23.10.2020
Często komentowane 120 Komentarze

„Streamerzy powinni płacić twórcom i wydawcom gier, które transmitują”

„Streamerzy powinni płacić twórcom i wydawcom gier, które transmitują”
Tak uważa dyrektor kreatywny Montreal Studio Stadia Games & Entertainment, autor Journey to the Savage Planet czy Far Cry'a 4.

Jedną z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi branży gier stał się w ostatnich latach streaming rozgrywki. Rynek ten jest ogromny (a w czasie pandemii tylko się powiększył), a konkurencja na nim – zacięta. Przekonał się o tym boleśnie Microsoft, który na początku lata podjął decyzję o zamknięciu Mixera. Z transmitowania swoich meczów czy przygód jest z roku na rok w stanie wyżyć coraz więcej osób, co wynika z nieustannie wzrastającej liczby widzów na platformach do tego przeznaczonych.

Korzystają na tym czasem sami twórcy gier. Wykorzystywanie w kampanii marketingowej mniej lub bardziej znanych streamerów stało się już w branży standardem i potrafi przynieść nierzadko oszałamiające rezultaty – było tak chociażby w przypadku Apex Legends, gdy Electronic Arts skusiło m.in. Ninję do porzucenia na krótki czas Fortnite’a. Zdarza się także, że potrafią doprowadzić do sukcesu tytułu, o którym nikt wcześniej nie słyszał – vide jeszcze świeży casus Among Us.

Nie każdemu się jednak podoba obecny model działania streamerów. Alex Hutchinson w przeszłości pracował nad takimi tytułami jak Journey to the Savage Planet, Far Cry 4 czy Assassin’s Creed III, teraz zaś piastuje stanowisko dyrektora kreatywnego w należącym do Google Stadia Games & Entertainment. Na Twitterze stwierdził:

Streamerzy, którzy martwią się, że ich twórczość zostanie ściągnięta, ponieważ używali muzyki, za którą nie zapłacili, powinni bardziej martwić się faktem, że streamują gry, za które również nie zapłacili. Wszystko to by zniknęło, gdyby tylko wydawcy zdecydowali się to wyegzekwować. Prawda jest taka, że streamerzy powinni płacić twórcom i wydawcom gier, które transmitują. Powinni kupować licencje jak każda inna firma i płacić za treści, z których korzystają.

Jak później argumentował w dyskusji:

Przez większość czasu granie w taką grę po prostu pomaga streamerowi. Ludzie oglądają ich „program” oparty na treściach, za które nie zapłacili. Jeśli ich program wymaga zawartości gry, część ich przychodów powinna zostać przeznaczona na grę, z której korzystali.

Widząc reakcje, jakie wzbudziły jego wpisy, podsumował swoje stanowisko:

Niesamowite dla mnie jest to, że ludzie są zdenerwowani, gdy ktoś mówi, iż twórcy treści powinni mieć możliwość zarobienia nieco pieniędzy na działalności innych ludzi, wykorzystujących ich treści dla zysku.

Co ciekawe, choć Hutchinson wypowiadał się prywatnie, od jego wpisów zdystansowało się samo Google. Nie odnosząc się bezpośrednio do słów developera, odpowiedzialny za gamingowy dział YouTube’a Ryan Wyatt napisał:

Wierzymy, że wydawcy i twórcy żyją w symbiozie, która pozwoliła na stworzenie dobrze prosperującego ekosystemu, przynoszącego korzyści wszystkim. YT koncentruje się na tworzeniu wartości dla twórców, wydawców i użytkowników. Gdy współpracujemy, zyskujemy na tym wszyscy.

9to5 Google opublikowało zaś krótkie oświadczenie rzecznika prasowego Google:

Ostatnie tweety Alexa Hutchinsona, dyrektora kreatywnego w Montreal Studio Stadia Games & Entertainment, nie odzwierciedlają poglądów Stadii, YouTube’a czy Google.

