Loverwatch: Porandkuj z postaciami z Overwatcha
Że Overwatch budzi rozmaite namiętności – wiecie z pamiętnej afery tyłkowej. Albo z CDA 09/16, w którym Krigore pochylał się nad inspirowaną tytułem pornografią.
Tworzony przez fanów Loverwatch to projekt grzeczny, który co prawda pozwoli nam wejść w romantyczne relacje z Genjim, Mei i Bastionem, ale tête-à-tête nie zakończy się w sypialni. Lucy Morris, scenarzystka visual novel, zapowiada natomiast „dojrzałą narrację” i historię, która – w przeciwieństwie do wielu japońskich symulatorów randkowicza – nie będzie sklejoną na ślinę zbieraniną klisz i płycizn. Projektantka deklaruje również, że w grze padnie 180 tys. słów, słowem: „więcej niż w Final Fantasy XIII”.
Projekt jest ponoć gotowy w 75% i by ukończyć prace potrzeba „przynajmniej miesiąca”. Oczywiście o ile ambitnej inicjatywy nie zdecyduje się zablokować Blizzard.
Więcej informacji o grze znajdziecie w tym miejscu.

Romansom zabraknie jednak konkluzji.
Randkowanie z fikcyjnymi postaciami z gier. Cudownie. We are doomed!
Cóż, jeżeli produkcja jest z gatunku visual novel, czyli gatunku gier opierającego się na dialogach i tekście, a nie na taktycznej czy zręcznościowej rozgrywce, to nie rozumiem, czemu posiadanie większej ilości tekstu niż jRPG miałoby być jakimś szczególnym powodem do dumy. Z innej beczki, wrzucanie wszystkich japońskich VN do szufladki „sklejonych na ślinę zbieranin klisz i płycizn” nie świadczy dobrze o znajomości tematu.
NERDMODE „Oooo.. oo.. ooyea.. moje marzenia.. hioh hioh się speełnią.. hehe..”|NORMALMODE ” -_- „
MrAjdi – gros, oczywiście nie wszystkie.
tzn OTAKUMODE
Stein’s Gate FOREVER!!!! Najlepsze VN. Tyle w temacie. (fan)
Kogoś to dziwi? Nawet PAYDAY 2 ma już swój dating sim. 😀
Stein’s Gate jest dobre ale Muv-Luv Alternative lepsze a zwłaszcza pierwsze prawdziwe spotkanie z BETA.
Muv-luv alternative, a tym bardziej Grisaia nie jest ” sklejoną na ślinę zbieraniną klisz i płycizn”! Widać, że autorka ma coś do Visual Novelli, które nomen omen tworzy. W dodatku 180 tyś słów to strasznie mało 🙂 |Grisaia ok miliona|Fate/stay night 820,595|Loverwatch 180tyś|Liczby mówią same za siebie
Prawdziwy szok to będzie jak blizzard zrobi rpg, na poziomie mass effect/wiedźmina w… uniwersum overwach.
Co do fate stay night to mówisz o tej grze (1) na podstawie której powstały 3 anime?
I po co reklama takiego gówna?|Krytykujesz bezmyślnie coś tak wspaniałego jak japońskie Visual Novel, a wychwalasz to coś.|Żałosne.
@kiogu1|Tia, o tym jest mowa. Prequel do historii z gry czyli Fate/Zero i dwie wersje historii samej gry, które mieszają kilka różnych ścieżek.
Czyli w końcu fabularny singleplayer do gry?
@Papkin|Czyli rozumiem, że o książkach również piszesz jako o „sklejonych na ślinę zbieraniną klisz i płycizn”?
Blizzard niedlugo ukreci projektowi leb, o ile tworcy Loverwatcha nie zrezygnuja z wykorzystywania postaci z gry Blizza.
Poziom zj****ia umysłowego twórcy: 69/10
FREEEEEEEEEEEEEEEEWARE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!111 Mam nadzieję, że chociaż będzie to to zbliżone jakością do katawa shoujo. O, już feelsy wróciły… T_T
Akurat co do marnej jakości większości japońskich VN autor ma rację, i mówię to jako wieloletni fan tych gier.