John Carmack o SteamOS: „Jeśli z pomysłem wyszłaby inna firma, traktowałbym go z pogardą”
W trakcie sesji pytań i odpowiedzi, która miała miejsce w czasie zorganizowanej przez Nvidię konferencji w Montrealu, John Carmack z id Software (pracujący też obecnie w firmie odpowiedzialnej za Oculus Rifta) został zapytany o opinię związaną ze SteamOS – darmowym systemem operacyjnym od Valve.
Jak twierdzi:
Na samym początku istnienia Steama Valve skontaktowało się z id pytając o możliwość wydania w usłudze Dooma 3. W odpowiedzi powiedzieliśmy im: „Jesteście szaleni? Dziwactwem byłoby wiązać się z tą mało znaną platformą cyfrowej dystrybucji”. Valve rozegrało jednak długą, dobrą grę. Obawiam się, że teraz mogę być w podobnej sytuacji, kiedy zapytałem: „Robicie własny konsolowy system operacyjny? Jesteście szaleni?”. Może za dziesięć lat znowu zarobią na swoim projekcie miliardy. Wciąż jednak pomysł przeniesienia wszystkiego na Linuksa wydaje mi się nieco ryzykowny, ale biorąc pod uwagę ich doświadczenie, waham się tylko w niewielkim stopniu… jeśli z podobnym pomysłem wyszłaby jakaś inna losowa firma, traktowałbym go niemal z pogardą… ale to Valve.

Dla wielu osób pomysł stworzenia systemu darmowego systemu operacyjnego opartego na Steamie i Linuksie wydaje się ryzykowny. John Carmack, guru technologiczne w id Software, przyznał, że gdyby z podobną koncepcją wyszła inna firma, nie dałby jej większych szans na sukces. Valve darzy jednak kredytem zaufania.
Boję się jednej rzeczy. Że w przyszłości powstanie milion systemów – Origin OS i tak dalej przez co same systemy staną się grami a gry dodatkami.
Powstanie Steama już było złem i powodem fragmentacji co ludzie wyczuli praktycznie odkąd pojawił się HL2. Teraz znów Valve wyskakuje ze swoim nowym pomysłem na zarabianie pieniędzy poprzez rozrywanie rynku. Nie chcę, nie życzę sobie.
Ile znacie darmowych systemów operacyjnych które obsługują większość popularnych gier i programów ? |Najpierw niech jeden powstanie, a potem możemy się martwić o kolejne -.-
Aby gra działała na linuksie bądź systemie na nim opartym wystarczy zamiast DirectX microsoftu użyć darmowego OpenGL. Teraz większość kart graficznych sprzętowo wspiera obie biblioteki, a NVidia zdaje się preferować tą drugą opcje. Koszty takiej konwersji nie są duże – zmienia się tylko wyświetlanie, nie sam silnik gry. Poza tym teraz dużo gier jest robionych w Unity, a z tego co wiem można dowolnie sobie tam wybrać bibliotekę graficzną. Nie będzie więc problemu z grami.
Nie jestem wielbicielem valve i traktuje ten pomysl z pogarda. Valve i microsoft sa liderami w razwiazaniach nieprzyjaznym graczom. Niestety inni ida w ich slady |(np. platne multi na ps4).
Nie ma nic lepszego od fragmentacji. Do dziś najnowszym Windowsem byłby XP gdyby nie rosnąca popularność Maków i Linuksów. Gdyby nie rosnąca konkurencja można by zapomnieć o promocjach na Steamie i innych platformach. Dzięki największej fragmentacji na rynku telefonów komórkowych Polska ma jedne z najniższych w europie cen połączeń i się nawet okazało, że połączenia do różnych sieci nie muszą być droższe. A o fragmentacje się nie martwcie. Jakoś nie ma problemów z wydawaniem na PS i XBOX-a poza exclusivami.
@xqallanx|Aby gra działała na linuksie bądź systemie na nim opartym wystarczy zamiast DirectX microsoftu użyć darmowego OpenGLWszystko fajnie tylko że DirectX to nie tylko grafika ale również masa bibliotek do obsługi audio, wejścia z klawiatury i protokołów odpowiedzialnych za np. korzystanie z sieci. Wymieniając DirectX na OpenGL trzeba również szukać nowego API do obsługi autio etc. I wtedy silnik gry jednak trzeba przebudować. 😛
Ale to Valve! Vaaalveee! Vaaaaaaaalveeeeeeeee! VAAAAAAAAAALVEEEEEEEEEEEE <333333333
@xqallanx – mhm, przy okazji odetniesz się od każdej produkcji wypuszczonej przed premierą tego systemu (nikt nie będzie przerabiał starej gry) jak i odetniesz się od większości rozwiązań obecnie stosowanych.
Jakoś nie jestem przekonany. Muszę zobaczyć ten system w akcji. Choć przyznam, że kompatybilność ze starymi (czyt. wypuszczonymi przed premierą SteamOS) będzie największym problemem.
@ShadowNinja Nikt nie lubił Steama kiedy wyszedł, nikt nie sądził, że to ma jakikolwiek sens. To samo jest teraz.
