3
7.06.2024, 09:00Lektura na 3 minuty

Meta chce wykorzystać informacje personalne użytkowników do szkolenia AI

Wasze posty i zdjęcia na Facebooku i Instagramie mogą posłużyć jako materiały szkoleniowe dla modeli sztucznej inteligencji.


Jakub „Jaqp” Dmuchowski

Na mocy zmian wprowadzonych w polityce prywatności Mety koncern rości sobie prawo do wykorzystywania danych personalnych użytkowników swoich usług do trenowania modeli sztucznej inteligencji. Plan ten spotkał się z ostrą krytyką ze strony prawników z grupy noyb, którzy złożyli zawiadomienie do europejskich organów regulacyjnych. Pisma trafiły m.in. do instytucji rządowych z Austrii, Belgii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Niemiec, Norwegii, Włoch i Polski.


Meta znowu kombinuje

Wedle napomkniętych już zmian, które Meta postanowiła zamieścić w polityce prywatności swoich usług i które to miałyby wejść w życie z dniem 26 czerwca, koncern otrzymałby niemą zgodę użytkowników na korzystanie z zamieszczanych przez nich w mediach społecznościowych zdjęć, postów oraz wszelkiej maści treści do trenowania swoich modelów sztucznej inteligencji. Jak możemy przeczytać na stronie noyb, Meta nie zamierza ograniczać się do półśrodków i planuje wykorzystać praktycznie każdy dostępny skrawek informacji:


W przeciwieństwie do już problematycznej sytuacji, w której firmy wykorzystują pewne (publiczne) dane do trenowania określonego systemu sztucznej inteligencji (np. chatbota), nowa polityka prywatności Meta zasadniczo mówi, że firma chce wziąć wszystkie publiczne i niepubliczne dane użytkowników, które zebrała od 2007 roku i wykorzystać je do dowolnego nieokreślonego rodzaju obecnej i przyszłej „technologii sztucznej inteligencji”. Obejmuje to wiele „uśpionych” kont na Facebooku, z którymi użytkownicy już prawie nie wchodzą w interakcje – ale które nadal zawierają ogromne ilości danych osobowych. Ponadto Meta twierdzi, że może zbierać dodatkowe informacje od dowolnej „strony trzeciej” lub skrobać dane ze źródeł internetowych. Jedynym wyjątkiem wydają się być czaty między osobami fizycznymi – ale już czaty z firmami wchodzą w grę.


Fragment tekstu na stronie grupy noyb

Koncern Zuckerberga zbywa zarzuty prawników, a wszystkich oburzonych odsyła do swojego wpisu na blogu z dnia 22 maja, w którym to zawarto informację, że korporacja wykorzystuje nie tylko publicznie dostępne online i licencjonowane informacje do szkolenia sztucznej inteligencji, ale także te, które zostały zamieszczone na łamach jej serwisów, a więc Facebooka, Instagrama i Threads.

Kontrowersje budzi fakt, że nie musimy wcale korzystać z usług Mety, aby ta przetwarzała informacje na nasz temat. Wystarczy, że znajdziemy się na zdjęciu znajomego, które wylądowało na jego profilu w mediach społecznościowych lub wspomniał on o nas w jednym ze swoich wywodów.

Co więc czeka projekt Mety i czy ma on szansę dojść do skutku? Norweski organ regulacyjny opublikował post, w którym zgodność postępowania amerykańskiej korporacji z europejskim prawem poddawana jest w wątpliwość. Prawnicy z noyb postulują, aby powstrzymać koncern przed egzekwowaniem nowego zapisu w polityce prywatności, jako że stanowi on poważne naruszenie prywatności milionów osób. Nie omieszkali przy tym pochwalić się tym, że na swoim koncie mają już liczne zwycięstwa z firmą Marka Zuckerberga, a ich działania kosztowały Metę przeszło 1,5 miliarda euro w zapłaconych karach. 


Czytaj dalej

Redaktor
Jakub „Jaqp” Dmuchowski

Swoją przygodę z grami komputerowymi rozpoczął od Herkulesa oraz Jazz Jackrabbit 2, tydzień później zagrywał się już w Diablo II i Morrowinda. Pasjonat tabelek ze statystykami oraz nieliniowych wątków fabularnych. Na co dzień zajmuje się projektowaniem stron internetowych. Nie wzgardzi dobrą lekturą ani kebabem.

Profil
Wpisów1012

Obserwujących2

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze