Kolejna gra Xboksa zmierza na konkurencyjne konsole. Wiemy, kiedy South of Midnight trafi na PS5 i Switcha 2
W zeszłym tygodniu sieć obiegły rewelacje, wedle których Sony ma zrezygnować w portów na PC i powrócić do wydawania singlowych tytułów autorstwa PlayStation Studios wyłącznie na swoim sprzęcie. Byłaby to całkiem zrozumiała decyzja, szczególnie w obliczu wieści na temat Xboksa Helix mającego pozwalać na odpalanie gier z PC. No ale Japończycy – z bazą posiadaczy PS5 powoli dobijającą do 100 mln – może sobie na taki ruch pozwolić. Microsoft, którego ostatnie konsole zakupiła liczba graczy o jakieś sześć zer mniejsza, musi kombinować w drugą stronę.
I tak posiadacze PS5 czy Switcha dostali już cały szereg najważniejszych produkcji Xbox Game Studios. Nikogo już raczej nie dziwi, że regularnie dołączają do nich kolejne tytuły, w tym zeszłoroczne South of Midnight. Zgodnie z wcześniejszym obietnicami studia Compulsion Games jego najnowsze dziecko również trafi na sprzęty Nintendo i Sony. Teraz poznaliśmy dokładną datę tego wydarzenia: 31 marca.
W nowym wydaniu, uzupełnionym o podtytuł The Weaver’s Edition, obok podstawowej wersji gry czekają nas cyfrowe dodatki w postaci artbooka, soundtracku Oliviera Deriviere, komiksu „The Boo-Hag” autorstwa Roba Guillory’ego, teledysku oraz filmu dokumentalnego „Weaving Hazel’s Journey” w wersji reżyserskiej. Tytuł można już dodawać do listy życzeń na PS Storze oraz w sklepie Nintendo.
Jeśli South of Midnight dotychczas was ominęło – a mogło tak być, bo pomimo dobrych ocen gra nie cieszyła się zbyt dużą popularnością – to warto wiedzieć, że jest to nowa produkcja twórców Contrast i We Happy Few osadzona na amerykańskim Głębokim Południu. Jej główną bohaterką jest Hazel; wraz z nią poznajemy makabryczne mity i fantastyczne stworzenia tamtejszego folkloru. Grę wyróżnia m.in. oryginalna oprawa graficzna. Po więcej odsyłam do recenzji Eugeniusza Siekiery, możecie też obejrzeć poniżej wrażenia Bastiana:

a_co_to_za_gowno.jpg
Spójrz w lustro.
Zluzuj majty złociutki, Microslop nie da ci ani grosza za bronienie ich gierek
Bardzo dobra gra, świetny klimat a’la voodoo. Jedyna wada gry, to powtarzalne trochę „pomniejsze” walki. Poza tym – świetna gra, której pewnie bym nie sprawdził, gdyby nie Game Pass 😉
A Sony dalej jak ten pies ogrodnika, trzyma się swoich gier niczym oszczany dziadek kołdry, gdy chcesz mu zmienić pieluchę.
I dlatego Playstation i Switch radzą sobie lepiej od Xboxa.
Trochę szacunku do ludzi, co?