Nowe studio skupione na AI uzbierało 5 milionów dolarów. Chce zredefiniować rolę sztucznej inteligencji w grach
Użycie generatywnej sztucznej inteligencji nie spotyka się obecnie z najlepszą reakcją graczy. Raptem wczoraj pisaliśmy o The First Descendant, które wygenerowało sobie streamerów polecających grę do reklamy, na co odpowiedź była zdecydowanie negatywna. Tłumaczyć z użycia placeholderów generowanych przez AI musieli się też twórcy polskiego The Alters. Nic w tym dziwnego – gracze wolą zawartość tworzoną ręcznie.
Okazuje się, że niektórym to nie przeszkadza. Studio Atelico, nowa firma na rynku gier, uzbierała 5 milionów dolarów we wczesnych inwestycjach. Ich cel? Redefinicja roli generatywnego AI w grach.
Jak twierdzą założyciele studia, ich ambicją jest stworzyć zupełnie nowy silnik na bazie AI, który nie będzie wymagał złożonej infrastruktury ani wielkiego budżetu. Pierwsza gra Atelico ma być już w produkcji, a więcej dowiemy się niedługo… o ile projekt dojdzie do skutku. Oto, jak takie doświadczenie wyobrażają sobie twórcy:
Nie chodzi nam o to, żeby wygenerować proceduralnie parę drzew. Chodzi nam o światy reagujące na działania gracza, postacie zachowujące się jak improwizujący aktorzy, historie nie rozdzielające się w gałęzie, a kwitnące. To właśnie takiej rozgrywki zawsze chcieliśmy jako gracze, a teraz wreszcie mamy technologię (i zespół), by to urzeczywistnić.
Studio zapewnia, że etyka jest wbudowana w jego wartości i ma zamiar współpracować z artystami, którzy otrzymają rekompensatę za trenowanie modeli sztucznej inteligencji. Brzmi to na pewno lepiej niż większość modeli, wobec których stawiano zarzuty o zwyczajną kradzież np. ilustracji z internetu, by je trenować.
Uważamy, że kreatywność powinna być uwypuklana, nie zastępowana.
Czy rzeczywiście tego chcą gracze? Negatywne reakcje na grafiki czy tłumaczenia generowane przez AI w grach sugerują przynajmniej pewną dawkę sceptycyzmu, jeżeli nie niechęci. Widocznie nie odstrasza to jednak inwestorów, którzy w sztucznej inteligencji dostrzegają przyszłość gamingu.
Czytaj dalej
-
12„Kłótnie stały się agresywne”. Ojciec Fallouta narzeka na graczy i twierdzi, że ludzie odchodzą z branży gier przez coraz większą toksyczność
-
EA i Maxis próbują uspokoić plotkujących fanów Simsów. Masa nowych informacji o przyszłości marki
-
14
GTA 6 to tylko wierzchołek góry lodowej! Oto 28 gier, na które czekamy w 2026 roku
-
Civilization 6, Need for Speed Unbound i inne. Darmowe gry i okazje w tym tygodniu

„Gracze wolą zawartość tworzoną ręcznie.”
Oczywiście, że tak. Bo wtedy mają znacznie większą satysfakcję z nazwania czegoś gównem.
„w sztucznej inteligencji dostrzegają przyszłość gamingu”
Dziękuję za taką przyszłość.
„postacie zachowujące się jak improwizujący aktorzy”
Jak jednak wolę, żeby nie improwizowali, tylko aby fabuła i dialogi były dopracowane. Żeby ktoś kilka razy przeczytał dialog i dopracował go tak, aby dobrze brzmiał.
Brzmi jak próba wychu* inwestorów na hajs.