[Sonda] Jak to jest z książkami?
Co było dla was pierwsze: Wiedźmin Sapkowskiego czy CDP Red? Czy czytaliście książkę wcześniej, niż zagraliście? Przy okazji weekendu - dwie małe sondy. Ile czytacie? I w jaki sposób?
Mamy dla was dwie sondy:
1. Ile książek przeczytaliście od początku roku?
Przy okazji napiszcie w komentarzach, jakie gatunki/autorów/tytuły szczególnie cenicie.

Osobiście nie wyobrażam sobie życia bez książek – zwłaszcza klasycznej ich postaci. Czytam częściej niż gram, a jak gram to i tak czytam ; ) I pomyśleć, że wszystko zaczęło się od książek R. A. Salvatore… Na chwilę obecną biblioteczka rozrasta się coraz bardziej – ku częściowemu niezadowoleniu małżonki… w końcu sprzątakie półek i każdej książki z osobna trohę trwa i zwykle zajmuje to nam dobrych kilka godzin. | |Co do formy to mimo iż wolę klasyczną książkę to czasami sięgam po wersję audio.
Ja zawsze dużo czytałem. Rocznie to i z 30 książek potrafię pochłonąć jak się jakieś ciekawe trafią. Teraz głównie czytam sci-fi i okazjonalnie jakieś fantasy oraz literaturę naukową. Aktualnie tkwię w „Sześciu tajemnicach Wszechświata” Davida Blatnera a potem wezmę się za „Krótką, zwycięską wojenkę” Webera, „Operację Fobos” A. Przybylskiej i I-szą cześć „Odyssey One” Evana Currie.
Co do autorów to różnie: Kossakowska, Grzędowicz, Pilipiuk, Zamboch, Kornev… i cała masa innych z Tolkienem i Pratchettem na czele – co częściowo jest również odpowiedzią po jakie gatunki sięgam najczęściej.
I zapomniałem o Ćwieku, a warto sięgnąć po kilka jego książek – zwłaszcza tych z początku kariery pisarskiej ; )
Victarion: Owszem, ksiazka papierowa ma swoj urok, urzeka duzo bardziej niz wydania cyfrowe, czesto na dlugo, wiec tachanie kilku lub kilkunastu tomow jest malo praktyczne. Wole wiec trzymac w reku urzadzenie, ktore pomiesci cala biblioteke, i ktorego zasoby wystarcza mi na dlugie miesiace. To co czytam korzystajac z tabletu to zlepek zer i jedynek, ale to co teraz czytasz to tez nic innego jak zera i jedynki. Jak to wydrukujesz, przeslanie bedzie takie samo.
Nie wierze że nikt nie napisał o Dukaju, pisze świetne dające do myślenia sci-fi i fantasy, do tego Polak, dla mnie następca Lema
Victorian: I parafrazujac klasyka: „Bo z ksiazka jest jak z gruszka. Jest slodka i ma ksztalt.” Czy e-book czy papierowe wydanie – tak samo slodkie, ot, ksztalt inny. Nie moge powiedziec ze pizza jest zla, wcieleniem diabla i dusza nieczysta tylko dlatego ze nie lubie pizzy. I nie moge zabronic innym lubic pizzy. Ot, nie lubie pizzy. A tak serio – lubie pizze 😉
Najczęściej fantasy, ostatnio też kryminał skandynawski, political-fiction. Zdarzają się też biografie i książki historyczne.
Ksiazka to papier i tyle ! jak wam kiedys pradu zabraknie to zrozumiecie do czego sie nadaja te wasze prawda praktyczne e boki do ktorych nic nie mam tak po prawdzie to wy cos chcecie mi wmowic 🙂 choc sam wole nie czytac nic niz czytac na tym badziewiu i dla mnie ksiazka to nie zawartosc ale calosc ! pisze do kolesia ktory mowil ze liczy sie tylko zawartosc a nie nosnik…
Hmm… Aktualnie przerabiam sobie książki z cyklu Herezja Horusa, bardzo podobała mi się seria Diuny, którą to mam całą serię na półce 🙂 . Jeden z moich ulubionych autorów to Brian Lumley i jego Nekroskop. Ogólnie siedzę w fantastyce, ale ostatnio bliżej mi jednak do klimatów kosmicznych (czyt. Herezja Horusa i seria Honor Harrington).
