18.08.2022, 12:30Lektura na 2 minuty
Wideo

Stalker: Stylowy supermarket otwarty w Kijowie

Od teraz survivalowcy mogą iść rano w piżamce po świeże bułki.

W Kijowie, po prawej stronie Dniepru, na ulicy Berezneva 12a otwarto nowy supermarket ukraińskiej sieciówki Silpo. Do jakiej gry nawiązuje jego wystrój, to już sami doskonale wiecie. Jest to efekt partnerstwa rzeczonej sieci sklepów oraz studia GSC Game World. Sam pomysł na sklep pojawił się latem 2021 roku, z planami otwarcia w marcu 2022. Inwazja zmusiła właścicieli do zmiany „daty premiery”, ale po kilkumiesięcznej obsuwie wreszcie doszło do otwarcia, a my możemy zerknąć na kilka zdjęć z pierwszego dnia pracy.

9
zdjęć

Możliwość zakupu podstawowych produktów blisko domu jest niezwykle istotna dla Ukraińców, dlatego, mimo niesprzyjających warunków, podjęto decyzję o ostatecznym otwarciu sklepu. Sam budynek i jego wnętrze zostały wykończone w zeszłym roku, a wyposażenie jest w większości nowe. Część pochodzi natomiast z odzysku z innych ewakuowanych sklepów sieci Silpo, co poniekąd zbliża supermarket do klimatu Stalkera jeszcze bardziej.

Sklep zachęca okolicznych mieszkańców do odwiedzin choćby i o ósmej rano, nawet w piżamie, by zakupić świeżą kawę i bagietki. Gdyby się okazało, że mamy również czytelników z Kijowa, to na małą wyprawę po owoce, warzywa, wypieki, słodycze, ryby i mięso możecie się wybrać w godzinach 8-22. W spożywczaku dostaniecie także stylizowane produkty, w tym np. stalkerowe ciasto w cenie 24,90 hrywien za 100 g, czyli jakieś 3,15 zł.

Silpo specjalizuje się w budowaniu supermarketów „tematycznych”. Powstał między innymi sklep cyberpunkowy, sklep anime, a nawet sklep inspirowany grą Grand Theft Auto: San Andreas. Co więcej, Zakhar Bocharov z GSC Game World podkreśla, że nie jest to żaden tymczasowy wybryk, bo supermarket ma być utrzymany w stalkerowym stylu do samego końca swojego istnienia.

Dla tych, którzy przecierają oczy ze zdumienia: rzecz jest jak najbardziej prawdziwa. Więc jeśli będziecie przechodzić kiedyś obok Berezneva 12a, to macie tam właściwe miejsce do zaopatrzenia się w kiełbasę, którą następnie można spożyć gdzieś w pobliżu, siedząc na zardzewiałej rurze przy ognisku, śpiewając ukraińskie pieśni. Sam absolutnie nie pogardziłbym podobnym sklepem gdzieś u nas, bo skoro zaglądamy do supermarketów nawet kilka razy w tygodniu, to niech nie będą to nudne hale pozbawione jakiegokolwiek klimatu. W życiu bym się nie spodziewał, że będę miał tyle przemyśleń w związku ze spożywczakami.

Redaktor
boleslaw

self help singh

Profil
Wpisów243

Obserwujących5

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane