Reżyser Resident Evil Requiem wypowiedział się na temat żony Leona. Sytuacja pozostaje niejasna

Reżyser Resident Evil Requiem wypowiedział się na temat żony Leona. Sytuacja pozostaje niejasna
Wygląda na to, że na jasną odpowiedź jeszcze chwilę zaczekamy.

Za chwilę minie okrągły miesiąc, odkąd Resident Evil Requiem trafiło na rynekzachwyciło graczy do tego stopnia, że nagle zbledły wyniki wszystkich poprzednich odsłon serii (a przecież też nie należały do słabych!). Tytuł wciąż pozostaje na ustach graczy, chociażby ze względu na ukryte w nim tajemnice, w tym tę najważniejszą: czyim mężem jest Leon S. Kennedy?

Redakcja Eurogamera zapytała o tę kwestię wprost u źródła, czyli Koshiego Nakanishiego. Reżyser Resident Evil Requiem niestety nie udzielił równie jasnej odpowiedzi, zaznaczył jednak, że nawet jeśli jeszcze nie dziś, dowiemy się tego pewnego dnia. Na razie zależało mu przede wszystkim na tym, by dać w finale gry poczucie, że Leon ma teraz dom, do którego może wrócić, a gracze mogli sobie wyobrazić spędzane tam przez niego spokojne chwile.

Leon jest gościem, który mówi bardzo niewiele na temat rzeczy o największym znaczeniu. Ale bez chwili zawahania poświęciłby własne życie, by uratować kogoś zaraz obok niego. Co więc oznacza jego pierścionek: determinację czy przysięgę? Być może sam nigdy tego nie przyzna, ale jak na razie, po zakończeniu długiej walki, ma swój dom. Czy to nie wystarcza?

Oczywiście sprawa nabierze rumieńców, gdy przypomnimy sobie o niedawnej zapowiedzi dodatku fabularnego do Requiem. Prawdopodobnie to właśnie w nim dowiemy się więcej na temat życia rodzinnego Leona i w końcu dowiemy się, komu udało się zaciągnąć go przez ołtarz. Szczególnie że wiemy już, jaka znana i lubiana postać z przeszłości ma powrócić w tym rozszerzeniu. Z przeciekami Dusk Golema bywa różnie, ale tym razem wszystko brzmi całkiem wiarygodnie i chyba nikt nie będzie nawet udawał zdziwienia.

Skomentuj