Spin-off The Elder Scrolls zostanie po cichu zamknięty. Mobilne Blades przestanie działać po 6 latach
Choć seria The Elder Scrolls najbardziej znana jest ze swojej głównej linii gier, to ma na koncie kilka udanych projektów pobocznych. Wśród nich jest choćby The Elder Scrolls Online, którego serwery działają nieprzerwanie od 12 lat i które to wciąż otrzymuje nowości, jak np. zapowiedzianą na początku roku przebudowę klas postaci. Mniej szczęścia ma za to odsłona o podtytule Blades mająca niebawem zakończyć swój kilkuletni żywot.

The Elder Scrolls: Blades to mobilny, erpegowy spin-off serii z 2020 roku wydany w modelu free-to-play z mikrotransakcjami na urządzeniach mobilnych i Nintendo Switchu. Oferował rozgrywkę nieco przypominającą tę z głównych odsłon serii – patrzyliśmy na świat z perspektywy pierwszej osoby i walczyliśmy jeden na jednego z różnymi przeciwnikami. Mogliśmy bawić się w trzech trybach: fabularnym, roguelike’owym Abbys i Arenie skupionej na walce PvP. Piszę o tym wszystkim w czasie przeszłym ze względu na komunikat, jaki gracze otrzymali wewnątrz gry:
Serwery The Elder Scrolls: Blades zostaną wyłączone 30 czerwca, a już teraz tytuł został wycofany ze sprzedaży, a nawet zniknął ze strony Bethesdy. Jeśli sami graliście lub gracie w niego, to możecie teraz nieco poszaleć w kwestii zakupów, bowiem twórcy rozdali każdemu paczkę tamtejszej waluty.
Tymczasem zupełnie inny mobilny spin-off Pradawnych Zwojów wciąż jest utrzymywany, a jest nim The Elder Scrolls: Castles z 2024 roku. To swego rodzaju rozwinięcie formuły wypracowanej przy Fallout Shelter, gdzie tworzymy własny zamek poprzez dobudowywanie kolejnych pomieszczeń, dbamy o naszych poddanych, a także wysyłamy rycerzy na niebezpieczne misje.
