26.04.2020
8 Komentarze

SnowRunner: Premiera Death Stranding na kółkach tuż za rogiem [WIDEO]

SnowRunner: Premiera Death Stranding na kółkach tuż za rogiem [WIDEO]
Twórcy postanowili się nieco ponaigrywać ze stylu Hideo Kojimy.

Już za chwilę premierę będzie miał SnowRunner od Saber Interactive. Kontynuacja ciepło przyjętego MudRunnera ponownie pozwoli nam usiąść za kierownicą ciężarówek do zadań specjalnych i przemierzać błoto, śnieg czy zarośla celem dostawy towaru w najdziksze zakątki Ameryki. W szerokim wachlarzu misji znajdziemy niemal wszystko, co związane z ociężałymi machinami. Jeśli choć raz widzieliście seriale dokumentalne o kierowcach z Syberii z pewnością wiecie, o jakiej atmosferze rozmawiamy.

(Kliknij, aby otworzyć w nowym oknie)

Specyficzny symulator zachęca ładną grafiką, dużym otwartym światem oraz, najważniejszą w tym wszystkim, realistyczną fizyką. Po raz pierwszy w grze znajduje się śnieg. Nie zabraknie też wsparcia dla modów – znając zapędy swoich fanów, studio przygotowuje odpowiednie wsparcie na dzień premiery. Jest też tryb co-op.

(Kliknij, aby otworzyć w nowym oknie)

Parę dni temu pojawił się również zwiastun, którego montażyści postanowili się nieco ponabijać z motywów obecnych w Death Stranding:

Jeśli chcecie poznać produkcję od strony bardziej technicznej, z pewnością pomoże wam w tym pokaz rozgrywki:

SnowRunner ukaże się na PC, PS4 oraz XBO już we wtorek 28 kwietnia. Na pecetach będzie dostępny jedynie poprzez Epic Games Store.

8 odpowiedzi do “SnowRunner: Premiera Death Stranding na kółkach tuż za rogiem [WIDEO]”

  1. Twórcy postanowili się nieco ponaigrywać ze stylu Hideo Kojimy.

  2. Death Stranding to bardzo nudna i wtórna gra. Kojima w Sony obniżył loty. Snow Runner zapowiada się zdecydowanie ciekawiej.

  3. „Death Stranding to bardzo nudna i wtórna gra”. Tutaj natomiast gra o dostarczaniu towaru w różnych warunkach pogodowych i z różnym ukształtowaniem terenu. Faktycznie o wiele ciekawsze i mniej wtórne to niż Death Stranding (zero sarkazmu) 😀 |W DS była chociaż fabuła.

  4. @dante14 Czyli obie praktycznie o tym samym. Różnica polega na tym, że produkcja powyżej nie udaje, że odkrywa coś nowego ani nie jest pustym manifestem. Ale cóż, świata się nie zmieni, a Kojima jest dla niektórych jak Słowacki – „wzbudza zachwyt, bo wielkim poetą jest…” -.-

  5. Jedyna gra Kojimy, w którą grałem – chyba muszę mieć to jako podpis, bo za każdym razem jestem „fanboyem” Kojimy, a ja grę kupiłem, bo jest fajna, a nie dlatego, że Kojima 😀

  6. KarczekWieprzowy 27 kwietnia 2020 o 06:29

    Nie na steamie – bez workshopu – nie kupuję

  7. Gra jak gra, ale wyobraźcie sobie taki poziom odwzorowania jazdy samochodem (może troszeczkę tylko uproszczony, żeby nie denerwować za mocno poziomem trudności) w jakimś dużym RPG. Sporo do „strategii” poruszania się po mapie (szczególnie w przypadku pościgów czy gry na czas) mogłoby dodać takie kalkulowanie ryzyka zakopania się w błocie czy nieprzejezdności brodu rzeki. Taka Mafia zasłynęła m.in. tym, że samochody mogły nie dać radę pod górkę i wzbogacało to rozrywkę.

  8. Fajne – niestety gry na Epic nie kupie. Szkoda no ale cóż.

Skomentuj