Nie spodziewajcie się więc żadnej rewolucji ze strony giganta. Dyskusja na ten temat nikomu jednak nie zaszkodzi, dlatego warto się zastanowić nad tym problemem. Zgadzacie się z Hutchinsonem? Czy może bliżej wam do wizji symbiozy streamerów i twórców?

120 odpowiedzi do “„Streamerzy powinni płacić twórcom i wydawcom gier, które transmitują””

  1. @Bluearga @nfsfan6 a słyszeliście o czymś takim jak prawa autorskie? Jeżeli koleś wypuści super filmik z nie swoją muzyką i nie potwierdzi że ugadał się z właścicielem to ten właściciel może go zablokować itp. I nie jest tak że „kogoś du..ka piecze” tylko koleś zauważył fakt że streemerzy zarabiają NA NIE SWOIM PRODUKCIE BEZ UGADANIA SIE O TYM Z WŁAŚCICELAMI PRAW DO NIEGO. to tak samo jakbyś wynalazł super wynalazek i go sprzedawał – ja bym wynajął jedną sztukę i zarabiał na niej gruby hajs bez twojej wiedz

  2. oczywiście że powinni płacić. Dla mnie durnotą jest że filmiki z YT z nawet częścią jakiejś piosenki są demonetyzowane lub po prostu banowane ale jak już transmitujesz grę to jest ok bo „to przecież ty grasz” tylko że na grze do której praw nie masz. Czytał ktoś warunki zakupów choćby programów do obróbki grafiki? Jak wielka jest rozbieżność cen pomiędzy „Użytkowaniem prywatnym” a „W celach zarobkowych lub dla firm” ? Dlaczego gry miały by mieć inaczej?

  3. To też programy robione nierzadko przez bardzo dużą ilość osób. Przytaczając przykład tych licencji programów – macie przykład w „darmowych” programach, które są darmowe tylko do korzystania w celach prywatnych a jak już chcecie w celach firmowych/zarobkowych to przenosi was do sklepu. @Bluearga lepiej się ostro zastanów nad tymi słowami co piszesz, życzę Ci abyś wymyślił coś fajnego za co będziesz zarabiać sporo forsy ale jednocześnie nie życzę tego aby ktoś bez twojej zgody na twoim pomyśle też zarabiał

  4. @DDragon „Jak wielka jest rozbieżność cen pomiędzy „Użytkowaniem prywatnym” a „W celach zarobkowych lub dla firm” ? Dlaczego gry miały by mieć inaczej? „|W tym celu należałoby najpierw wprowadzić dwie odmienne licencje. Ciekawe który wydawca będzie mieć do tego jaja. Jestem pewien, że znalazłoby się parę osób streamujących gry, za free, choćby z przekory, i odbiłoby się to garniturkom czkawką.

  5. @ DDragon ale wiesz że różnica polega na tym że muzyki SŁUCHASZ i samo jej puszczanie narusza prawa autorskie a grę trzeba PRZEJŚĆ INDYWIDUALNIE żeby ją ukończyć a oglądając streamy nie przejdziesz gry.

  6. @DDragon To tak samo jak gdyby taksówkarze płacili producentom samochodów za to że używają ich w pracy. Bez sens totalny. Najbogatsi streamerzy są popularni dzięki swojej osobowości ( prawdziwej lub udawanej) a nie bo grali kilka godzin w 12 gierkę. A skoro maja płacić za transmitowanie grania to też za napisanie recenzji bo przecież potem są one sprzedawane – to nie ma sensu.

