Star Wars Battlefront ? Tryb „Atak AT-AT” ulegnie rebalansowi
Kiedy jeden z fanów zapytał community managera z EA, czy brak jakichkolwiek zwycięstw na koncie oznacza, że „ssie”, ten odpowiedział:
@Focalin Nope! Its a balancing issue within the Beta. — Sledgehammer70 (@sledgehammer70) październik 13, 2015
Nie! To problem z balansem w wersji Beta.
Poparł go Dennis Brännvall, główny projektant multiplayera, który dodał:
@yeye97BF4 yeah it’s too tough. We’ll make changes based on the feedback and data — Dennis Brännvall (@DICE_FireWall) październik 9, 2015
To prawda, jest zbyt trudno. Dokonamy zmian w zależności od feedbacku i zebranych danych.
I tu popadam w zadumę. Z jednej strony nie da się ukryć, że pewne elementy muszą ulec jak najszybszemu rebalansowi na korzyść Rebelii…
…ale z drugiej strony już gdy grałem w Battlefronta podczas dziennikarskiego eventu, miałem przeczucie, że DICE będzie musiało zmierzyć się z krytyką i bronić własnej wizji. Gdy przy monitorach znajdowali się ludzie, którzy mieli godzinę-dwie doświadczenia na karku, w oczywisty sposób przewagę miało Imperium, którego AT-AT i AT-ST są idiotoodporne w zbieraniu fragów. Niemniej gdy na przykład udało mi się użyć orbitalnego bombardowania po zdjęciu tarcz przez Y-Wingi, jeden z dwóch AT-AT-ów stracił 90% życia. Wtedy wystarczyło liczyć na to, że jeszcze jeden z pozostałych dziewiętnastu członków drużyny przestanie latać wokoło bez sensu, wyrwie swojemu szympansowi klawiaturę i mysz, po czym wyceluje działkiem jonowym w wielkiego robota. Bam, żeby zniszczyć jeden z dwóch celów misji jako Rebelia, wystarczyła tylko chwila koordynacji! Mój AT-ST też szybko padał, kiedy tylko trafiałem na grupkę ogarniętych żołnierzy Lei i ich skoncentrowany ogień.
tl;dr – zwycięstwo rebeliantami w becie nie było niemożliwe. Problemem oczywiście było Prawo League Of Legends – w każdej publicznej rozgrywce na 10 graczy przypada trzech ogarniętych kolesi i siedmiu zupełnie nierozgarniętych idiotów. Oskarżenia o „brak balansu” wynikały z asymetrii Trybu AT-AT, który po paru tygodniach gry nie sprawiałby pewnie nikomu problemów. A po oświadczeniach DICE boję się, że zamiast lepszego wyjaśnienia misji Rebeliantom do gry dojdą tylko niepotrzebne uproszczenia. Oby tak się nie stało.
P.S. Ale do tych, którzy bronili obecnej formy Walker Assault, bo Rebelii „wedle kanonu powinno być trudniej”, mam tylko krótki przekaz, w którym jest jedna literka „O” i dwie literki „L”

Atak AT-AT, tryb znany w angielskiej wersji gry jako Walker Assault, sprawił w becie żołnierzom Rebelii masę problemów. Po parunastu przegranych meczach udali się na Twitterze do developerów i poskarżyli się, że misja na Hoth jest praktycznie niemożliwa do przegrania przez uzbrojone w ciężkie roboty Imperium. I wiecie co? Developerzy przyznali im rację. Co nieco mnie martwi.
Adnotacja do P.S. jesli tak na to patrzeć, w drugowojennym CoD albo Red Orchestra część graczy grająca Armią Czerwoną powinna startować bez żadnej broni.
@nortalf W CoD2 o ile dobrze pamiętam tak właśnie było w którejś misji Armii Czerwonej.
Przecież już zbalansowali. Rebelianci byli niszczeni przez pierwsze 2 dni bety, potem coś zmienili i gra stała się znacznie bardziej wyrównana
A mi odpowiada taka sytuacja i nie rozumie wywodów autora tekstu. Balans jest jak najbardziej potrzebny. Ogarnięty team rebeliantów potrafił wygrać ze średnim teamem imperium, ale już na odwrót praktycznie nieosiągalne. Przy równych składach i tak przewagę miało imperium.