Jak ci kiedyś pieniędzy zabraknie to twoje przekonania mogą się szybko zmienić panie Victarion
Ostatnio przeczytana to „Kosmiczny Krajobraz Dalej Niż Teoria Strun ” Leonard Susskind i „Dracula” Bram Stoker
@Victarion|Czytać to tylko z glinianych tabliczek. Jak zabraknie Ci kiedyś papieru to zrozumiesz;):P Książka papierowa ma swój urok i wyjątkowe tytuły lubię mieć w tej postaci na półce. Jednak ja czytam wszędzie gdzie mogę i kiedy mogę. Nie wyobrażam sobie zabierania na wakacje bagażnika książek czy rozkładania ksiązki na stole w kantynie gdy jem śniadanie. Z czytnikiem jest łatwiej. Dla mnie przede wszystkim liczy się treść. Papier czy epapier to tylko nośnik. Każdy ma swoje zalety w konkretnych sytuacjach
A wracając do tematu. Ostatnio przerobiłem serię „The Dresden files” i jestem w trakcie łykania serii o Nekroskopie. Po drodze wpadł „Pan Lodowego Ogrodu” i „Zakon Krańca Świata” oraz trzy pierwsze części sagi o Drizzt Do’Urdenie i „The City of Splendors: A Waterdeep Novel”. Zdażył się też „Młotodzierżca” ale wolę o tej książce zapomnieć 😉 )) A czytam cokolwiek mnie zainteresuje, ale głównie sci-fi i fantasy. Ja Wiedźmina poznałem przez ksiązki. Potem były gry. Długo, długo potem…
@Victarion|Poki prad jest, bede czytal e-booki. To ze Ty masz zle doswiadczenie, nie oznacza ze ebook jest zly. Muzyke mozna sluchac na gramofonie ale mozna tez z empetrojki. Audiofil rozrozni niuanse, laik lub niewycwiczone ucho juz nie. Ale czytajac ksiazke czy e-book kazde slowo, np. „ignorant”, wyglada tak samo, ma ta sama wage i znaczenie. Nie traci na wartosci. Podejrzewam, ze jak drzew Tobie zabraknie to do ebooka sie usmiechniesz. Chyba, ze muzyka do tylko na zywo, a ksiazka to tylko rekopis…
Uwielbiam książki o II wojnie światowej oraz literaturę faktu.
Jeszcze literatura typowo post-apokaliptyczna. Ostatni brzeg, w drodze wyjatku obejrzalem najpierw produkcje TV, pozniej przeczytalem ksiazke, bardzo trudna do zdobycia na polkach sklepowych po polsku. Z jak Zachariasz, film mocno odbiegajacy od dobrej ksiazki. Jeszcze dochodzi czytanie dziecku bajek i encyklopedii dinozaurowych 🙂
@robin81 nie chlopcze nie zmienie gwarantuje ci !|@rogermoore666 zle doswaidczenia ? hehe nie mam pojecia o czym mowisz, dlaczego ciagle do mnie piszecie ze gdzies tam jedziecie i nie mozecie zabrac calej masy ksiazek a e book wam na to pozwala…czy ja to kwestionuje ? i na koniec do kolesia co mi napisal ze drzew mi zabraknie zastanow sie co ty gadasz chlopaku za bzdury.
Aha i nigdzie nie napisalem ze e book jest zly ale to juz wasz problem ze tyle czytacie i czytacie podobno a ze zrozumieniem slowa pisanego to juz problem widze 🙂
Niestety zero.|Praca na dwa etaty i rodzina = zero ksiazek, zero gier, zero kompa, zero newsow 😀 |W ogole zero czegokolwiek oprocz serialow z zona.
