Steam Big Picture: Otwarta beta już wystartowała [WIDEO]
Big Picture wyglądem przypomina menu Xboksa 360. Nawigowanie po nim jest jednak bardziej intuicyjne. Choć interfejs wspiera klasyczny duet w postaci klawiatury i myszy, został on zaprojektowany specjalnie z myślą o padzie.
Uwagę warto zwrócić przede wszystkim na wirtualną klawiaturę, która przyjęła inną formę niż w konsolach, smartfonach czy tabletach – standardowy układ QWERTY zastąpiono okręgiem, na którym znajduje się kilka kół – w każdym umieszczono po cztery litery przypisane odpowiednim przyciskom na padzie. Nie zabrakło też wsparcia dla serwisów społecznościowych – Facebooka, Google+, Twittera, YouTube’a i Reddita.

Niewykluczone, że Big Picture zwiastuje wydanie przez Valve konsoli opartej na Steamie, o której wielokrotnie plotkowano. W rozmowie z serwisem Kotaku Greg Coomer, szef zespołu odpowiedzialnego za nowy interfejs, nie wykluczył, że w przyszłości pojawi się konsola od Valve.
Jak mówi:
Chcieliśmy wydać Big Picture, a potem się uczyć. Chcemy dowiedzieć się, co ludzie doceniają w nowym interfejsie. Jak z niego korzystają? Kiedy z niego korzystają? Czy dobrym pomysłem byłoby udostępnienie go większej liczbie klientów? A potem zdecydujemy się, co zrobić dalej. Może więc okaże się, że stworzenie urządzenia, o którym mówisz [redaktor Kotaku] ma sens. Naprawdę jednak nie mamy konkretnych planów.

A ponizej znajdziecie trailer interfejsu:

Zgodnie z tym, co pisaliśmy wczoraj, dzisiaj wystartowała otwarta beta Big Picture – nowej wersji interfejsu Steama przystosowanej do telewizorów i konsolowych padów. W sieci pojawiły się jej pierwsze screeny.
ale po co podłączać pc do tv jak można sobie po prostu w necie gry na steama zobaczyć -,-
Konsola ze Steam’em? To by oznaczało dystrybucję cyfrową, jak w OUYA. A to nie jest dobre. To by zniszczyło pierdzielony rynek. Zostały by nam tylko malutkie indyki, a większe i ciekawsze gry nie byłyby przez nikogo kupowane. ;/
Chociażby po to, żeby zasiąść wygodnie przed 42 calami z padem w ręku, nie martwiąc się o nic więcej.
@skarseld: Wyjaśnij mi w jaki sposób dystrybucja cyfrowa niszczy rynek, bo nie rozumiem ani słowa z twojej wypowiedzi. I skąd wytrzasnąłeś tą konsolę ze Steamem?
Valve coraz bardziej mnie denerwuje! Pchają cztery litery, gdzie tylko da się: chcą zrobić nowe myszki i klawiatury, okulary do VR (czy do AR, bo po tym newsie Piotrka to sam już nie wiem;)), własną konsolę i ciekawe co tam jeszcze… Jakoś tak strasznie napalili się na kasę graczy…|@Septuater Spytaj wujka Gabe’a jak to ci pieprzonym „Akceptuj” zabrał wszystkie gry na Steam’ie, a dowiesz się co złego jest w cyfrowej dystrybucji…
@sycho14, racja, co za banda kutasów – chcą coś zrobić! Powinni biernie siedzieć na dupie jak przeciętny człowiek, najlepiej w ogóle na zasiłku, a już na pewno się tak wychylać! I jeszcze – co za ohydni ździercy – chcą pieniędzy! W ogóle nie rozumieją idei komunizmu. Ah, gdyby Towarzysz Stalin był jeszcze z nami, on by ich nauczył co to znaczy dobro wspólne i miejsce w szeregu!
@Sycho14|Czy Samsung ze swoimi: telewizorami, lodówkami, laptopami i komórkami też cię drażni? A może Google z Androidem, Chromem, Gmailem czy Google Drive?|Tak już jest w tych czasach – giganci rozszerzają swoją działalność o nowe produkty – by zwiększyć zarobki, a także utrzymać dochód, jak coś zacznie się sypać w jednej gałęzi rynkowej.
A gry? One nigdy nie były twoje. Nikt ci nie zwróci kasy, jeśli ci się gra odwidzi. Tak samo regulamin – skoro nie akceptujesz go, nikt nie będzie ci świadczyć swoich usług.|Tak, gry na Steamie to od zawsze była usługa. Usługa pobierania gry pełną prędkością łącza, legalnie, z multiplayerem. Tylko nie była nazwana bezpośrednio usługą.|No i wytłumacz mi, co zmienił ten twój przycisk „akceptuj”? Ja zaakceptowałem i… żadnej różnicy nie widzę. Gry mam dalej, przeceny są takie same, znajomi pozostali….
@skarseld|Pierdzielenie takich głupot niszczy rynek. I nie będę tego argumentował – bo wziąłem to twierdzenie z d*py, tak jak ty.|Czemu cyfrowa dystrybucja niszczy rynek? Bo nie mogę dotknąć płyty? Powąchać instrukcji? Postawić pudełka na półeczce? Trudno. Człowiek delektuje się takimi detalami przez sekundy (jak masz inaczej, zalecam się leczyć), później je olewa. W zamian w edycji cyfrowej otrzymuję niezniszczalny „nośnik”, niższą cenę i tak samo legalną grę. A wydawca? Więcej pieniędzy. Ja widzę same +
Poległem przy słowach że dystrybucja przez internet niszczy rynek! W życiu nie kupiłem tyle gier przez rok, jak od kiedy mam kartę mastercard i jej używam w necie
akurat jak wywaliłem steama z dysku 😛
@Takeya Google mi nie przeszkadza, bo jak coś robią to dobrze, ale masowej tandety Samsunga to nie ścierpię nie wiem jak z telewizorami, ale smartphone’a ivh produkcji już nigdy więcej nie kupię. A co do cyfrowej dystrybucji to była usługa kupowania gier. A Steam’owi nie spodobał się warunek, że gracze kupują gry i mogą je sprzedać – więc odebrał im te gry. Tu chodzi o stosunek do graczy. Wiem jestem hejterem, ale przyznaj dodali wzmiankę o wypożyczaniu gier? Gracze to zaakceptowali, czemu nie dopisać…
… paragrafu o opłacie za wynajem gier, albo korzystaniu z multiplayer’a? Nic! A pomyśl co by było, jakby znikły pudełka? Koniec z alternatywa i gracz skazany na cyfrową dystrybucję. Valve jako gigant branżowy robi co chce i bierze kasę za – jak to nazwali – subskrypcję gier, Ea i Acti widzą okazję na kasę, małe dystrybucje typu GoG i tak się nie wybiją, a gracz płaci – bo musi. Prosta zasada biznesu łapią owieczki niezniszczalnymi no”nośnikami”, niższą ceną (Nintendo;)) i tak samo legalną grą – a potem…
tłoczą wełnę bo gracze i tak na to pójdą, albo stracą gry.|PS To jest zdanie zwykłego internetowego pesymisty, ale żyjemy w świecie (a szczególnie kraju;)), gdzie tacy mają rację najczęściej… Pozdrawiam Valve, bez którego ten komentarz nigdy by nie powstał;)
@Sycho14|sporo gier które mam na krążkach crashuje się na nowym sprzęcie, patchy już praktycznie nie ma (usunięto już dawno) – często ostatnią deską ratunku jest steam/gog itp. które wydawają lub aktualizują klasyki; no to co-mam drugi raz płacić? A czemu nie mogę sprzedać gry na GoG?Skoro są tacy fajni? Ja tam patrze optymistycznie – wiele gier – nawet tych dużych można kupić za grosze w necie;ostatnio aż się popłakałem jak kupiłem najnowszego drivera za 3,69zł
[beeep]ista ta klawiaturka dla padów
„Web browser for the tv that doesn’t suck” 🙂 Da się jakoś pobrać betę? Bo tak się składa, że mam tv podpięty pod kompa jako drugi monitor.
W zasadzie ten tryb działa, ale występują problemy z obsługą YouTube i generalnie flasha poprzez wbudowaną przeglądarkę przy facebooku rownież problem a Steam crashuje do pulpitu. Niektóre gry nie odpalają w trybie Big Picture, inne nadal wymagają użycia myszki i klawiatury a to z powodu uruchomienia launchera np skyrim lub Batman arkham city. Co do interfejsu, jest intuicyjnie i wygodnie obsługa pada od xboxa 360 działa jak należy i jest wygodnie. Jak na open bete nie ma tragedii ale liczę na poprawę
Na poprawę elementów o których mówiłem wcześniej.
Jesteśmy świadkami rewolucji.
@Takeya – Już mówię. Większość osób, jak ja, grających już od dawna jest przyzwyczajona do wyjścia do sklepu, kupienia gry, postawienia jej na półce i oglądania pięknej kolekcji. Albo nie pięknej, ale jakiejś. A co, wolisz mieć ikonki na Steam’ie? Ja nie. Dlatego otwarcie przyznaję, że jakby większe gry zaczęły wychodzić tylko w dystrybucji cyfrowej, ja nie miał bym problemu z przerzuceniem się na piractwo, tak jak i większość z nas. Sprzedaż by spadła, nie pokrywałaby kosztów produkcji, więc trzeba by było
je zmniejszyć, co oznaczałoby, że ostaną się tylko tytuły pokroju CoD’a lub Battlefield’a, a raz na 10 lat zamiga nam Diablo, Warcraft czy Starcraft. Oczywiście, byłyby też indyki, ale to są gry głównie rozrywkowe, więc ktoś, kto szuka w grach, tak jak ja, wysublimowanej fabuły lub ciekawych intryg, nie zacząłby nagle z marszu w nie grać. Proste.
Pewnie poczekają na OUYA i zobaczą, jak to wypali. A OUYA jak na razie kusi chmura, bo chyba nie pokazano jeszcze ani jednej gry dedykowanej temu urządzeniu. Inna sprawa, że gdyby Valve zrobiło swój sprżet to prędzej to będzie dedykowany grom pecet oparty na Steamie niż konsola (przynajmniej nie byłaby to konsola w takim r |@Sycho14 – to samo swego czasu mówiono o MS, zanim wyszedł pierwszy Xbox. Że gdzie się pochają, po co, że się nie uda, nie maja szans z Japończykami itp. itd. A patrz co się dzieje teraz
w takim rozumieniu jak X360 czy PS3. Urządzenei byłoby zapewne chociaż częściowo otwarte i przyjazne modderom.
@skarseld 1. Dlaczego nie lubisz dystrybucji cyfrowej? 2. Sprzedaż gier przez internet jest tańsza, a więc twoja teoria że „ostaną się tylko tytuły pokroju CoD’a lub Battlefield’a, a raz na 10 lat zamiga nam Diablo, Warcraft czy Starcraft” leży.