„Prace nad Exodusem idą dobrze”. Duchowy spadkobierca Mass Effecta ma nie ucierpieć na odejściu szefa studia

„Prace nad Exodusem idą dobrze”. Duchowy spadkobierca Mass Effecta ma nie ucierpieć na odejściu szefa studia
Avatar photo
Aleksandra "Doksa" Jung
Za kulisami produkcji Exodusa nie dzieje się nic złego… podobno.

James Ohlen, współzałożyciel i były szef studia Archetype Entertainment, a także weteran BioWare’u, w grudniu ogłosił swoje odejście z firmy, co część graczy przyjęła ze zmartwieniem. Zespół pracuje bowiem od lat nad kosmicznym RPG o nazwie Exodus, nazywanym nieoficjalnie duchowym spadkobiercą serii Mass Effect. Odejście szefa trudno przyjąć jako dobrą wróżbę dla tej produkcji. Nie brakowało plotek, jakoby decyzja Ohlena świadczyła o wewnętrznych napięciach w studiu lub złym stanie prac. Podobno jednak rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.

Korzystając z X-a, Ohlen zaprzeczył spekulacjom na temat swojego odejścia, podając prawdziwe powody, dla których zdecydował się na taki krok. Jak się okazuje – zrozumie je każdy, kto pracuje w sektorze kreatywnym.

Jak mówi Ohlen, jego główną motywacją było uniknięcie wypalenia.

Po ponad 6 latach kształtowania Archetype i zarządzania projektem AAA, balansując pomiędzy obowiązkami kreatywnymi i biznesowymi, doszedłem do punktu, w którym odejście po prostu miało sens. Wypalenie nie jest w tej branży czymś nietypowym i miałem wrażenie, że to dobra chwila, żeby przekazać rolę lidera komuś innemu.

James Ohlen

Przyczyny osobiste i dbałość o własną kondycję psychiczną są zrozumiałe, niektórzy gracze jednak martwią się o losy gry, która miała powstać pod wodzą Ohlena. Były szef Archetype jest jednak przekonany, że nie ma czym się niepokoić.

Prace nad Exodusem idą dobrze. Gra jest w rękach liderów kreatywnych, z którymi pracuję i którym ufam od dekad, a wśród nich jest Jesse Sky, z którym założyliśmy Archetype.

James Ohlen

Ohlen nadal będzie pracował w studiu, ale nie jako szef – będzie konsultantem kreatywnym. Poza tym będzie zajmował się raczej erpegami papierowymi.

Obecnie skupiam się na tym, co lubię najbardziej: tworzeniu historii i światów. Robię to dzięki własnej firmie, Arcanum Worlds, a niedługo podzielę się też kilkoma nadchodzącymi książkami, które ufundowało Hasbro.

James Ohlen

Exodus ma ukazać się na początku 2027 roku.

Skomentuj