Od początku roku ile przeczytałem… nie wiem, nie liczyłem, ale trochę tego było;). Od 2 lat, czyli od zakupu Kindle’a (cebula on), czytam głównie e-booki i sto razy wolę tę formę od zwykłej książki. Przede wszystkim cena książek (głównie na promocjach). Gdybym chciał kupować papierowe wydania to 1. szybko bym zbankrutował 2. brak miejsca w domu (z bibliotek nie korzystam). Poza tym trzymanie w ręku małego czytnika jest o wiele razy wygodniejsze od zaginania książki, szczególne tych opasłych tomiszczy.
Nawet mityczne wąchanie książki na mnie nie działa. Głównie czytam książki historyczne, szczególnie XX wiek, powieści historyczne, post apo, czasami fantastykę oraz „publicystyczne”. Ulubienie autorzy: Ziemkiewicz, Komuda, Clancy, Głuchowski, Lem, Martin.
Co nie oznacza, że całkowicie zarzuciłem papierowe wydania. Kupuję rzadko, jeżeli już to jakieś „wyjątkowe” dla mnie, ładne wydane albo posiadające dużo ilustracji (to ostatnie to z powodu czarno-białego wyświetlacza „kundla”)
Kryminały, kryminały i jeszcze raz kryminały. A ksiązki Jo Nesbø spokojne bym postawił na półce „arcydzieła”.
@Victarion|A właśnie, że napisałeś: „[…] choc sam wole nie czytac nic niz czytac na tym badziewiu […]”. Ze słownika języka polskiego: „badziewie – coś beznadziejnego, wykonanego źle, z usterkami”. Jest taka sławna książka, w której jest napisane coś o drzazdze w oku bliźniego 😉 😛
Tradycyjnie, papier dla mnie lepszy i zawsze wyprzedzał inne media. Miałem mało czasu w tym roku na czytanie dla przyjemności ale trylogia husycka poszła szybko, lekko i przyjemnie. Lubię czasem powtórzyć sobie Martina, choćby dla przygotowania przed „Wichrami zimy”.
Gry, muzyka i książki to jedyne medium, które mnie wciąga bez reszty. Oglądając film czy ogólnie TV zawsze mam poczucie zmarnowanego czasu – ciągle myślę, ile mógłbym przeczytać czy ograć w tym czasie. Jakie gatunki czytam? Staram się nie ograniczać do paru i czytam wszystko, co wyda mi się interesujące – od obyczajowych po sci-fi.
Gry, muzyka i książki to media, przy których lubię spędzać czas. Oglądając filmy czy TV mam poczucie zmarnowanego czasu – zawsze wtedy myślę, ile mógłbym wtedy przeczytać czy ograć. Co czytam? Wszystko co wyda mi się ciekawe, niezależnie od gatunku – od obyczajowych po sci-fi.
@Victarion 1: Nazywając ebooka badziewiem automatycznie stwierdzasz, że jest zły|2: Wytykając komuś nierozumienie tekstu, samemu nie rozumiejąc tego, co napisałeś, dowiodłeś swojej hipokryzji|3:Czytnik wystarcza na wyświetlenie na ładowaniu około 6000 stron, więc prądu raczej nie zabraknie.|4: A propo lasów.http:m.9gag.com/gag/avL92vq. Tobie może drzew nie brakować, ale ludzi przybywa, a lasów coraz mniej. No nie wiem, jak to się może skończyć..
A propo przeczytanych książek. Polecam cały cykl Salvatore, tylko czytajcie od razu po angielsku, bo od kilku lat wydawca się wypiął, i nie tłumaczy kolejnych części. Oprócz tego Joe Abercrombie i trylogia „Pierwsze prawo”, Cykl „Ziemiomorze” Ursuli la Guin, i cykl „Koło czasu” Roberta Jordana. Wszystkie tytuły to fantasy, bo na to mam ostatnio fazę.
Dobrze napiaslem badziewie ale nie ze zle czepiacie sie po prostu teraz.
