Serialowa adaptacja Life Is Strange z pierwszym nazwiskiem. To ona wcieli się w Max Caulfield?

Serialowa adaptacja Life Is Strange z pierwszym nazwiskiem. To ona wcieli się w Max Caulfield?
Marzenia fanów mogą się nie ziścić.

Do tej pory informacje na temat nadchodzącej adaptacji Life Is Strange od Prime Video były dość skąpe. Wiemy jednak, że aktorski serial znajduje się w fazie przygotowań, a teraz poznaliśmy nazwisko pierwszej gwiazdy, która może dołączyć do obsady. 

Informacja pochodzi od Jeffa Sneidera z The InSneider, który ujawnił, że Maisy Stella negocjuje jedną z głównych ról. To kanadyjska piosenkarka i aktorka, znana przede wszystkim z serialu „Nashville”. Na ten moment nie potwierdzono, w kogo miałaby się wcielić, choć najprawdopodobniej jest to główna bohaterka, Max Caulfield.

To zła wiadomość dla fani serii, którzy do głównej roli typowali gwiazdę „Wednesday”, Emmę Myers. Wygląda jednak na to, że ich marzenia mogą wkrótce lec w gruzach.

Na ten moment to jedyne szczegóły dotyczące tej produkcji. Warto przypomnieć, że wcześniej scenarzysta gry Life Is Strange odniósł się do wieści o planowanej adaptacji, wyraźnie podkreślając, że ani on, ani studio Don’t Nod nie będą zaangażowani w prace nad projektem

Fabuła serialu ma zaadaptować pierwszą odsłonę gry Life Is Strange, w której poznajemy Max Caulfield, studentkę fotografii. Dziewczyna odkrywa, że potrafi cofać czas. Dzięki temu ratuje życie swojej przyjaciółce Chloe i wspólnie zaczynają badać zaginięcie Rachel Amber, odkrywając przy tym mroczne sekrety miasta. Z czasem moce Max stawiają bohaterki przed trudnymi wyborami, które mogą zmienić ich los na zawsze.

CD-Action Switch magazyn banner

Cykl doczekał się dotychczas czterech głównych odsłon, dwóch prequeli oraz dwóch mniejszych rozszerzeń. Max jest bohaterką zarówno pierwszej części, jak i najnowszej – Life Is Strange: Double Exposure. Niedawno jednak pojawił się wyciek, z którego wynika, że powróci ona w kolejnej odsłonie, a obok niej ponownie zobaczymy Chloe.

10 odpowiedzi do “Serialowa adaptacja Life Is Strange z pierwszym nazwiskiem. To ona wcieli się w Max Caulfield?”

  1. Ta gra to serial, w sumie już mamy film przy okazji tej gry.
    Niestety z kazda kolejna czescia jest coraz gorszy i nudny scenariusz.

    Jedynka, dodatek i dwojka byly mocne, ogralem z radoscia. Tru colors to juz byl jeden wielki zawod, Tell my why też, tylko zakonczenie bylo ciekawe.
    Mam w Gamepassie kolejna czesc i nawet nie chce mi sie właczac.

  2. Patrząc na jej wygląd (kolor włosów, oczy, rysy twarzy), to powinna być Victoria Chase, a nie Maxine.

  3. Ciekawe jak serial podejdzie do fabuły gry. Czy będzie adaptacją mniej lub bardziej wierną uznającą któreś z zakończeń za „jedyne słuszne”, czy może zaskoczą tych co grę znają i zaserwują swój własny pomysł na rozwój wydarzeń (byle logiczny i dobrze napisany)?

  4. @Koncentrator
    Nie będę więcej wchodził z tobą w dalsze interakcje, ale to już -naste konto powtarzające w kółko to samo i próbujące wciągnąć innych w kłótnie. Mogę pozazdrościć wolnego czasu, ale z reguły tacy jak ty niewiele mają innych zajęć w życiu, więc raczej będę współczuł. Do zobaczenia w kolejnej mutacji jak ta dostanie bana, I guess.

  5. Widać że nic nie wiesz o oryginalnej grze, skoro widzisz jakieś osoby trans, których tam po prostu nie było, a nawet jeśli to co z tego? Boisz się że serial zmieni twoją płeć, płateczku śniegu?

  6. Trans w LiS1 nie było. Mogłeś co najwyżej określić sobie czy twoja Maks jest hetero, les, czy bi (zależnie czy wybrałeś pocałowanie Max, umówienie się w Warrenem/pocałowanie Warrena na pożegnanie). Ale to było akurat bardzo gładko wplecione w rozgrywkę i naturalne.

  7. To baiter, probuje juz tak od dłuższego czasu. Swoja drogą @redakcja, moze warto spojrzeć na taką działalność?

  8. Avatar photo
    Barnaba "b-side" SiegelRedakcja 15 stycznia 2026 o 22:25

    Ja się regularnie przyglądam i staram banować dzbanów.

    @Koncentrator – na cholerę wchodzisz do newsa o jawnie queerowej serii, żeby z tej queerowości lżyć? Nie podoba się, nie interesuje cię tematyka, to nie graj, a nie zostawiasz tu swoje smutne „”żarty””

Skomentuj