Marathon regularnie zresetuje postępy graczy. Bungie ujawnia szczegóły systemu sezonów
Choć niewątpliwie Marathon nie miał najlepszego PR-u przez liczne afery związane choćby z kradzieżą czyjejś pracy, to zainteresowanie grą nie jest wcale takie małe – otwarte testy sprzed paru dni przyciągnęły w szczytowym momencie na samym Steamie 140 tys. osób, co było porównywalne z ARC Raiders, gdy to również otworzyło się na graczy przed właściwą premierą. Z pewnością zatem znajdą się tutaj osoby zainteresowane tym, jak Bungie chce przeprowadzić je przez kolejne sezony, co studio właśnie wyjaśniło.

Bungie udostępniło informacje związane z tym tematem na stronie Marathonu, z której dowiemy się, że postawiono na trzymiesięczne sezony, a wraz z nimi pojawią się nowe pukawki, obszary mapy, wydarzenia itd. Co istotnie, dostęp do tego nie zostanie ukryty za płatnymi dodatkami i wszystko to pozyskamy bezpośrednio poprzez granie. Ponadto każdy nowy sezon oznaczać będzie reset postępu graczy i wszyscy wówczas zaczną z czystą kartą (nie licząc przedmiotów kosmetycznych czy zdobytych osiągnięć).
Dostęp do lepszych zbrojowni uzyskanym poprzez wypełnianie kontraktów czy progres frakcyjny, co będzie niezbędne do tego, by zmierzyć się z przeciwnikami z bardziej niebezpiecznych obszarów mapy. Pierwszy sezon, nazwany Death is the First Step, przyniesie w tym temacie w sumie sześć różnych stronnictw, sześć klas postaci czy trzy obszary, a czwarty, Cry Archive, zostanie w późniejszym czasie odblokowany przez społeczność graczy. W drugiej połowie marca zaś Bungie uruchomi tryb rankingowy.

Studio uchyliło też nieco rąbka tajemnicy w kwestii 2. sezonu Marathonu, czyli Nightfallu – czekać nas będzie nocna wersja mapy Dire Marsh ze specjalnymi wyzwaniami, kolejna klasa postaci czy Cradle, przerobiony system statystyk naszego Runnera. W tle obu sezonów natomiast znajdzie się wojna proxy między zwaśnionymi frakcjami i tajemnica zaginięcia 30 tysięcy członków New Cascadia Colony.

Swój bieg w Marathonie rozpoczniemy już jutro, 5 marca, na pecetach, PlayStation 5 i Xboksach Series X/S.

no to mamy gwozdz do trumny 🙂 to nie ESC ze ludziom sie bedzie chcialo farmic za kazdym razem od nowa :).