Czytam sporo, ale tylko na Kindlu/telefonie. Papierowo czytam jedynie Biblię. Elektronicznie zaś różne książki- ostatnio Marsjanina. Szczególnie polecam Lema, Tolkiena czy Karola Maya.
@Victarion Cytując Golemdorfla: „Ze słownika języka polskiego: „badziewie – coś beznadziejnego, wykonanego źle, z usterkami” Także chętnie jeszcze bym z Tobą powalczył na argumenty, ale widzę, że jesteś nieuzbrojony. Dodatkowo nie rozpoznałbyś celnego argumentu nawet wtedy, gdyby owy do Ciebie podszedł i kopnął Cię w siedzienie..
@Tom@sh widze ze sie zdenerwowales 🙂 lapiesz mnie za slowka zamiast zrozumiec co mam na mysli a przeciez to takie proste…albo wiesz dobrze ale nie chcesz mi racji przyznac hehe
„Kończ waść, wstydu oszczędź”. To do ciebie Victarion. Ze bez polskich fontow, to sie nie czepiam 🙂 ale, ze bez braku przecinkow itd. znaczkowe to juz duzo gorzej, szczegolnie ze walisz taki „strumien swiadomosci” ze nawet mnie czasem ciezko zrozumiec, a czytalem naprawde skomplikowane teksty i dawalem rade. Poza tym twe tezy sa… delikatnie ujmujac KONTROWERSYJNE, a metody polemiki malo wyrafinowane. Wiec dla dlobra ogolu – daj se w tym watku spokoj.
Według lubimyczytać w tym roku mam na koncie 6 książek. Żałośnie mało, bo pamiętam, że ze 2 lata temu udało mi się przeczytać ze 30, ale jakoś tak wyszło. Kilka zacząłem i nie dokończyłem, bo… sam nie wiem. Niektóre były nudne, niektóre niestrawne. Z drugiej strony – czytanie blisko 1000-stronicowej książki historycznej zajmuje więcej czasu, niż wszamanie choćby wszystkich Wędrowyczów, które między innymi wtedy czytałem.
Z gatunków lubię reportaż i inną literaturę faktu, trochę fantasy i s-f też czytam, tak zwaną klasykę również. Nawet za mangę się w tym roku wziąłem. Nie mam jednego ulubionego typu literatury. Trochę ich za dużo, by pozostać tylko przy jednym czy dwóch.
Na długo przed wydaniem gry miałem już sagę odhaczoną z listy do przeczytania. W tym roku przeczytałem tylko cztery książki: Wolsung, Sezon Burz, Kłamca 2.5 Machinomachia i Mort, wszystkie papierowe, gdyż czytanie z ebooków nie sprawia mi przyjemności, a szukanie konkretnych scen czy cytatów nie mogąc przekartkować wszystkiego do momentu w którym coś kojarzę jest po prostu męczące ;P |@Tom@sh Salvatore faktycznie fajny do czytania, ale moim zdaniem jego styl pisania jest strasznie prosty.
@Marcus93Dla mnie to nie wada, zwlaszcza, ze mój angielski nie jest idealny, a ostatnich kilku części po polsku nie ma. Zresztą |odbilem się już od Lodu Dukaja przez jego ciężki styl, planuje drugie podejście jak skończę trylogie husycka.
Dalej nie umiecie robić ankiet. Powinna być opcja czytam na wszystkie możliwe sposoby jeszcze. Cenię sobie takiego mało znanego Pratchetta;) oraz Gibsona.
Sam głównie czytam Kryminały/Thrillery/Fantastykę. W tym roku mam na koncie:|Stephen King „Przebudzenie” oraz Trylogię Andrzeja Ziemiańskiego „Achaja”.|A ogólnie to czytam trochę Agathy Christie, Kinga, Mai Lidii Kossakowskiej(Siewca Wiatru) oraz Peter V. Brett(Malowany Człowiek).|Jedynie na co liczę to to, żeby tradycyjne książki nigdy nie przestały być wydawane, bo strasznie nie lubię używać e-booków i audiobooków, dla mnie czytanie tylko w tradycyjnej formie, na łóżku/fotelu i cieszyć się dobrą książką.
