5.06.2024, 15:30Lektura na 2 minuty

Meta nie chce płacić australijskim wydawcom wiadomości za umieszczanie ich treści na Facebooku

Podejście Mety spotkało się z ostrym sprzeciwem i nawoływaniem do otwartej walki z koncernem.


Jakub „Jaqp” Dmuchowski

Z początkiem marca koncern pod wodzą Marka Zuckerberga ogłosił, że jednak nie ma zamiaru płacić australijskim wydawcom wiadomości za korzystanie ze stworzonych przez nich treści na Facebooku. Raczej nie sposób się dziwić, że decyzja ta spotkała się z falą krytyki i wezwaniem rządu do wkroczenia do akcji. Ten zaś zastanawia się, czy przyszła pora na wyciągnięcie asa z rękawa i zmuszenie Mety do płacenia na mocy wprowadzonej w 2021 roku ustawy.


I co nam pan zrobi?

Umowa pomiędzy australijskimi oficjelami a Metą sięga 2021 roku, kiedy to jeszcze zainteresowanie wiadomościami publikowanymi na Facebooku było na tyle spore, aby uzasadnić płacenie ich twórcom za możliwość umieszczania ich na wspomnianej platformie. Wedle amerykańskiej korporacji, w ciągu ostatnich miesięcy ten stan rzeczy uległ zmianie, a newsy nie cieszą się już taką popularnością jak ongiś. W związku z tym firma zaczęła ograniczać promocję wiadomości oraz treści politycznych wyświetlanych na Facebooku i, co więcej, ogłosiła, że z rzeczonego serwisu w Australii zniknie zakładka poświęcona najnowszym wydarzeniom.

Taki obrót spraw jest w niesmak wydawcom treści, którzy przez ostatnie lata mieli okazję zarobić na publikowaniu ich treści na Facebooku i którym ta możliwość ma zostać odebrana. Swoje niezadowolenie postanowił wyrazić Michael Miller – prezes wykonawczy News Corp Australia:


Meta musi działać zgodnie z Media Bargaining Code i zostać zmuszona do negocjacji w dobrej wierze. Mieliśmy umowę – a oni ją złamali. Uważam, że mają obowiązek odnowić umowy i przestrzegać naszych praw. Nie możemy dać się zastraszyć.


Michael Miller – prezes wykonawczy News Corp Australia

Warto przy tym zauważyć, że Australia nie jest jedynym państwem, które uważa, że Meta i jej pokrewne molochy technologiczne nieuczciwie czerpią zyski z reklam na platformach, które stanowią swoiste agregaty treści tworzonych przez zewnętrzne podmioty. Podobny bój toczy Kanada, która postanowiła pójść o krok dalej i ogłosiła, że ma zamiar porządnie opodatkować Big Tech, czyli największe firmy informatyczne.

Istnieje szansa, że jeśli rząd Australii rzeczywiście będzie starał się wymusić na Mecie dalsze płacenie wydawcom treści, korporacja całkowicie zablokuje możliwość publikowania artykułów z wiadomościami na swoich platformach, tak, jak zrobiła to już w przeszłości w ramach protestu w analogicznej sytuacji.


Czytaj dalej

Redaktor
Jakub „Jaqp” Dmuchowski

Swoją przygodę z grami komputerowymi rozpoczął od Herkulesa oraz Jazz Jackrabbit 2, tydzień później zagrywał się już w Diablo II i Morrowinda. Pasjonat tabelek ze statystykami oraz nieliniowych wątków fabularnych. Na co dzień zajmuje się projektowaniem stron internetowych. Nie wzgardzi dobrą lekturą ani kebabem.

Profil
Wpisów1009

Obserwujących2

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze