Odświeżona wersja State of Decay trafi na Xboksa One. A także PC
State of Decay: Year One Survival Edition zawierać ma nie tylko podstawkę, ale i dwa wydane dotąd DLC – Lifeline i Breakdown. Developerzy ze studia Undead Labs nie ograniczą się jednak tylko do zapakowania gry i dodatków do jednego pudełka – obiecują, że produkcja zostanie dopakowana graficznie. Będzie rozdzielczość 1080p, ostrzejsze tekstury, odświeżony interfejs, bardziej szczegółowe otoczenie, nowe efekty środowiskowe, płynniejsze animacje postaci gracza i zombie oraz oczywiście stała liczba klatek na sekundę i eliminacja kilku błędów.
To jednak nie wszystko – na potrzeby wydania Year One Survival Edition twórcy przygotowali nową zawartość. Jak sami przyznają, nie będzie może ona równie obfita, co w DLC, ale powinna przypaść graczom do gustu. Wśród nowości znajdą się niewidziane wcześniej rodzaje misji, nowe bronie, pojazdy i kilku bohaterów. Dodatkowo postacie z rozszerzenia Lifeline będą grywalne w Breakdown. Podobnie będzie z wprowadzonymi we wspomnianym dodatku opcjami związanymi z rozbudową bazy, które dostępne będą także w podstawce.
State of Decay: Year One Survival Edition pojawi się na Xboksie One wiosną przyszłego roku. Posiadacze komputerów nie powinni się jednak martwić, bo oni również dostaną stuningowaną wersję gry. Na razie nieznane są jednak konkrety pokroju wymagań sprzętowych w wydaniu PC, tajemnicą pozostaje także fakt czy będzie można przenieść swoje postacie z poprzedniej edycji produkcji.

Nie za dużo tego zombie w przyszłym roku ? DayZ, Dying Light, Dead Island 2 a teraz jeszcze State of Decay. 😛
@UpiornyOrszak|Zapomniałeś o The Walking Dead s3.
@UpiornyOrszak|Im więcej zombie tym lepiej ! znaczy się, gier z zombie…im więcej gier z zombie tym lepiej ’-) (nie da się ukryć, uwielbiam „te” klimaty). Hmm, mogliby dać jakąś zniżkę dla posiadaczy State Of Decay, lub jakiś „upgrade pack” do wersji odświeżonej, w odpowiednio niższej cenie – tak jak to miało miejsce w przypadku Deus Ex: H.R. D.C. (choć swoją drogą uważam, że wersja ta to kompletny niewypał).
A ja za to już mam po dziurki w nosie tej Tematyki Gry seriale książki filmy . Tego już jest stanowczo za dużo. Gdzie Nie spojrzysz tam Zombiee. W kółko to samo już jest.
To jeszcze powinni wydać patch poprawiający grafikę dla tych, którzy już mają State of Decay na PC.
@fanboyfpsow|A jakiej tematyki nie ma? Cały czas obcy i podróże międzyplanetarne. Wszędzie elfy i krasnoludy. Ciągle wydarzenia realistyczne. Śmieszny jesteś.
@2real4game więcej cyberpunku! Jeden Deus Ex HR i Syndicate to zdecydowanie zbyt mało ;D
O i więcej Steampunku, też mi mało i więcej space oper jak Mass Effect, bo on właściwie nie ma konkretnej konkurencji. Jeszcze parę rzeczy by się znalazło 😉
Zapewne mnie znów zbesztacie ale wolę powrót do 2 wojny światowej a nawet coś z 1 wojną.
@NewJoker|Jestem za!
Teraz to już chyba będzie gra idealna. Gram już od jakiegoś czasu w State of Decay i zdecydowanie jest to jedna z najciekawszych gier o zombie w jakie grałem.
@fanboyfpsow|Dlaczego „zbesztacie” ? Jak wcześniej pisąłem, uwielbiam klimaty zombie apokalipsy, tak jak i wszelkie inne wariacje post-apo itp. , ale to nie jest tak, że nie chciałbym czegoś więcej. Tak jak piszesz – przydałaby się gra w klimatach II Wojny Światowej (apropo, dziś jest rocznica Niemieckiej agresji na Polskę), lub I – ciekawa byłaby taka wojna „okopowa” w ponurym/ciężkim klimacie wyrażonym odpowiednią audiowizualną oprawą (coś jak stareńki Iron Storm, choć to była alternatywna rzeczywistość).
@Olaf|Zapomniałem dodać, że nie tylko jedna z najciekawszych, ale też jedna z najlepszych.
No jeden już mnie niżej zbeształ. Variants Hearts Pokazał że jednak można zrobić świetną grę o 1 wojnie światowej i to jeszcze jako platformówkę. Ja już po prostu Mega przejadłem się Tematyką o Zombiee i jak widzę kolejną grę czy film to już mam po prostu DOŚĆ ale to moje zdanie.
A mnie wciąż mało gier z zombie. A konkretnie brakuje mi survival-simów, takich jak Project Zomboid. State of Decay był blisko, ale kilka czynników brakuje, między innymi trybu kooperacji i 'niebezpiecznych’ zombie. Przez niebezpiecznych mam na myśli takich, z którymi nie możesz za bardzo walczyć wręcz, bo możesz się zarazić. Innymi słowy brakuje mi Project Zomboida zmieszanego z No More Room in Hell.
toz to najpiekniejsza informacja tego roku zaraz po wiedzminie