10.06.2024, 16:00Lektura na 2 minuty

Jeden Starship dziennie – szalony plan Elona Muska

Rakiety jak z linii produkcyjnej Forda? Cóż, najwyraźniej tak właśnie wygląda plan właściciela firmy SpaceX.


Grzegorz „Krigor” Karaś

Starship może polecieć w kosmos i wrócić, stając się tym samym statkiem wielorazowego użytku – to właśnie niedawno udowodniła firma SpaceX. Teraz zaś pojawiła się kwestia produkcji kolejnych rakiet. I wygląda na to, że przedsiębiorstwo Elona Muska chce sobie narzucić tempo wręcz szaleńcze.


Fabryka statków Starship

Kolejnym krokiem – poza już zaplanowanymi przyszłymi testami i rozwojem Starshipa jako statku zdolnego wznieść się nie tylko na orbitę Ziemi, ale i dalej – jest otwarcie fabryki o nazwie Starfactory. Jej budowa, a właściwie ciągła rozbudowa, trwa niedaleko siedziby firmy w południowym Teksasie. Założenie jest ambitne: po ukończeniu rzeczonej wytwórni ma ona produkować jeden statek dziennie.


Mamy już zbudowane statki Starship i boostery Super Heavy, które są gotowe do wystrzelenia lub są w fazie testów przed kilkoma następnymi lotami, a kolejne schodzą z linii produkcyjnej w miarę dalszego rozwoju Starfactory w SpaceX. Najnowsza faza konstrukcji budowanej obecnie fabryki zostanie uruchomiona latem tego roku, co zapewni nam dodatkowe 100 000 stóp kwadratowych powierzchni.


Jessie Anderson, menedżer ds. inżynierii produkcji, SpaceX

Co ciekawe, Elon Musk chwali się, że zmiany, które pojawiają się w kolejnych iteracjach pojazdu, są podyktowane zarówno udoskonaleniami konstrukcji, jak i samego procesu produkcyjnego.


Zauważcie, że nowsza wersja statku Starship ma przednie klapy przesunięte na zawietrzną. Pomoże to poprawić niezawodność, łatwość produkcji i ładowność.


Elon Musk

Przy takim podejściu do procesu produkcji osiągnięcie zamierzonego celu wydaje się całkiem realne. Pytanie tylko, czy naprawdę SpaceX i świat będą potrzebować aż tyle rakiet. Szczególnie już, że zarówno booster, jak i statek będzie można odzyskać.

Foto. SpaceX


Czytaj dalej

Redaktor
Grzegorz „Krigor” Karaś

Gdyby mnie ktoś zapytał, ile pracuję w CD-Action, to szczerze mówiąc, nie potrafiłbym odpowiedzieć. Zacząłem na początku studiów i... tak już zostało. Teraz prowadzę działy sprzętowe właśnie w CD-Action oraz w PC Formacie. Poza tym dużo gram: w pracy i dla przyjemności – co cały czas na szczęście sprowadza się do tego samego. Głównie strzelam i cisnę w gry akcji – sieciowo i w singlu. Nie pogardzę też bijatyką, szczególnie jeśli w nazwie ma literki MK, a także rolplejem – czy to tradycyjnym, czy takim bardziej nastawionym na akcję.

Profil
Wpisów605

Obserwujących23

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze