28.09.2020
10 Komentarze

Producent serii GTA uzbierał ponad 30 milionów funtów na swoją kolejną grę

Producent serii GTA uzbierał ponad 30 milionów funtów na swoją kolejną grę
Szczegółów na temat Everywhere wciąż nie znamy.

Kiedy myślimy o Rockstarze i jego największych hitach pierwszymi osobami, które przychodzą nam do głowy, są bracia Houser. Leslie Benzies kojarzy się zdecydowanie mniejszej liczbie osób, ale to właśnie on był producentem wszystkich odsłon GTA od „trójki”, a także m.in. głównym projektantem pierwszego Red Dead Redemption (notabene który to tytuł miał uratować od spektakularnej klapy). Odejście Benziesa ze studia w 2016 obiło się szerokim echem, szczególnie że rozstanie trudno było nazwać pokojowym – developer żądał od firmy 150 milionów dolarów zaległej wypłaty.

Twórca nie zamierzał jednak udawać się na emeryturę. Zamiast tego założył szereg firm związanych z branżą gier i rozpoczął prace nad kolejnym dziełem: ambitnym Everywhere, tytułem science fiction z otwartym światem. Przed trzema laty autorzy opisywali go następująco:

Everywhere ma w sobie wiele z tradycyjnej mechaniki gier wideo, ale chcemy również czegoś więcej, czegoś, co czerpie inspirację, cóż, ze wszystkiego. Gracze stają się coraz bystrzejsi i żądają od gier coraz więcej, a my chcemy dać im prawdziwą wolność, by w naszych światach mogli żyć tak, jak tylko zechcą. Pragniemy dać im szeroką gamę trybów gry, nie tylko takich, które opowiadają stworzone przez nas historie, ale także takich, które pozwalają im przeżywać przygody, jakich sami zechcą doświadczyć.

Do tej pory o projekcie było cicho, ale brytyjski The Telegraph donosi o inwestorach, jakich udało się przyciągnąć Benziesowi. Według danych konsultacyjnej firmy Beauhurt studio Build a Rocket Boy uzbierało już na Everywhere 32 miliony funtów (ok. 160 milionów złotych). Suma ta pochodzi od m.in. chińskiego giganta NetEase.

Build a Rocket Boy nie podzieliło się na razie ze światem żadnymi szczegółami dotyczącymi Everywhere.

10 odpowiedzi do “Producent serii GTA uzbierał ponad 30 milionów funtów na swoją kolejną grę”

  1. Everywhere ma pozwolić nam

  2. Gracze stają się coraz bystrzejsi? W grach 1995-2005 faktycznie trzeba było umieć pomyśleć, w tej chwili gry przypominają prowadzenie małego dziecka za rękę.

  3. No to powodzenia w tworzeniu gry 🙁

  4. @Kuba3003 Tia, wystarczy spojrzeć jak kiedyś wyglądały fps-y i ich lokacje. Teraz idziemy tunelem w dodatku prowadzeni przez jakiegoś „przewodnika”, żeby się czasem nie zgubić.

  5. @Kuba3003 Wystarczy się trochę rozejrzeć, poza najpopularniejszymi tytułami traktującymi graczy jak debili jest cała masa świetnych gier ufających graczom.

  6. CzlowiekKukurydza 28 września 2020 o 17:29

    @Nezi23 No i właśnie, mainstream to głównie 'samograje’. Kiedyś jak odpalałeś pierwszego Unreala czy Duke Nukem to byłeś w w wielopoziomowym labiryncie który nagradzał eksplorację wcześniejszym dostępem do mocniejszych broni, itd. Dzisiaj idziesz korytarzem niczym w Virtual Copie i szukasz 'dokumentów’ do achievementa. Gry wybaczały o wiele mniej i nie prowadziły za rękę, ale nagradzały wysiłek.

  7. Tak, a trawa była zieleńsza i jabłka smaczniejsze. Przypomnę, że na monitorach z rozdzielczością 800×600 to nawet mapa w Wormsach Armageddon była olbrzymia i można było się na niej zgubić.

  8. @MasterKondi FarCry, Rage, Borderlands, ARMA, DOOM, Shadow Warrior, Serious Sam, Metro, Prey etc to nie FPS-y?

  9. @zadymek Połowa gier, które wymieniłeś mają elementy rpg albo są rpg. Dobra zgodzę, się co do reszty, jednak większość z nich ma raczej średnią sprzedaż może z wyjątkiem DOOM-a. Także nadal większość tytułów AAA to prowadzenie za rączkę.

  10. Co tej Pani ze screena się w oko stało> Wygląda jakby jej się rozerwało troszkę ;(

Skomentuj