Pierwsze oceny Resident Evil Requiem. Horror Capcomu wyszedł lepiej niż Village, choć fabuła jest nierówna [RECENZJE]
Resident Evil Requiem niedługo wyląduje na rynku, a Capcom był na tyle pewny swego, że zdecydował się na recenzje przedpremierowe. Z tymi różnie bywa, choć opinie krytyków pokrywały się z werdyktem graczy przy okazji Resident Evil Village i poprzedzającej ją „siódemki”. W przypadku Requiem można powoli mówić o jeszcze większym sukcesie, gdyż nowa odsłona serii jest najlepiej ocenianą spośród ostatnich trzech nowych odsłon – kiedy piszę te słowa, na Metacriticu Resident Evil Requiem dorobił się 88/100, a na OpenCriticu aż 90/100.
Naszą recenzję autorstwa Ninho także możecie już sprawdzić, natomiast zanim zagłębimy się w to, co piszą o nowym Residencie inne redakcje, zachęcę was małym cytatem:
Wychodzące właśnie Requiem blenduje to wszystko w całość, która jawi się jako kwintesencja ostatniej dekady rozwoju marki i wyciska z obecnej formuły absolutne maksimum.
Ninho, recenzja Resident Evil Requiem
Matt Wales z Eurogamera nie bierze jeńców i nie gryzie się w język, stwierdzając wprost, że nowa gra Capcomu to ogromne wydarzenie:
Niezależnie od tego, co się dzieje, Requiem jest niezmiennie spektakularne. To czysta esencja wysokobudżetowego gamingu, do tego wspaniale zrealizowana i dopracowana do perfekcji (…). Odpowiedzialny za grę zespół nieustannie przekracza ogromne wymagania, przed jakimi stanęła gra.
Matt Wales, Eurogamer
Autor chwali w zasadzie każdy aspekt rozgrywki, a na końcu przyznaje, że dał się porwać fali narastającej w trakcie rozgrywki nostalgii:
Czy Requiem jest nierówne? Zdecydowanie tak. Czy traci impet? To zasłużona krytyka, jednak porwany nostalgią nie przejmowałem się tym zbytnio. Podejście Capcomu uczyniło ten tytuł odpornym na krytykę, bo można po prostu usiąść przed ekranem i cieszyć się z tego, czego jesteśmy świadkami. Dzięki 30 latom historii upchniętym w jednej grze to naprawdę świetna zabawa.
Matt Wales, Eurogamer
Wales wystawił 5/5, co jak dotąd jest najwyższą notą. Odrobinę mniej entuzjastyczny był Nathan Birch z Wccftech, przyznając, że fabuła nie jest najmocniejszą stroną nowego Residenta:
Fabuła prowadzona jest podobnie, jak w ostatnich odsłonach. Historia przykuwa uwagę bardzo szybko, jednak po kilku godzinach gubi się w gąszczu ujawnianych tajemnic, które nie wywierają takiego wrażenia, jak można było oczekiwać (…). Opowieść jest ponadprzeciętna w porównaniu z innymi częściami serii, ale nadal rozczaruje szczególnie graczy liczących na nowe wątki dotyczące Leona.
Nathan Birch, Wccftech
Finalnie gra dostała od niego 8,5/10 i największą winą obarcza ambicje Capcomu:
Choć nie można mieć bezpośrednio pretensji do Capcomu, to Requiem próbuje osiągnąć zbyt wiele. To danie ze wszystkich Residentów z dodatkiem kilku nowych składników do smaku. Jest oldschoolowy survival horror w stylu »dwójki«, jest intensywność »siódemki«, szalona akcja z »czwórki« oraz ekstrawagancja z Village, a także chaotyczne sekwencje z Revelations czy bitwa motocyklowa w stylu »Mad Maksa«. Wszystkie te elementy są bardzo dobre osobno, aczkolwiek razem zaczynają się rozmywać.
Nathan Birch, Wccftech
Zazwyczaj staram się wybrać 3 recenzje będące przekrojem różnych opinii, ale w przypadku Requiem będzie trudno, bo rzecz zebrała w większości bardzo dobrą prasę, jeśli chodzi o gameplay. Zarzuty pojawiają się przede wszystkim do fabuły pełnej niskiej jakości fan serwisu, na co szczególnie zwraca uwagę Alessandra Borgonovo z włoskiej redakcji IGN-u:
Resident Evil Requiem pełne jest niespójności, luk fabularnych i pozbawionych sensu scen. To historia, która mogłaby pasować do Dead Island lub Dying Light, gdzie opowieść była tylko pretekstem do rozgrywki, w dodatku nie zawsze dobrze skonstruowanym. Od pewnego momentu siłą serii Resident Evil była próba osadzenia wydarzeń w świecie bliższym naszemu, tymczasem w dziewiątej odsłonie wielokrotnie mamy do czynienia z sytuacjami podważającymi lata pracy nad uwiarygodnieniem realiów. Gdyby nie obecność Leona, być może niewielu domyśliłoby się, że to kolejna część Residenta.
Alessandra Borgonovo, IGN Italy
Mimo wszystko Requiem otrzymało od Alessandry 7/10, choć warto mieć poprawkę na nierzadko specyficzne podejście IGN-u do wystawiania ocen.
Tak czy siak, Resident Evil Requiem okazał się spełniać pokładane w nim nadzieje i wygląda na to, że dostaniemy dwie gry w jednej. Nie tylko z powodu obecności dwójki bohaterów, ale też różnych stylów rozgrywki, czyniących z Requiem sukcesora zarówno „czwórki”, jak i Village.
Oceny kształtują się następująco:
- Eurogamer – 5/5;
- Game Rant – 10/10;
- PC Gamer – 92/100;
- DualShockers – 9/10;
- Screen Rant – 90/100;
- CD-Action – 8,5/10;
- GryOnline – 8,5/10;
- Wccftech – 8,5/10;
- Gamekult – 7/10;
- IGN Italy – 7/10.
Preload Resident Evil Requiem
Jeśli zamówiliście grę w przedsprzedaży, to możecie ją już zainstalować, bo ruszył preload. Premiera już 27 lutego. Konsolowcy będą mogli grać od północy, a pecetowcy będą musieli chwilę poczekać – poniżej macie dokładną rozpiskę:

I znowu Capcom pokazuje jak bardzo nie lubi graczy Pecetowych.
Ta przy stalkerze 2 tez bylo 8.5-9/10 przy starfieldzie, przy diablo 4, outlawsach, vailgaurdzie, frospoken i innych flopach. Jakos moje zaufanie do branzy wynosi 0. Skoro wszyscy sa tak nagle zgodni to widac jest jasny przykaz. Plus wielu pisze ze jest malo zagadek, to po co oni jeszcze udaja ze to resident niech zrobia gre akcji i po sprawie?