Konfigurator Live – Drakensang: The River of Time
Fajna gra, ale tylko dla miłośników tradycyjnych rolplejów. Co ciekawe, również graficznie jest naprawdę nieźle! A i różnic pomiędzy poszczególnymi poziomami detali trochę widać.
Grając na maksymalnie oddalonej kamerze w zasadzie różnice ograniczają się do efektów świetlnych. Gdy jednak przypatrzymy się uważniej, łatwo zauważyć, że na niskich detalach znika trawa i cienie postaci, tekstury stają się uboższe, zaś tam, gdzie widać duże na ogół zagęszczenie sprite’ów (np. konary drzew), jest wyraźnie rzadziej.
Obcięcie detali pozwala rzecz jasna uzyskać dość sporo zapasu i da się grać nawet na budżetowych kartach, niemniej druga część Drakensanga i tak jest grą dość wymagającą i czasem potrafi zachrupać.
Szczegóły znajdziecie tradycyjnie w nowym numerze CD-Action, tuż pod recenzją.
Czytaj dalej
-
2Amazon znalazł swojego Kratosa. Gwiazda „Synów Anarchii” zagra w serialowej adaptacji God of War
-
40 dolarów i kanapka – tyle kosztowało intro do Fallouta. Znany aktor przyznaje, że „cały ten Fallout to dla niego wielka zagadka”
-
Rockstar już nie atakuje roleplayowych modów do GTA, bo właśnie zaczyna na nich zarabiać. Ruszył cyfrowy sklep z modyfikacjami
-
2Przetestuj nowego goblina. Styx: Blades of Greed dostał wersję demo i ruszyły zamówienia przedpremierowe

Widać różnicę.
kozacka roznica…
Spora różnica. Napewno większa niż w Mafii2.
Bo jak nie widać różnicy to po co przepłacać? ;P
Oby sama gra nie była tak „słitaśna” jak poprzednia 😛
Tradycyjne RPG? Brzmi ciekawie. Grafika? Jesli to jest standardowy RPG, a nie strzelanka a la ME/ME2, to grafike mam gdzies.