Polski Gothic znalazł wydawcę. End of Eden nabiera kształtów
End of Eden, zwane polskim Gothikiem, objawiło się graczom 2 miesiące temu. Pierwsza zapowiedź nie niosła za sobą zbyt wiele konkretów. Stanowiła raczej ambitną, ale wiarygodną obietnicę grupki Polaków: w ciągu 18 miesięcy od oficjalnego startu projektu zrobimy grę inspirowaną Gothikiem! I tak po 2 miesiącach nadszedł oto rzeczony oficjalny start, co stało się razem z ogłoszeniem, że End of Eden zostanie wydane przez Black Lantern Collective.
Black Lantern to mały, skupiony na horrorach wydawca i developer. Jeśli lubicie niezależne gry z tego gatunku, o uszy mogło wam się obić No Players Online, a jeśli nie, to może chociaż kojarzycie Horripilant – hit Steama z premierą ledwie tydzień temu. Obie te produkcje zostały wydane właśnie przez Black Lantern Collective.
W filmie na kanale End of Eden na YouTubie Adam Panowicz z Laughing Fox Games (studia, które podjęło się stworzenia polskiego Gothika) tłumaczy, co sprawiło, że akurat Black Lantern przykuło uwagę twórców i w czym może im pomóc.
Po pierwsze to ekspozycja na zagranicznych rynkach, w czym Black Lantern radzi sobie naprawdę wspaniale. My tutaj w Polsce z takim community to ogarniemy sami, natomiast zagranicą, żeby nas wystawić na jakieś targi, no to naprawdę sporo nas Black Lantern odciąża. […] Ale najważniejszą kwestią przy tej współpracy z Black Lanternem jest dla mnie to, że Black Lantern zobowiązał się nie ingerować w wizję twórczą projektu.
Adam Panowicz
Na stronie End of Eden na Steamie przeczytamy, że gra jest listem miłosnym dla dwóch pierwszych części Gothika. Z udostępnionych zrzutów ekranu zdecydowanie czuć tę inspirację. Jeśli chcecie śledzić uważnie losy projektu, zerknijcie na jego kanał na YouTubie, gdzie już teraz znajdziecie wiele ciekawych informacji o grze – zarówno o tym, co już udało się zrobić, jak i o tym, co dopiero nadchodzi.


Sprawdzaliście, czym oni wcześniej się zajmowali, czy będzie początkowy zachwyt jak z Alkimią? Według SteamDB w ich najpopularniejszą grę na grało na premierę jednocześnie… 25 osób. Więc faktycznie, wydawanie gier idzie im sprawnie, tylko niemal nikt w nie nie gra.
Z tym że Gothic już jest polski (zawsze był)