Niebawem powróci nazwa Battle.net
Serialu ciąg dalszy.
Blizzard wyraźnie nie może się zdecydować, co począć z tożsamością swojego klienta sieciowego. We wrześniu zeszłego roku poinformowano, że w planach jest porzucenie nazwy Battle.net i przejście na c0oś, co jednoznacznie będzie kojarzyć się z twórcami Warcrafta i spółki także młodszemu pokoleniu graczy. Ostatecznie plany wdrożono w marcu 2017, ujednolicając nazwy aplikacji i firmy. Okazuje się, że w planach jest kolejna zmiana. Blizzard przekonuje, że przykłada wagę do niekorzystnych opinii graczy i zamierza wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom. W związku z tym już we wrześniu klient będzie nazywał się Blizzard Battle.net.

Wszyscy i tak ich apkę nazywali dalej Battle.net, więc to jest najlepsze wyjście z tej sytuacji.
No i bardzo dobrze. Wilk syty i owca cała. I tak każdy na to będzie mówił po prostu Battle.net, ale Blizzard na górze tylko pomoże utrwalić tę nazwę młodszym, którzy nie przegrali całego życia w Diablo II, Starcraft i Warcraft III 😀
Najlepszą opcją dla Blizzard to odseparowanie się od Activision a złą opinię w oczach fanów mają od dawna, wystarczy ich forum poczytać.
I tak nie znam nikogo kto używał tej nazwy.
battle.net to battle.net – zadne new korpo g..no nie ma tu miejsca…
Zrobili problem którego nie było i znaleźli na nie rozwiązanie! clapclapclap
Blizzard battlenet blizzard battlenet 2018
i to mi sie podoba.
Ma to o tyle sens, że Destiny 2 nie będzie Blizzarda, a jedynie będzie korzystać z usług sieciowych czyli wlasnie…
@Dantes|Czytajac fora EA, Ubisoftu, Valve i Acti (lub oficjalne fora gier) mozna dojsc do wniosku, ze absolutnie kazda z tych firm ma zla opinia. Niezadowolony gracz jest wielokrotnie glosniejszy od zadowolonych, bo ci ostatni zazwyczaj nie odczuwaja potrzeby wbijania na forum i pisania o tym, jak dobra robote robi dana firma.
Tylko że na Blizza zaczynają narzekać nawet twardzi fani jak np. Jesse Cox
Siema dla mnie nazwa nie ma znaczenia i tak większość graczy będzie na to mówiła battle.net. Ja osobiście bym wolał żeby wzięli się za D3 i spolszczenie kinowe WoW’a (oczywiście bez nazw własnych bo tego nie powinno się tłumaczyć i pozwoliło by to poznać nam dokładniej historię Warcrafta i przyjemniej by się grało w rodzimym języku ) na pewno pozyskali by więcej graczy z naszego kraju no i przejście na FreeToPlay było by miłe xD pozdrawiam
@Condie|Moim zdaniem to bardzo zły pomysł. Warto zaznaczyć, że to gra, gdzie per serwer różnych ludzi się spotyka i ogólnie komunikacja jest przez angielski. Chyba, że chcesz trochę raków, co nie umieliby słowa po angielsku i jakimś cudem siedzieliby w jakiejś gildi. I nie – nie opłaca im się to. Plus z ogólnym językiem się gra lepiej 🙂
@McGrave|Zaczna sie martwic kiedy kazda ich gra przestanie sie sprzedawac w milionach egzemplarzy, a ich darmowki przestana im przynosic krocie. Na razie to jest typowe „psy szczekaja, karawana jedzie dalej”.
@alicer24 jest wiele gier ze spolszczeniem kinowym w których komunikujemy się z innymi graczami po ang wiec to jest mały problem największym jest to, że jest masa tekstu to przetłumaczenia, ale rzeczywiście to może zły pomysł 😛 ale i tak lepsze to niż zmiana nazwy aplikacji bynajmniej dla mnie jest to mało istotne lepiej żeby się zajęli swoimi grami ich poprawą, a także poprawą w działaniu samej aplikacji niż jej nazwą
@Condie poprawa gry to przejscie na f2p? spoko, wolalbym nie.
@Wujson napisałem że przejście na f2p było by miłe, a nie poprawą samej gry a to różnica 🙂 jeśli chodzi o poprawki to miałem namyśli D3 bo na WoW’a aż tak dużo ludzi nie narzeka
Przejście na F2P zawsze kojarzy mi się zdecydowanie z wrzucaniem na siłę mikropłatności, często czy to po chwili czy też po roku nagle się staje p2w co jest dla mnie kompletną zgubą. Tak,wiem wszyscy gramy w jakieś F2P jednakże tyle wad posiada ten model sprzedaży że szkoda komentować i marnować na to literki w tym polu. Zostaje wrażenie że Blizzard zaczyna tracić asertywność jako studio i kontrolę nad podejmowanymi decyzjami.