Do porannej kawki czytam kryminał Katarzyny Bondy „Pochłaniacz. Po pracy zaś zasiadam do książki Turniej Cieni Elżbiety Cherezińskiej. W kolejce na półce czeka Brandon Sanderson Archiwum Burzowego Światła dwa tomy. Oprócz tego z przeczytanych już książek w tym roku które mogę polecić to Stasiuk Wschód, Donna Tartt Szczygieł, Cambre, Szczepan Twardoch Drach, Karpowicz Sońka, Tokarczuk Księgi Jakubowe, Murakami. W tym roku przeczytałem sporo książek, nie mam zwyczaju przeliczać ile ich było.
Bezsens tego typu sond polega na tym, że 99% książek tutaj wymienionych to są bajki albo inne zmyślone opowieści osadzone w kontekście historycznym. Generalnie, gdyby się zapytać „ile MĄDRYCH książek w roku przeczytałeś” to odpowiedzi najczęściej oscylowały by w porywach 0,09 na osobę. Przykładowo taka „Gra o tron” w wersji książkowej jest czymś ohydnym. A kto przeczytał „Króla Lira” ? Kto słyszał o Danielu Yerginie czy Marshallu McLuhanie ??? Dostęp do WIEDZY lecz nie BAJEK jest czymś ekskluzywnym.
Wygar Na 80 % procent książek szkoda papieru, ale dobrze, że ludzie czytają cokolwiek. Nadto mądra książka znaczy bardzo wiele, „Zależy od tego ile komu zdolności umysłowych przypadło przy rozdaniu”|( Mark Twain „listy z Ziemi „) Bynajmniej bajki nie bajki, czytanie rozwija, i niech ta sztuka nie zaniknie.
@Wygar|Racz Panie szanowny wybaczyć nam, robakom marnym, iż jedynie co pojąć swym umysłem prostym potrafimy to te bajki owe, przez Pana tak znienawidzone. Niestety Bóg przenajświętszy w tajemnicy dla nas niepojętej, nie obdarzył nas tak światłym i tęgim rozumem jak Jaśniepana. Przeto raz jeszcze o wybaczenie prosimy i niech światło wiedzy Jaśniepana Wygara płonie wyraziście i jasno pośród ciemnoty tu zgromadzonej, na wieki wieków. P.S. „Król Lear” (lira to taka waluta albo instrument) to też bajka.
Teraz ogólnie niby człowiek czyta jeszcze więcej, ale to nie jest to samo bo typowo rozrywkowej literatury już prawie nie tyka…
Sagę o wiedźminie przeczytałem zanim w ogóle ktokolwiek pomyślał o grze. Na długo nawet przed tym, pożal się Boże, filmem. Osobiście czytam niemal wyłącznie fantastykę. E. Moon, M. Lackey, S. Shannon – z tych mniej znanych. W tej chwili kończę „Kiksy klawiatury” Terry’ego Pratchetta. Polecam tą książkę wszystkim, ale zwłaszcza @Wygarowi – będzie ona w stanie nieco uzdrowić Twoje spojrzenie na te tzw. 'bajki’ jeśli tyko będziesz potrafił podejść do lektury z otwartym umysłem.
Tom@sh, Dukaja trzeba czytać od pierwszych książek, potem robi się troche ciężki, w Lodzie trzeba przemęczyć początek
Ja lubię równowagę. Po jakimś fantasy/sci-fi/kryminale lubię sobie walnąć dla odmiany jakąś klasykę. Niewielu autorów przeczytałem więcej niż jedną serię. Sapkowskiego czytało mi się najlżej, Zafon miał magiczny styl, chociaż samego gatunku nie bardzo lubię. Może to zabrzmi szowinistycznie, ale nie podoba mi się styl pisania kobiet. Dla tych co chcą coś ambitniejszego polecam Fahrenheit 451 (najlepsza dystopia IMHO), Władcę much, Czekając na barbarzyńców. Z rozrywkowej Królowie Przeklęci.