Netflix szykuje serial anime o He-Manie
Jeżeli nigdy nie słyszeliście o He-Manie, a napakowany blondas kojarzy wam się jedynie z tym memem, to prawdopodobnie nie urodziliście się w latach osiemdziesiątych. Jeśli jednak imiona Cringer i Szkieletor coś wam mówią, to pewnie ucieszy was wieść, że gigant streamingowy Netflix właśnie zlecił wyprodukowanie kontynuacji animowanego serialu.
Projekt ma nosić nazwę Masters of the Universe: Revelation i będzie amerykanizowanym serialem anime (czyli czymś podobnym do najnowszej Castelvanii). Produkcja powstaje we współpracy z koncernem zabawek Mattel, a skupiać ma się na wątkach, których nie zakończono w starej animacji.
Oprócz Kevina Smitha w ekipie przygotowującej znajdują się scenarzyści Eric Carrasco (serial Supergirl) oraz Tim Sheridan (Scooby-Doo). Data premiery jeszcze nie jest znana, dostaliśmy jedynie taką grafikę promującą produkcję:


czekam 🙂
Każdy zna…
Jak mają to „wskrzesić” jak She re, gdzie He man miałby wyglądać jak zniewieściały transeks, to szkoda zachodu.
Nie zeby cos, ale gdy pojawily sie pierwsze informacje, ze Netflix zrobi serial o Wiedzminie, to w komentarzach nie brakowalo glosow, ze Geralt „zapewne bedzie” czarny…
z jednej strony He-Man jako mniejszy brat CoNana był w Polsce nawet popularny , a She-Ra biegająca w szpilkach nie odbiegała od swego kuzyna , z drugiej strony przypominając sobie co zrobiono nowej wersji She-Ra i jak bardzo chciano zrobić z niej mangową dziewuszkę po cichu się obawiam o nowy styl He-Mana i Szkieletora
Nowa She Ra bardzo mi się spodobała. Daję szansę Netflixowi i Kevinowi Smithowi.
Kurde, ta Castlevania kompletnie mi nie podeszła jeśli chodzi o walory artystyczne. Może w przypadku He-mana jakoś to przeboleję, bo starą kreskówkę bardzo za dzieciaka lubiłem.
Już się nie mogę doczekać. 🙂