Kojima Productions pokazuje twarz nowej maskotki, prosi o powstrzymanie się od sprośności
Choć Kojima w tajemnicy pracuje nad grą akcji, która ma być „początkiem nowej serii” i „spodobać się fanom Uncharted i The Division”, nie zamierza pokazać jej jeszcze światu. Zamiast tego po raz kolejny dano nam spojrzeć na znanego z powyższego logo Ludensa, w którego medialnych występach fani szukają wskazówek na temat nowej gry:
Wygląda całkiem dobrze, prawda? Wielu internautów zinterpretowało jednak hasło u dołu obrazka („Będę wracał/dochodził raz za razem”) nie do końca tak, jak założył twórca, czego dowody można znaleźć w każdej sekcji komentarzy oid newsem na temat Ludensa i na wielu kontach twitterowych:
kojima my dude we know you will. it’s been known pic.twitter.com/vmhmd71XVI — XANDER CAGE (@XANDERCAGEVEVO) 6 czerwca 2016
wait are you seriously telling me the tagline for kojima’s next game is „I’ll Keep Coming” . . . pic.twitter.com/QPO96rCWV4 — MOOMANiBE (@MOOMANiBE) 6 czerwca 2016
Doszło do sytuacji, w której Kojima Productions musiało zapostować na mediach społecznościowych „Więc, yyy, tak, niektórzy ludzie powinni przestać szukać sprośnych podtekstów w pewnych niewinnych „mottach”, o-kej?”. Zaczęli też wyjaśniać na nowo, że Ludens odnosi się do Homo Ludens, człowieka bawiącego się, ale to spowodowało tylko kolejną salwę śmiechu. Cóż – specyficzne podejście Kojimy i podlegającego mu studia do języka angielskiego zawsze było częścią składową jego popularności.