  7. @zadymek 😀 a czytałeś kiedyś licencję gry – nie można jej udostępniać w celach zarobkowych a takim jest strumieniowanie rozgrywki 😀 @nfsfan6 taa kiedyś chcieli ten przepis ominąć w sklepach – muzyka tylko dla personelu i klient niech jej nie słucha 😀 nie wyszło 😉 co do przechodzenia – dalej przechodzisz coś CO DO CIEBIE NIE NALEŻY i masz to zaznaczone w licencji każdej gry (zakaz odsprzedaży itp itd) a część osób które nie kupują gier to nie kupują dla tego że widzą gameplay/transmisie

  8. czy by kupili wiedząc że nigdzie nie będą mogli obejrzeć całości? Możliwe 😉 @Piewca taksówkarze nie płacą producentom samochodów BO SAMOCHÓD KUPUJESZ NA WŁASNOŚĆ a GRĘ NIE!! to ogromna różnica i nie możesz tych rzeczy ze sobą porównywać. Samochód możesz modyfikować w granicach prawa i robić z niego taksówkę, sprzedać go, wynająć – w grach nic z tych rzeczy nie wolno – wcześniejszy zakaz sprzedaży, modyfikacji (tak z modyfikacjami są wyjątki ale są mocno oznaczone w licencji danej gry)

  9. Jak przechodzisz coś co do ciebie nie należy, co ty wypisujesz? Streamer albo sam grę kupił albo dostał od dewelopera. No chyba że ty uważasz, że jak obejrzysz finał jaki.s esportowych rozgrywek to powinieneś nagrode za zwycięstwo dostać

  10. Streamowanie nie jest ani sprzedażą ani modyfikowaniem gry

  11. @Piewca, no ale taksówkarze przecież kupują te auta za dziesiątki tysięcy. Poza tym działają na skalę lokalną i nie zarabiają na nich milionów, to też różnica. Nikt nie mówi o tym byś płacił tantiemy twórcom gier gdy kolega patrzy Ci przez ramię jak grasz, ale jeśli dzięki świetnej grze ktoś robi stream, na którym zarabia miliony, to coś jest nie tak. Często pozbawiają twórców klientów, bo Ci po obejrzeniu „full gameplaya” poznają już całą fabułę i rezygnują z zakupu. Znam takich, którym to wystarczy.

  12. @Piewca częściowo na pewno przez osobowość choć wątpię czy by mieli aż tylu widzów gdyby zamiast gier tak „osobowościowo” transmitowali unboxing szczoteczki do zębów i pokazywanie jak za każdym razem „osobowościowo” ją używają 😉 kontent jednak ma tutaj ogromne znaczenie. nawet sama gra ma ogromne znaczenie – gier są tysiące ale w stremingu króluje parę lub góra paręnaście gier dlaczego „ci najbogatsi” nie stremują całkowicie nieznanych tytułów? Albo dlaczego nieznani stremerzy nie wybijają się na takich?

  13. Inaczej gdy ktoś robi recenzję pokazując tylko fragmenty rozgrywki. Tu uważam, że opłaty byłyby niesłuszne, bo nie pozbawia to twórców potencjalnych klientów, a jeśli gra jest dobra, to może być potraktowane jako swoistą reklama. Ale full gameplay? To powinno być zakazane albo mocno wynagradzane twórcom.

  14. DDragon masz bardzo zero-jedynkowy tok myślenia. Możemy sobie tutaj dywagować ile chcemy ale prawda jest taka, że duzi gracze tego nie zablokują – mimo, ze mają prawnie ku temu możliwość. Dlaczego? Bo im się, o zgrozo, to opłaca. Tyle w temacie, jakby im się nie opłacało to juz dawno by zablokowali. Przegranymi mogą się czuć jedynie autorzy liniowych gier, ale to też raczej temat kontrowersyjny. Bo osoba, która obejrzy jakiś horror nie koniecznie w niego zagra, jeśli zabierze się jej taką możliwość.

