Kto stoi za nową grą AAA ze świata „Władcy Pierścieni”? Czy są to twórcy Tomb Raidera czy Kingdom Come: Deliverance?

Kto stoi za nową grą AAA ze świata „Władcy Pierścieni”? Czy są to twórcy Tomb Raidera czy Kingdom Come: Deliverance?
Kingdom Come: Deliverance 2
Wśród fanów Śródziemia zapanował mały chaos informacyjny.

Ostatnie 2-3 lata to wysyp naprawdę sporej liczby produkcji oraz zapowiedzi nowości ze świata „Władcy Pierścieni”. Szkoda tylko, że w większości okazują się one średniakami lub ogłoszeniami, po których zadajemy sobie pytanie: „a komu to potrzebne?”. Od strony gamingowej dostaliśmy Return to Moria oraz Tales of the Shire, które próbowały ugryźć tolkienowski świat z nieco innej strony, jednak nie cieszyły się ani szczególnie pozytywnymi opiniami, ani wysokim zainteresowaniem graczy.

Aha, no i wydarzył się jeszcze incydent gollumowy, ale na niego spuśćmy zasłonę milczenia. Optymizmem nie napawają też zapowiedzi filmowe, jak choćby nadchodząca produkcja ze scenariuszem Stephena Colberta mającą opowiedzieć o wydarzeniach po „Powrocie króla”. Na szczęście w sukurs fanom Śródziemia przychodzi Rysław, który na łamach podcastu Tolkien Polska podzielił się niezywkle intrygującymi doniesieniami.

Gdy Ryszarda Chojnowskiego zapytano o jego przemyślenia dotyczące nadchodzących gier osadzonych w Śródziemiu, ten podzielił się informacją, której chyba nikt się nie spodziewał – to studio Warhorse może być odpowiedzialne za najnowszą produkcję AAA ze świata „Władcy Pierścieni”. O tytule po raz pierwszy usłyszeliśmy w zeszłym roku, kiedy to o jego powstawaniu poinformował Insider Gaming. 

Powstaje gra AAA w świecie „Władcy Pierścieni” z otwartym światem, pełna przygód, z dużym finansowaniem, bo preprodukcja została już przeprowadzona. Inwestorzy ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich wyłożyli 100 milionów dolarów. Zajmuje się tym zupełnie nieznane studio Revenge, natomiast dużo osób twierdzi, że to może być tylko nazwa kodowa, żeby zmylić i – uwaga – to całkiem rozsądnie brzmiące plotki, podkreślam plotki, że tym studiem tak naprawdę jest Warhorse. Po raz pierwszy usłyszałem tę informację kilka miesięcy temu i traktowałem ją na zasadzie „no gdzie, jakim cudem”, ale teraz pojawiła się ponownie i już brzmi bardziej sensownie.

Euforia, szok, otwieramy beczki Pilsnera, Budweisera i zaczynamy świętowanie, bo oto ekipa odpowiedzialna za dwa świetne erpegi bierze się za grę w uniwersum „Władcy Pierścieni”… tylko że nie do końca. Pierwsza sprawa – to wciąż tylko plotki, natomiast druga – Insider Gaming częściowo podważył te doniesienia. Dzisiejszy tekst, który ukazał się na łamach portalu, sugeruje bowiem, że to nie Warhorse ma odpowiadać za nadchodzącą produkcją AAA osadzoną w Śródziemiu. Zamiast tego ma się nią zająć Crystal Dynamics, znane przede wszystkim z serii Tomb Raider. 

Co ważne, źródła Insider Gaming nie zaprzeczają tworzeniu jakiejś gry na licencji „Władcy Pierścieni” przez Warhorse, jednak potwierdzają, że duża produkcja finansowana przez inwestorów z ZEA znajduje się pod okiem Crystal Dynamics. Redakcja poprosiła Embracera (w którego władaniu znajdują się oba studia) o komentarz w tej sprawie, jednak firma odmówiła wypowiadania się na temat tych plotek.

Skomentuj