@TesterGier Chodzi mi o multi bo mowa o balansie. W singlu masz racje w pierwszej misji rosjan w CoD2 oraz w CoD (5) World at War.
Zgadzam się z Crossem. Pierwszego dnia bety praktycznie ani razu nie udało mi się wygrać z Imperium, ale każdego kolejnego procent wygranych rósł. Orbital strike sieje zniszczenie, minigierka z Airspeederem jest prosta, potrzeba tylko kilku ogarniętych pilotów by pozbyli się interceptorów. Gdyby beta potrwała troszkę dłużej, to nawet marniejsi z graczy ogarnęliby ze jedyne słuszne granaty dla rebeliantów to granaty jonowe. Średnio rozgarnięty zespół rebeliantów może spokojnie rozgromić nawet dobry team Imp.
Phi to ja jestem w jakiejś elicie bo grając po stronie rebeliantów z 3 razy udało się wygrać z imperium. I faktem jest że balans jest totalnie do [beeep].
Hoth źle zbalansowane? My raz zniszczyliśmy oba AT AT przy pierwszym nalocie po 5-10 min gry.|Ogarnięci rebelianci, gankowanie turetów, X wingi niszczące AT ST i Imperium nie mogło zająć punktów.|Jasne AT AT może wezwać nalot, ale wtedy na te 20 osób 1-3 ma tarcze.
@KmP900|” Ogarnięty team rebeliantów potrafił wygrać ze średnim teamem imperium, ale już na odwrót praktycznie nieosiągalne.” A niby dlaczego to miałoby być osiągalne? Dlaczego średni team rebeliantów miałby wygrać z dobrym teamem imperium? To oczywiste że zazwyczaj wygrywa lepszy, w FIFIE wprowadzili system który bardzo pasuje do twojego sposobu myślenia i skończyło się na tym, że do końca pierwszej połowy wygrywasz 2-0 a na koniec meczu przegrywasz 2-3. Czy to jest sprawiedliwe?
„Prawo League Of Legends – w każdej publicznej rozgrywce na 10 graczy przypada trzech ogarniętych kolesi i siedmiu zupełnie nierozgarniętych idiotów.”No i to jest jeden z przykładów dla których uważam graczy lola (takich co tak uważaja)za idiotów … i przez takich ludzi sporo osób sie zraża do gry. Nieogarniety idiota może być osobą, która włączyła grę pierwszy raz … nie przeczytał opisu każdej z postaci ? ani nie przeczytał for jak grać ? O BOŻE CO ZA IDIOTA (no ja jestem takim nieogarniętym idiotą:D )
To może inaczej, nie ułatwiajmy gry jednej stronie ale utrudnijmy grę imperium, aby obie strony miały równe szanse startowe, inaczej to jest bez sensu. Nie sztuka dać coś co w końcu po jakimś czasie da się obejść, rozpracxować -w tym wypadku wygrywać mecze, bo to zwykła chamówa. Niech umiejętności obu drużyn roztrzygają o wyniku a nie tylko jednej. Nie bede wskazywał palcem kto jest idiotą podsuwając pomysły o pozostawieniu gry w takim ,a nie innym stanie.
Prośba o „równe szanse startowe” to prośba o to, by „z obu stron grało się mniej więcej tak samo”. Cała frajda z Walker Assault jest taka, że to tryb inny niż reszta – taki, w którym obie strony stosują zupełnie różne taktyki, by wygrać. To, że jedna strona na początku ogarnia mniej (DICE rzeczywiście powinno wyjaśniać Rebeliantom cele zadań lepiej), nie zmienia faktu, że z biegiem czasu starcia są coraz bardziej interesujące, choćby przez asymetrię gry.
Ostatniego dnia bety ciężko było wygrać Imperium 🙂 Pierwsze 2 dni to był chaos, ludzie myśleli że to kolejny BF i muszą zabić jak najwięcej przeciwników. Język angielski trudny. Liczę na podniesienie poziomu w tym trybie. Choć fajnie by było przerobić trochę tryb Bohatera.
Przyznam że ja tez 2 razy byłem w teamie który wygrał z imperium, ale to byli już pro gracze, zachowali orbitalne bombardowanie na koniec i cały czas rządzili w powietrzu. Ale niestety w znacznej przewadze meczy wygrywałem po stronie imperium.
