Overwatch wraca do łask? Hero shooter Blizzarda jest na Steamie popularniejszy od Battlefielda 6 czy Call of Duty
Odkąd Blizzard zapowiedział rewolucyjne zmiany w swojej flagowej strzelance z bohaterami – symbolizowane przez usunięcie z tytułu dwójki – fani Overwatcha z niepokojem, ale i wielką nadzieją patrzą w przyszłość. 2026 ma przynieść aż 10 nowych bohaterów, z czego 5 trafi w ręce graczy jutro, wraz z premierą nowego sezonu (chronologicznie 21., ale nazywanego 1.). Już teraz Overwatch cieszy się ogromnym zainteresowaniem na Steamie, przebijając inne popularne strzelanki w rankingach popularności.
W ostatnich 24 godzinach produkcja przyciągnęła prawie 70 tysięcy użytkowników jednocześnie – dla porównania: tuż po steamowej premierze było to 75 tysięcy graczy. Sytuuje ją to na 30. miejscu w rankingu popularności Steama, przed pozycjami takimi jak Call of Duty czy też Battlefield 6 (choć nadal za Marvel Rivals, uważanym za jej największego rywala).

Należy pamiętać, że wielu graczy nadal korzysta z launchera Blizzarda o nazwie Battle.net, by otwierać Overwatcha (ale także choćby wspomniane Call of Duty). Szczególnie „stara gwardia” – fani, którzy grali jeszcze przed premierą na Steamie – pozostaje wierna tej opcji i nie wlicza się w statystyki platformy Valve.
Czy patrzymy właśnie na renesans Overwatcha? Cóż, przede wszystkim należy zaznaczyć, że produkcja Blizzarda nie była wcale do końca martwa. Choćby wprowadzenie trybu Stadionu zachęciło do wielu graczy do powrotu, nie mówiąc o późniejszym powrocie darmowych lootboksów. Statystyki napawają jednak nadzieją na to, że może być jeszcze lepiej.
O wszystkich zmianach, jakie czekają Overwatcha w tym ważnym dla marki roku (wszakże nadchodzi 10. rocznica premiery „jedynki”), dowiecie się z prezentacji Overwatch Spotlight:

