Nier: Cosmic Horror zapowiedziane. Teaser budzi skojarzenia z dziełami twórcy „Obcego”

Nier: Cosmic Horror zapowiedziane. Teaser budzi skojarzenia z dziełami twórcy „Obcego”
Nier: Automata
Na razie trudno powiedzieć, czym będzie Nier: Cosmic Horror. Fani biorą pod uwagę grę, komiks, anime albo… przedwczesny żart primaaprilisowy.

W lutym przyszłego roku minie okrągła dekada od premiery Nier: Automata. Przez ten czas firma odpowiedzialna za grę – PlatinumGames – wypuściła m.in. futurystyczne Astral Chain, burleskową Bayonettę 3 oraz czwartą odsłonę cenionego Ninja Gaiden. Fani Niera wciąż jednak czekają na jakiekolwiek wieści dotyczące następcy Automaty, a jej główna bohaterka (2B) zdążyła gościnnie pojawić się w wielu innych grach.

Tymczasem wczoraj na oficjalnym profilu marki w serwisie X pojawił się równie enigmatyczny, co krótki teaser zapowiadający Nier: Cosmic Horror, co wywołało burzę wśród miłośników japońskiego cyklu. Niestety, nie dość, że na razie nie wiemy, czym tak naprawdę będzie Cosmic Horror (komiksem, anime, grą, a może jeszcze czymś innym), to jeszcze data publikacji zapowiedzi (31 marca) sprawia, że niektórzy gracze traktują ją jako przedwczesny żart primaaprilisowy.

Tym, co (obok niefortunnej daty) zwraca szczególną uwagę, jest ogólny wydźwięk teasera, budzący jednoznaczne skojarzenia z biomechaniczną estetyką Hansa Rudolfa Gigera – szwajcarskiego artysty, który stworzył m.in. wizerunek kultowego ksenomorfa znanego z filmów Ridleya Scotta, Jamesa Camerona, Davida Finchera i nie tylko. Styl Gigera można dostrzec również w wydanym w 2022 roku Scornie, a także w najnowszym Metroidzie Prime. W przypadku zajawki Niera: Cosmic Horror jest on widoczny w projekcie zaprezentowanej kreatury, łączącej futuryzm z anatomią. Oprócz potwora w kadrze pojawia się również twarz maskotki serii, Emila.

Jak myślicie, czym będzie Cosmic Horror? Najbardziej optymistycznym scenariuszem wydaje się nowa gra – być może spin-off lub pełnoprawna kontynuacja utrzymana w mroczniejszym, bardziej horrorowym tonie. Patrząc jednak na dotychczasowe działania twórców, nie można wykluczyć mniejszego projektu, pokroju eksperymentalnego tytułu czy anime. Pożyjemy, zobaczymy.

Skomentuj