Hooth jest planszą ściśle strategiczną. w pewnym momencie gracze wyłapali jaka strategia skutkuje. i problemy zaczynało mieć Imperium. Trafiłem raz na team który wszystkie powerupy trzymał do momentu aż bariery AT-AT nie padły, to była rzeź dla Rebeliantów: Vader w jaskiniach, z powietrza ochrona, a działka obstawiają AT-ST. Kiedy zna się zasady gry to rozgrywka jest wyrównana. Oczywiście jest jedno ale: rebelianci padają jak muchy, nawet jeżeli wygrali, to stosunek zgonów między drużynami jest ogromny.
Przecież A wingi (chyba tka się nazywały) mogły związać AT-AT nogi jak to było w filmie nawet :l Banał
Oglądałem filmiki z bety i widywałem zwycięstwa rebeliantów. Nie mogłem się jednak nadziwić, jak licznych problemów nastręczało wielu graczom zrozumienie zdań „take the up-link stations”, „Y-wings incoming” i „attack the walkers”…
Ciekawostka: na tym filmie niby widzimy przedstawiciela Imperium, ale wykorzystuje on działka na pozycjach rebeliantów, pomijając już fakt, że widzimy także, iż on głównie strzela w plecy, najzwyczajniej w świecie spawncampiąc, ale jak się jeden rozgarnięty rebeliant trafił, to mu zdjął z tego działka połowę hp.
Osobiście twierdzę, że rebelianci mieli minimalnie za trudno, ale wcale nie chciałbym tego zmieniać. Misje rebelsami wygrałem z 4 razy przez te trzy dni bety. Ale jednak ludzie jeszcze nie ogarnęli tego, że np, baaaardzo dużo energii at-at odbierają ataki z orbity, to raz, lasery i torpedy fotonowe i rakiety „fruwaczy”- no i oczywiście w ostatniej fazie trzeba wiedzieć jak używać SNOWSPEEDERA! Który jeżeli uda Ci się zawinąć linkę na nogach AT-AT likwiduje jednego od razu (udała mi się ta sztuka raz;)
Ogolnie mam wrazenie, ze duzym problemem tej mapy jest to, ze zbyt latwo imperium wchodzi na tyly rebelii, co powoduje spawn-campienie i calkowicie niszczy rozgrywke dla Rebelii. |No i duzy problem to fakt, ze Battlefront to gra „od ksiegowych, dla casuali”, a tymczasem nagle wrzuca sie im na glowe koniecznosci grania razem. I jednoczesnie zabiera czat glosowy. |Jak sie robi gre dla casuali, to sie nie robi zadan trudniejszych niz „idz tam i strzelaj”…
Bez przesady. Prawda, Rebelia miała na tej mapie trudniej, ale wygrana była jak najbardziej możliwa. Zbierałem szczękę z podłogi, gdy podczas jednego z meczów, Rebelia podczas pierwszego odsłonięcia zabrała każdemu AT-AT po 90% życia. 🙂 Dość często widywałem AT-AT padające na kolana, Imperium nie było niezwyciężone. 🙂
A najlepsze koszenie było, gdy jako AT-ST ustawiłeś się przy bocznym wejściu do tuneli Rebeliantów podczas odsłonięcia AT-AT. 20 fragów od ręki. 🙂
I prawda, na początku trochę nie wiedziałem o co chodzi w tym trybie: jakie przekaźniki? Utrzymywać je, ale po co? O, mogę ranić AT-AT, ciekawe, dlaczego? I co to są Y-wingi? 😉
Tutaj w mapie nie bardzo jest co zmieniać szczerze mówiąc. Mapa jest zbalansowana. Po prostu to jest Beta. Wiele osób (9 milionów w końcu) chwyciło za betę nie wiedząc co i jak. Normalne są więc sytuacje, że z wyrzutni rakiet ludzie strzelają bez sensu w jednego samotnego przeciwnika biegającego sobie od tak, a potem wielka rozpacz, że podchodzi do nich AT-ST. Są wtedy bezbronni. Bywa. Jedynie co bym zmienił to do Snowspeederów, dodać możliwość latania czymś innym.
Prawda była taka, że jeśli rebelia nie zaczęła kontrolować powietrza od samego początku, potem nie ma możliwości, aby to się stało. Dostają mimo wszystko coraz słabsze stateczki. Snowsweeder nie ma szans w walce. Przydałoby się dać możliwość ochrony ich X-Wingami, aby one mogły skupić się tylko na jednym. Obaleniu AT-AT’a. I tyle. Rebelia z powietrza może bardzo dobrze się bronić. Rozwali bez problemu AT-ST, pojedynczych przeciwników również. Da radę wygrywać. Trzeba wiedzieć tylko jak.