Jeśli SteamOS będzie tak udany jak Steam, to jestem jak najbardziej za. Co jak co, ale Valve wie gdzie najlepiej szukać pieniędzy.
Inną sprawą jest, że używam domowego kompa z Windowsem do celów często zawodowych co wykreśla Linuxa z listy systemów, które się nadają do tego rodzaju prac, a posiadanie dwóch systemów czy jakiś virtual boxów jest dla mnie zawracaniem głowy, który wyklucza SteamOS z kręgów mojego zainteresowania.
@AoS: i pewnie większość pomyśli tak samo. Na prawdę chcę zobaczyć, jak to wszystko się rozwinie. Albo będzie to rewolucja, albo ciekawostka, o której szybko zapomnimy.
Dużo zależy czy microsoft będzie w stanie zrobić dobry system operacyjny po nieudanej „ósemce”. Apple ma swoich wyznawców, ale nie sądzę, żeby przejęło wszystkich użytkowników windowsa, a kiedy win 7 będzie przestarzałe, to jak najbardziej miejsce dla nowego systemu operacyjnego będzie.
@spidymaster, 8-mka nie jest nieudana. W kwestii dzialania w zadnym stopniu gorsza od wczesniejszych systemow. Jest wydajniesza, szybciej sie uruchamia, zajmuje mniej pamieci. Jedyne na co narzekaja uzytkownicy to zamiennik menu start. To jednak nie jest kluczowa kwestia dla systemu. Valve narzeka bo MS probuje podebrac mu kase wlasnym sklepem (jednoczenie akceptujac AppStore w MacOS), ale to przeciez nie problem uzytkownikow. Reszta ewentualnych problemow jest marginalna.
@grim1234 Ludzie byli oburzeni, że będą musieli być cały czas podłączeni do internetu, nawet jeśli będą grali tylko w singla. Czas zweryfikował, że Steam nie jest taki zły jak go malowali. I z tego samego powodu daję szansę na dzień dobry SteamOS-owi i ich padowi. W moich oczach żadna firma nie zasłużyła sobie tak na szacunek graczy jak Valve.
@ShadowNinja – zasadniczo do Steama i Valve nic nie mam, ale stwierdzenie, że to właśnie oni najbardziej zasłużyli na szacunek graczy, to trochę stwierdzenie na wyrost, bo takie sprawy jak walki z sądem o prawo własności gier (szczególnie w przypadku, gdy oni są pośrednikiem a nie twórcą…) nie jest ani trochę na miejscu i powinno wykreślić ich z listy zaufania (czyli postawić w kolejce obok wszystkich wielkich dystrybutorów), ofc nie umniejszam wartości tej platformy, ale rysy lubią się pogłębiać.
@AoS Jakbym miał wymienić chociaż jedną firmę, która takiej sprawy nie miała…
„W moich oczach żadna firma nie zasłużyła sobie tak na szacunek graczy jak Valve.” GOG i CD-Projekt
analizujmy Steam to bardzo dobra firma która zna się na rzeczy umie umilić granie lecz |użytkownikowi zawansowanemu nie będzie to pasować ponieważ programy typu office lub fotoshop mogą nie optymalizować się na Steam os . jeżeli stworzą taki dodatkowy tryb dla proffesionalisty i Blogera i YouTubera to może jednak im się uda się biorąc pod uwage że steam idzie tylko w Gaiming to wyjdzie słabiej niż Linux
@Skate Podsumowałeś to dużo mądrzej niż większość ludzi. Gratulacje.
Jeżeli w wyniku planu Valve ma być cień szansy, że będą mógł uruchomić, powiedzmy, Dooma 5 bez przelogowywania się pod Windowsy, dłubania przy konfiguracji wine’a i przy rozsądnej płynności (OpenGL vs nieobecny Direct) to… dlaczego nie! O tym, że istnieje Steam na linuxy dowiedziałem się jakiś… miesiąc temu.
@Skate Za co niby GOG zyskał sobie szacunek graczy? Za to, że od czasu do czasu dają darmowe gry? 🙂 Bo na pewno nie cenami.
Jak tylko wyjdzie SteamOS ściągam i instaluje zamiast Łudubuntu. Co do narzekaczy, to jak ma się co rozwinąć, skoro zakłada się z góry, że i tak coś się nie przyjmie? Valve ma akurat tyle kasy, że mogą spokojnie w coś inwestować. I myślę, że jest to właściwa firma, aby wreszcie gaming na Linuksie zagościł na dobre. A i sam Linux wiele zyska przez to, że gry będą wychodzić pod ten system. Ja jestem wielkim fanem tych wydarzeń.
„ShadowNinja|@AoS Jakbym miał wymienić chociaż jedną firmę, która takiej sprawy nie miała…”|>GoG|”@Skate Za co niby GOG zyskał sobie szacunek graczy? Za to, że od czasu do czasu dają darmowe gry? 🙂 Bo na pewno nie cenami.”|>20/30 złotych za grę|>co najmniej cotygodniowe promocje|polaczki go away
@Rankin Jak na razie nie przedstawiłeś żadnych plusów gog-a. Promocjami nawet nie ma startu do Steama, czy GMG. Przydaje się tylko wtedy, gdy chcemy z sentymentu zagrać w leciwą grę, której nigdzie nie dostaniemy.
