Nie możecie się doczekać Wiedźmina 4? Ten mod do „trójki” wprowadzi was w klimat nadchodzących przygód Ciri

Nie możecie się doczekać Wiedźmina 4? Ten mod do „trójki” wprowadzi was w klimat nadchodzących przygód Ciri
Wiedźmin 3 właśnie wzbogacił się o bardzo interesującą modyfikację.

Jak wiadomo, w świecie Wiedźmina naprawdę sporo się dzieje. Czekamy oczywiście na czwartą odsłonę serii, która będzie jedną z najdroższych gier w historii. Dodatkowo gdzieś na horyzoncie jest ponoć jeszcze jeden dodatek do Wiedźmina 3, który ostatnio mógł zostać nam subtelnie zapowiedziany w raporcie finansowym CD Projektu Red, ale nadal czekamy tu na jakiekolwiek oficjalne informacje.

Tymczasem oczekiwanie na kolejne wieści z wiedźmińskiego świata może nam umilić pewien ciekawy mod. Chodzi o zawartość stworzoną przez moddera o nicku Fandera. Modyfikacja to Dawn over Kovir i jak się pewnie już domyślacie po tytule, jest inspirowana zapowiedziami Wiedźmina 4.

W modzie kierujemy Ciri, która przeszła wiedźmińskie mutacje – tak jak widzieliśmy to na trailerze czwartej części. W praktyce oznacza to, że podczas rozgrywki może ona normalnie korzystać z eliksirów czy znaków. Oczywiście tak jak wynika z tytułu, modyfikacja wprowadza nam do gry Kovir, który będziemy zwiedzać w czwartej części. Przejście całości natomiast powinno wam zająć mniej więcej od 40 minut do półtora godziny.

Można więc powiedzieć, że Dawn over Kovir to taka fanowska wersja tego, czego spodziewamy się po wspomnianym, tajemniczym trzecim dodatku do Wiedźmina 3. Przypomnijmy, że z pogłosek wynika, iż rozszerzenie to może być pomostem fabularnym między trzecią a czwartą częścią serii. Musimy jednak wciąż czekać na informacje od CD Projektu Red, by mieć pewność, że taki dodatek w ogóle powstaje.

A jeśli jesteście zainteresowani ograniem Dawn over Kovir, to zajrzycie na Nexus Mods, skąd pobierzecie modyfikację. Możecie uruchomić zawartość moda albo poprzez stary zapis gry, albo zaczynając nową rozgrywkę i zaznaczając opcję, że chcecie zagrać tylko w Dawn over Kovir.

3 odpowiedzi do “Nie możecie się doczekać Wiedźmina 4? Ten mod do „trójki” wprowadzi was w klimat nadchodzących przygód Ciri”

  1. Co do oficjalnego dodatku mającego połączyć 3 i 4, nie rozumiem czemu to nie może być po prostu początek czwórki xD

    • Bo chodzi o nakręcenie sprzedaży. Ludzie mają odpalić dodatek, przypomnieć sobie za co kochali wiedźmina i nabrać apetytu na kolejną część. Najlepiej w preorderze. Nic nowego, chociaż mam nadzieję że nie dostaniemy jakiegoś śmiecia w postaci kilku misji, ale faktycznie dodatek na miarę krwi i wina.

  2. A ja popuszczę wodze fantazji.
    Zastanówmy się… z tego co pokazali moderzy z cyberpunka, yennefer poprosiła Ciri o przeniesienie jej prochów na księżyc – podobno.
    Geralt bez Yennefer podobno raczej nie będzie miał chęci i motywacji by żyć.
    Ciri wyrasta na silną i niezależną feminą radzącą sobie ze wszystkim sama bo „to jej historia”.
    Z innej historii, Joel z tlou, umarł śmiercią męczeńską po zakatowaniu kijem do golfa, żeby postać Ellie stała się silniejsza.
    Geralta może spotkać taki sam zgon, skoro nawet Vesemira to spotkało i chłop nie żyje…
    Zatem całe wskrzeszenie Geralta z Rivii, z książek do gier posłużyło tylko temu żeby Geralt zginął w odpowiednim momencie i przekazał pałeczkę Cirilli, silnej niezależnej feminie growej.
    I w tym momencie jestem trochę za książkowym pierwzorem i tym co napisał bądź co bądź, bucowaty ich autor, czyli imć jegomość Sapkowski – Po prostu uśmiercił całą ekipę po raz pierwszy i ostatni, a Ciri odejszła do innego świata.
    Cała dalsza fabuła z wskrzeszaniem tylko po to żeby go zabić, nie ma wielkiego sensu.
    Inna sprawa że Geralt to bohater, tak jak bohaterowie komiksów marvela, a takich podsumował green goblin w pierwszym spidermanie z Danielem Dafoe – „Wszystko czego ludzie oczekują od bohaterów to patrzeć jak się męczą”. I patrzcie! Dzieciaki lubią oglądać jak Gerwalt z Rumii macha mieczem zażynając potworki. A kiedy bohater nudzi się masom następuje jak w gladiatorach – albo wojownik wywalcza sobie wolność, albo co gorsza, rzucają na niego tyle potworów i przeciwników że ginie w chwale na Arenie.
    Spójrzcie na to co się stało w Toussaint, Geralt dostał pieniądze, szczęście i spokój – emeryturę. Czyli stał się zbędny. Można go zabić bo jako postać epizodyczna będzie nudny dla spoconych nastolatkuff. Tak samo skończył Vesemir w myśl zasady hollywoodu „Jeśli starzec przechodzi na początku na emeryturę, to zawsze ma najważniejszą misję do wykonania”, i to był też egma bodajże z recenzji cda o bad day la :/ .
    CHYBA ŻE – Ciri wskoczy do otchłani świata umarłych po całą swoją przyszywaną rodzinę, Yennefer, Geralta i Vesemira – lub też uśmiercą resztę wiedźminów. I nasza bohatera da im kolejne życie, tym razem trzecie.
    Ale wiadomo do trzech razy sztuka… Ehh bohaterowie fikcyjni to takie kozły ofiarne, które przeżywają cierpienie na ekranie po to byśmy my nie musieli… To smutne trochę, i już mnie tak gry nie jarają jak kiedyś…

Skomentuj