Nowa gra Bloober Teamu nie będzie remakiem żadnego klasyka. Prezes firmy ucina spekulacje
Twórcy remake’u Silent Hilla 2 i zeszłorocznego Cronosa rozpoczęli ten rok od tajemniczego odliczania. Wszyscy nastawiamy się w związku z nim na zobaczenie zupełnie nowej gry krakowskiej ekipy, szczególnie że od miesięcy docierają do nas plotki chociażby na temat intrygującego Projektu M, który miałby powstawać na wyłączność Nintendo Switcha. Są duże szanse na to, że to właśnie o ten tytuł chodzi, a być może poznaliśmy już nawet jego szyld, który miałby brzmieć Onyx: The Dark Grip. Po ostatniej aktualizacji rzeczonej strony z odliczaniem pojawiła się jednak jeszcze jedna teoria.
Z racji tego, że witryna wita nas grafiką zakrwawionej róży, do tego pojawiło się na niej nagranie czytające fragment wiersza „Chora róża” Williama Blake’a, fani survival horrorów od razu połączyli kropki w taki sposób, by wyszła im zapowiedź remake’u Rule of Rose. Ta zapomniana produkcja z czasów PS2, chodząca od lat za kosmiczne ceny na portalach aukcyjnych, mogłaby się wydawać idealnym materiałem na kolejny remake przygotowywany przez Bloober Team. Szanse na coś takiego od początku wydawały się jednak niewielkie, a teraz wszelkie wątpliwości uciął sam Piotr Babieno.
Prezes Bloobera napisał bowiem na swoim LinkedInie:
Niezły strzał, ale nie. [To odliczanie – przyp. red.] zdecydowanie nie odnosi się do żadnego remake’u.
Czyli nie Rule of Rose, a nowa marka. Czyli najprawdopodobniej Projekt M, a więc Onyx: The Dark Grip. Oczywiście nie jest to żadne oficjalne potwierdzenie tytułu, ale teraz pozwólcie, że ja sobie połączę jakieś kropki. Wszelkie spekulacje zakończą się już za 11 dni, 15 lutego, kiedy to odliczanie Bloober Teamu dobiegnie końca i dowiemy się w końcu, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodziło.

