South Park niedługo trafi do Fortnite’a. Epic zapowiada współpracę
Czymże byłby Fortnite bez wszelkiego rodzaju współprac z growymi i niegrowymi markami? W samym 2025 roku do gry trafiły choćby netfliksowe łowczynie demonów, Daft Punk (mimo że zakończył działalność 4 lata wcześniej), John Cena w postaci Peacemakera czy gros postaci ze świata Gwiezdnych Wojen. Z tym ostatnim zresztą wiązała się kontrowersja, jeśli chodzi o głos Dartha Vadera wygenerowany w AI. Epic Games kolejny rok chce rozpocząć od wprowadzenia do swojej najpopularniejszej produkcji postaci z serialu, delikatnie mówiąc, nieprzeznaczonego dla dzieci.

Potwierdzili to sami twórcy w mediach społecznościowych, wypuszczając oszczędny wpis zwiastujący chaos w Fortnicie, który rozpocznie się już 9 stycznia. Na udostępnionym obrazku zaś widzimy Leopolda Stotcha, czyli Buttersa, zagrywającego się w tytuł Epica, a jego postać o nicku 67Cha0s67 nosi skórkę Lil Whipa, uśmiechniętego loda w rożku. Na ten moment nie wiadomo, co w ramach tej współpracy zostanie wprowadzone do gry, a tym bardziej jakie postacie z South Parku zostały uwzględnione. Mnie natomiast nasuwa się zasadnicze pytanie – jak twórcy podejdą do kwestii niskiego wzrostu głównych bohaterów serialu?
Sam South Park nie pojawia się w grach szczególnie często – ostatnim tego typu przypadkiem był nienajlepiej przyjęty South Park: Snow Day z 2024 roku (49% pozytywnych opinii na Steamie). Wcześniej zaś mieliśmy mobilne South Park: Phone Destroyer z 2017 roku, a także South Park: The Fractured but Whole z tego samego roku. Najlepiej oceniany jest natomiast South Park: The Stick of Truth z 2014 roku produkcji Obsidian Entertainment.
Czytaj dalej
-
2Kultowa strzelanka powróci i będzie dostępna za darmo. Unreal Tournament 2004 w rękach modderów
-
1Szef Epic Games twierdzi, że Steam nie powinien oznaczać tytułów, przy których tworzeniu wykorzystano AI. „To nie ma sensu w przypadku sklepów z grami”
-
1Nowa mapa do Fortnite’a osadzona w… Warszawie. Ma uczyć historii i promować kulturę
-
1Fortnite z kolejną ogromną współpracą. Do gry zmierza Uma Thurman i bohaterowie „Kill Billa”
