Kojima wcale nie odchodzi z Konami? Ciekawa fanowska teoria…
Jeżeli nie orientujecie się w relacji między Kojimą a fanami jego gier, to odsyłam przede wszystkim do CDA 05/2014, gdzie w tekście „Największa ściema w historii gier” opisywałem pewną ciekawą sytuację, jaka miała miejsce przed premierą Metal Gear Solid 2. W skrócie: chodzi o to, że Hideo Kojima znany jest z tego, że lubi się bawić z graczami w kotka i myszkę. Z jednego obrazka albo trailera fani są czasami w stanie wydedukować wielkie zapowiedzi.
Tym razem okazuje sie, że Kojima Productiwons zostało zamknięte przez Konami, a większość pracowników studia straciła etaty – zostali podwykonawcami na kontraktach. Jeżeli graliście w Metal Gear Solid V: Ground Zeroes, to pewna fanowska teoria może was zainteresować…
To wszystko już się wydarzyło. Dochodzi do tego jeszcze jedna kilka bardzo niszowych ciekawostek dla fanów, ale i jedna zrozumiała dla wszystkich: Kojima zapowiadal na początku produkcji, że ma tak kontrowersyjne pomysły na MGS V: TPP, że jeżeli nie spodobają się szefom Konami, to straci robotę. Potem powiedział, że dostał zielone światło. Absolutnie nic nie wskazowało na to, żeby coś się w tej kwestii zmieniło.
Istotną rzeczą jest też to, że ładnych parę lat temu, w 2001 roku, Kojima razem ze swoją ekipą już zniknął. Wchodził w etap największego crunchu przed premierą MGS2 i zablokował wszelką komunikację studia ze światem zewnętrznym – firma zniknęła z radarów. Wtedy dało się to zrobić w miarę łatwo, bo internet nie był tak ogólnodostępny, a jego pracownicy nie mieli kont na Twitterze. Tym razem ściema musiałaby być o wiele lepiej zorganizowana. Czyli, na przykład, tak jak teraz?
Wierzcie lub nie, ale to nawet nie jest najbardziej szalona teoria związana z serią Metal Gear Solid. Serio!

Ewentualne zamknięcie Kojima Productions przez Konami, o czym pisaliśmy kilka dni temu, jest rzeczą przedziwną i ciągle ciężko mi w to uwierzyć. W sensie: Konami nie bardzo ma się czym chwalić, kiedy biednego Hideo zabraknie w ich szeregach. Fani MGS-ów mają jednak nową, interesującą teorię na temat tego, co się właściwie dzieje…
Ale do czego zmierzasz, twierdzisz że całe to zamieszanie to tylko trolling?No proszę cię…|Akcje KOnami na giełdzie straciły zauważalnie na wartości, nie wspominając już o wizerunku samej firmy w oczach fanów. Trolling trollingiem ale ma swoje granice, i inwestorzy nigdy by się nie zgodzili na taki prank.
A ja coś czuję, że to byłaby dobra okazja na inwestycję w akcje Konami. Hmm….
To chyba mogły wymyślić tylko prawdziwe nerdy.
Kojima trolluje was od samego początku. Jak zawsze, z resztą. To była pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy po pierwszych doniesieniach. Teraz już jestem tego pewny.
berlin pls
Ta teoria jest tak naciągana, że to aż śmieszne xD
Macie problem…szczerze mówiąc, ostatni dobry MGS to część z cyfrą „3”, a nowsze części (przykładowo ta, z cyfrą „4”) to opera mydlana, której nie da się ani oglądać, ani w to grać. Szczerze mówiąc, po tym co zobaczyłem w części „4” miałem dość tej serii. Według mnie MGS stopniowo chylił się ku upadkowi, gra robiła się po prostu śmieszna (pamiętam teksty z MGS1, klimat MGS3), a to co zaserwowali w części „4” to jakiś żart z kategorii humoru za 5 zł. Jeśli tak ma wyglądać przyszłość serii, czas na reboot.
linfanusr: Nie widziałeś żadnego traileru MGS V: TPP. Berlin: Czyli celowo kazali swojemu przeciekowi ( patrz: http:gamezilla.komputerswiat.pl/newsy/2015/11/ciag-dalszy-szczegolow-na-temat-rozpadu-kojima-productions ) kłamać ? Chociaż po Kojimie to niczego nie wiadomo, a konami mogło by równie dobrze popełnić samobójstwo po zwolnieniu hideo.
żenujący „plotek”….
byłoby miło
A ja mówię: Kojima Hideo wytresował was pierwszorzędnie. To jest w jego stylu – dać wam materiał do teorii spiskowych, i patrzeć, podgryzając popcorn, jak się produkujecie.
Gryfna teoria, ale mam lepszą. Kojima od dawna mówił, że chce zrobić coś innego, niż MGS. Poinformował szefostwo Konami, że chce zakończyć serię i zabrać się za inne tytuły. GZ sprzedał się nieźle, a że lepiej trzymać się sprawdzonej marki, niż ryzykować tworzenie nowej, postawiono Kojimie ultimatum: zrobi kolejnego MGS’a, albo wyleci, a serię przejmie inne studio. Wybrał to pierwsze.
Usunięcie jego nazwiska spowodowane jest tym, że Konami nie będzie mogło go używać w celach promocyjnych po odejściu Kojimy, więc wolą to zmienić zanim jeszcze gra zostanie wydana.
Pożyjemy, zobaczymy. Kojima lubi trollować, ale czy to zrobił na pewno będziemy wiedzieli dopiero po wydaniu MGS5:TPP. Do tego czasu lepiej się po prostu przyglądać.
kfarc: święta prawda.