Polski symulator dilera narkotyków łączy siły z „Narcos” Netfliksa
Drug Dealer Simulator to polska gra, która po premierze w 2020 zdobyła całkiem spore uznanie fanów niezobowiązującej rozgrywki.
Pisaliśmy w 2020, że koszty produkcji polskiego Drug Dealer Simulatora zwróciły się w godzinę od premiery. W sumie nic dziwnego. To niezobowiązująca gra, który podobnie jak inne hity tego typu nie udaje, że aspiruje do miana przełomowej. I chyba właśnie ta szczerość w połączeniu z nośnym tematem zapewniły jej jeden z najlepszych startów w historii rodzimej branży. W chwili pisania tego artykułu ma 85% pozytywnych recenzji na Steamie i dostała kilka aktualizacji po drodze.
W oczekiwaniu na drugą część twórcy proponują nam coś jeszcze: współpracę z... Netfliksem. Co prawda na licencji, a nie głębszą, ale i tak brzmi ciekawie.

DDS x Narcos
Studia True Games Syndicate oraz Movie Games zapowiedziały DDS x Narcos. To samodzielny spin-off bliższy bardziej pierwowzorowi niż nadchodzącej kontynuacji. Ma opowiadać historię byłego agenta CIA, który wchodzi w biznes narkotykowy, aby utrzymać rodzinę oraz meksykańskie miasteczko przy życiu po przejęciu nierentownej fabryki, gdzie pracowali wszyscy okoliczni mieszkańcy.
Ponieważ uniwersum łączy się z tym, które znamy z serialu „Narcos”, można liczyć na osadzenie akcji w latach 80. oraz liczne mrugnięcia okiem. Co więcej, powrócimy na mapę Ghetto z „jedynki”, kiedy nie była jeszcze zapuszczonym miastem. Rodzaj prequela?
Gameplayowo... Wiadomo. Szukamy dilerów, wtyk, produkujemy własne „wyroby”, prowadzimy kartel, takie tam. Ma też być kilka zakończeń do wyboru.
DDS x Narcos ukaże się tylko na PC w 2024 roku.
Czytaj dalej
Wielki entuzjasta gier z custom contentem. Setki godzin nabite w Cities: Skylines, Minecrafcie i Animal Crossing: New Horizons mówią same za siebie. Do tego rasowy Nintendron, który kupuje 10-letnie gry za pełną cenę i jeszcze się cieszy. Prywatnie lubi pływanie, sztukę i prowadzenie amatorskich sesji D&D.