Sandbox inspirowany Minecraftem powraca w wielkim stylu. Hytale bije rekordy popularności na Twitchu
W połowie zeszłego roku Hytale, rozwijane przez studio Hypixel i finansowane przez Riot Games, zostało skasowane… a tak przynajmniej się wydawało. Choć Riot nie wróżył projektowi nic dobrego, oryginalny założyciel Hypixel zaryzykował i wykupił prawa do Hytale z powrotem. Simon Collins-Laflamme, bo to o nim mowa, nie krył zdenerwowania – według niego gdy przejął kontrolę nad studiem, w grze wszystko było nie tak. A jednak – dostępny od wczoraj wczesny dostęp cieszy się ogromnym zainteresowaniem.
W momencie premiery early accessu Hytale osiągnęło niebywały wynik oglądalności na Twitchu. Sumując oglądających z różnych relacji na żywo, grze przyglądało się bacznie ponad 420 tysięcy widzów, bijąc na głowę wszystkie inne gry i ustępując tylko kategorii „Just Chatting”. W momencie pisania sytuacja już się uspokoiła i Hytale ogląda 45 i pół tysiąca osób. Nadal mowa jednak o bardzo wysokim wyniku jak na te godziny – więcej osób ma włączoną relację tylko z League of Legends czy World of Warcraft. Gra studia Hypixel konkuruje więc z największymi.

Hytale to nie tylko kolejny sposób, by odpalić Dooma – to też rzadki przypadek, w którym gra, która zdawała się nie do odratowania, staje z powrotem na nogi. Collins-Laflamme, obecny właściciel Hypixel, pod koniec zeszłego roku wyraził swoją frustrację na X-ie, zdradzając, jak źle jego zdaniem Riot Games potraktowało projekt.
Jak mówił Collins-Laflamme, największym problemem było dziwne skupienie Riotu na przebudowie silnika, która nie była wcale potrzebna.
Ta gra ma niesamowity potencjał, ale 4 lata programowania poszły na przebudowywanie silnika, a nie na funkcje rozgrywki. To zmusza nas do nadrobienia tych 4 lat, a przebudowanego silnika i tak nie zamierzamy używać. Kiedy nie inwestujesz w rozgrywkę, nie tracisz wyłącznie czasu. Tracisz rozpęd, iterację i informację zwrotną ze strony graczy. Teraz musimy skupić się na gameplayu i odbudowaniu zaufania fanów poprzez wypuszczenie gry w bardzo szybkim tempie.
Simon Collins-Laflamme
Jeśli jesteście zainteresowani Hytale, szukać go musicie nie na Steamie, ale na oficjalnej stronie. Twórcy ostrzegają jednak, że produkcji daleko do bycia ukończoną – nie ma chociażby wsparcia dla kontrolerów i innych ważnych funkcji, które pojawią się dopiero później.