Grałem w tym trybie tylko kilka razy i mój team zawsze wygrywał, niezależnie od strony… (btw nie dzięki mnie xd)
grałem głównie na walker assault i jedyne przez co rebelia moze przegrać to ich własna głupota. Marnowanie orbital strike na przejęci jednego węzła podczas gdy użycie go na AT-AT w czasie bombardowania zbije mu tyle hp ile ludzie sadzą z blasterów i działek. Speedery są bezbronne a ludzie którzy nie wykorzystują bombardowania albo nie linkują węzłów tylko stoją i podziwiają widoki, ewentualnie biegają jak idioci. Miałem grę gdzie 5 osób miało staty 0/20. Wszystko zależy od graczy 😛
Gadanie, widziałem wiele razy jak rebelia rozwalała AT-AT tuż przed końcem, wszystko zależy czy ludzie biegają jak opętani tam i z powrotem, czy robią coś z sensem. Już nie wspomnę o tym, że na mapie jest tyle działek, ale mało kto je obsługuje do obrony 😀 Sam jak użyłem je do obrony to nabiłem w jednym życiu 15 fragów, ale po co – lepiej biegać po mapie bez ładu i składu. Ech, balansy :/ 3 granaty też były ok w BF4, to nie, wyrzucili to :/
To niech ktoś teraz odpali Tweetera i napisze temu managerowi czy koumu, że nie ma co balansować i poprze tymi argumentami. Mnie to tam nie dotyczy bo nie grałem i raczej nie będę bo to multi only. Z tego co piszcie to fajny tryb, a oni go wam całkowicie spłycą.
Znam kilka osób, które nie umieją grać w szachy (no i nie muszą), ale może powinniśmy na świecie dla poprawności ułatwić trochę zasady gry w tą grę, co nie? 😀
Na początku miałem dokładnie to samo odczucie, za trudno. Lecz po kilku grach złapałem bakcyla. Wysstarczyło odrobinę koordynacji z drużyną i skupienie sie na ataku w odpowiednim momencie. Podczas jednego przypadku próby zniszczenia at at bałem sie że tylko czesc druzyny skupia sie na ich niszczeniu. Z zaskoczeniem stwierdziełem ze gracze jednak nie sa az tak głupi i drugi at at takze miął zjechane punkty życia. Jak dla mnie jest ok i nie powinni niczego zmieniać.
Guzik prawda ! Grałem w AT-AT 3 dni prawie non – stop xD i były przypadki że 1 z 2 Walkerów rozwalaliśmy w 1 fazie ( Anteny wysunięte na froncie – 2 to w bazie – 3 to te przy Generatorze który jak rozwalą to gg) wystarczyło utrzymać 1 punkt nawet, trochę postrzelać i się przewracały – na koniec miałem odczucie że nawet jest zbyt łatwo rebelią wygrać – ale wszystko się sprowadza to nie kampienia i nabijania fragów – tylko to realizowania celów mapy ;D
Ciekawe że 99% grający jak rebelia to hmm D-e-b-i-l-e? kiedy można już atakować Walkery to w 99% sytuacja wygląda tak: stoją w grupie 5-10 osób i napierdzielają z broni – (stoją koło siebie) – pomijam tu fakt że 1 granatem można zabić całą grupę i że są widoczni z 2 końca mapy – ale rozwala mnie to że obok nich stoją działka – bonusowe-laserowe Mg42 albo wieżyczki i nikt NIKT Z nich nie korzysta tylko walą z pistoletów 😀
Grałem z kumplem w tryb at at na początku był chaos i zniszczenie. Ale po paru meczach i lekkim ogarnięciu mapy dawaliśmy radę wybronić się przed najazdem imperium. Wkurzające jest to ze jak akurat można zagrać walkerom dmg to spawnuje w hangarze. I trochę śmieszny jest system z tymi monetami do zbierania. Osobiście bym wolal jak w bfie, ze pojazdy się respia w bazie. I brakuje mi większego urozmaicenia broni. Wiem ze to tylko beta. Mam nadzieje ze będzie taki podział na „klasy”.