@PETRAS36 – przede wszystkim gra w postaci samorozpakowującego się archiwum bez DRM i bez potrzeby podczepiania pod konto. Mam Steam, Origin, Uplay… ale jeżeli mogę kupić grę na GOG to kupuję właśnie tam. Promocje na Steam są fajne ale raczej 2 razy w roku: Na lato i na Boże Narodzenie bo w pozostałe dni to nie są aż tak duże te obniżki.
GoG daje darmowe, stare gry. Steam chce dać darmowy system operacyjny przygotowany dla graczy. Jego obecne plany wzmocnią PC jako alternatywę dla konsol. GoG>Steam. Logika.
A tak się zastanawiam, jak to realnie wygląda. Jakie z tego plusy wynikną dla graczy? Bo ja widzę jak na razie plusy dla Valve, ale już jako gracz nie za bardzo jestem w stanie pojąć, co to zmieni w moim życiu. Twórcy nie opuszczą Windowsa, za to pojawi się kolejna platforma, na którą musieliby robić wersję gry (w tym momencie, bez Nintendo są 3 duże platformy), jak dojdzie 4 platforma, która zapewne nie będzie wspierała kilku dużych dystrybutorów (EA, może Ubi), to będzie źle.
Z resztą nie ma co liczyć na bierność innych firm, może MS się obudzi i zrobi swój system dla graczy? Może rozpętać się wojna, która totalnie zmarginalizuje PC, bo twórca oprócz walki masą różnych konfiguracji komputerów będzie musiał walczyć jeszcze z dwoma systemami… tak, może trochę sci-fi, ale taki scenariusz też może się zdarzyć.
GoG przy braku DRM od razu na starcie wygrywa ze Steamem. Koniec kropka.
@TruthDefender To twoje zdanie. Sądząc po tym jak w ostatnich latach rozwinęła się dystrybucja cyfrowa, ludzie wolą kupować gry z DRM-ami, niż bez. Jak dla mnie wersje bez DRM-ów są strasznie niewygodne, nie aktualizują się same, nie mają „bezpośredniego” kontaktu ze znajomymi, w wielu przypadkach nie posiadają achievementów itd. Poza tym jeśli już porównywać goga i steama to ten pierwszy ma raczej niewielki wybór gier. Steam również posiada bogaty wybór starszych gier, więc na tym polu też może konkurować
z Gogiem.
Ryzyko w przypadku SteamOS polega na wielozadaniowości PC. Przysłowiowy SteamBox będzie dalej PC tylko z innym systemem operacyjnym. Tak jak laptopy z ChromeOS (pamięta to ktoś jeszcze?). Problemem SteamOS będzie drogi sprzęt (droższy niż konsole) oraz ograniczenie tylko do gier. JEdnak z konsolami on przegra. Nie nada się ten sprzęt do pracy jak Laptop czy stacjonarka z Windowsem. Zamiast w SteamOS mogliby zainwestować po prostu w Linuxa. Ale jak to mówią: TO VALE. Jednak atut Stema w postaci ceny tu upada
Matejbudz i co? Myślisz, że sobie na tym obok nie postawię Gnome’a nawet, jeśli go nie bedzie? XD
@Matejbuz gratuluję możliwości testowania SteamOS i wiedzy nt Steam Machines. Michael Pachter byłby dumny. SteamOS ma to do siebie, że jest to Linux. Nikt nie powiedział, że SteamOS to tylko i wyłącznie gry. Jest on optymalizowany pod kątem gier, ale ZAWSZE będziesz mógł zainstalować sobie inne środowisko graficzne, swoje programy, czy co tam będziesz chciał. Tylko, że to zapewne zmniejszy wydajność w grach, czyli to, co jest powodem powstania tego systemu. A jaki jest serwer graficzny (X, Wayland, Mir)…
…jakie jest środowisko graficzne (GNOME, KDE, Cinnamon i inne), co dokładnie przemawia za tekstem „udało nam się znacząco zwiększyć wydajność”, itp. wie tylko samo Valve, bo konkretów póki co jest jak na lekarstwo.
Gabe Newell się nigdy nie myli. Dlatego porzucił mikroskopijnego Pistona, bo wiedział, że to się dobrze nie sprzeda. Oni chcą trafić w mainstream i raczej im się to uda.
SteamOS to nic innego jak kolejny android, czyli kolejny Linux czyli kolejna próba, która może odnieść fiasko. Valve MUSI wpompować w to mnóstwo kasy, a ryzykują jest spore. Google-owi się udało bo ma kasy jak lodu – tak jak Microsoft – jak im się coś nie uda to próbują jeszcze raz i jeszcze raz, aż do bólu. Czy Valve też ma tyle kasy i sił, żeby stać sie poważnym graczem? „Przypuszczam, że nie sądzę…”
A ja wierzę w możliwości Valve, bo jedyne to co trzyma większość użytkowników przy Windowsie, to fakt że na linuxie większym problemem jest odpalanie dużej części gier.