  15. @Piewca lol – stremujesz na grach w celach zarobkowych – mówię o tych co na tym zarabiają. Gry NIE KUPUJESZ!! SWOISTYM SPOSOBEM WYNAJMUJESZ OD WYDAWCY/SKLEPU przeczytaj licencję. Steam/epic/origin itp itd – od nich wszystkich WYNAJMUJESZ grę i NIE MASZ PRAWA JEJ SPRZEDAWAĆ – ostatnio nawet była sprawa kolesia co sprzedawał konta z grami na allegro to już ma za to zarzuty bo wydawca gier które sprzedawał udowodnił mu że sam wydawca poniósł straty w wysokości chyba 30 tyś zł

  16. @Airoder mam taki tok myślenia 😉 bo jedynie co oznacza z jego niestosowania że są „równi i równiejsi” niestety ale fakt jest taki jak powiedziałeś, większym się to opłaca a niestety mniejsi nie mają jak o to walczyć

  17. DDrogba to że steam dyma ludzi z wynajmowaniem gier to inna patologia. I powtarzam bo nie dociera,streamowanie/ pokazywanie gry to nie jej sprzedaż

  18. DDragon. Co ty czlowieku pierdolisz.

  19. Nie jestem youtuberem, ale to jakieś żarty są

  20. @gbaranek owszem taksówkarz płaci za samochód kilkadziesiąt tysięcy ale zarabia na nim kilka lat. A wiele gier można ukończyć w 20 godzin albo i mnie. I ilu znasz streamerów którzy zarabiają te miliony. Ilu ? bo to się łatwo mówi ale skoro to taki łatwy zarobek to czemu sam nie zaczniesz tego robić? To tak jakby porównywać kierowce formuły 1 z sąsiadem który czasem kogoś odpłatnie podwiezie

  21. @Piewca „Jak przechodzisz coś co do ciebie nie należy, co ty wypisujesz?” to pokaż mi punkt w jakiejkolwiek licencji że kupujesz grę, wszystkie jej pliki, własności intelektualne (projekty graficzne, muzykę, efekty cspecjalne, silniki – graficzy,fizyczny,oświetleniowy) na własność to wtedy uwierzę że gra „jest całkowicie moja”, nie masz takiego punktu w żadnej licencji aktualnie 😉 i jest tak jak napisałem – przechodzisz grę któa do ciebie nie należy właśnie a masz „dożywotnie prawo jej użytkowania jedynie

  22. @Piewca tak stremowanie gier to nie sprzedaż ALE stremowanie w celach zarobkowych jest już ujęte w licencji jako „Użytkownik nie będzie rozpowszechniał bądź udzielał gry, jej plików, składników w całości bądź jej części w celach zarobkowych” koniec i kropka 😉 a stremowanie w celach zarobkowych to jednak tak się składa że udzielanie części gry (obraz/dźwięk) w celach zarobkowych czyli rzeczy nie należących do Ciebie 😉

  23. @Piewca jeszcze raz 😀 samochód KUPUJESZ NA WŁASNOŚĆ – przechodzą na Ciebie PRAWA WŁASNOŚCIOWE, z grami tak nie ma i nie możesz na nich zarabiać nie mając pozwolenia od wydawcy itp

  24. @DDragon „a czytałeś kiedyś licencję gry – nie można jej udostępniać w celach zarobkowych a takim jest strumieniowanie rozgrywki „|No to coś słabo z egzekwowaniem zapisów licencji. No chyba, że można udowodnić, że pogwałcenie zapisów umowy odbywa się za cichym przyzwoleniem właściciela praw – wtedy może mnie cmoknąć.

  25. Jeśli jakaś firma chce zakazać streamowania swojej gry, niech zakazuje. Fair play, ich gra, ich własność intelektualna, niech robią z tym co chcą. Raczej nie wróżę im świetlanej przyszłości, ale kto wie, może się mylę.

  26. DDragon przestań wyjeżdżać mi z „licencjami” steama. Może jesteś zbyt młody ale ja pamiętam kupowanie gier na własność.

  27. A streamerzy nie udostępniają gry oni ja pokazują. A jeśli pokazywanie to udostępnianie to samo tyczy sie wszystkich zdjęć czy filmików w recenzjach

  28. Największym problemem jest to, że nie wszyscy streamerzy zarabiają tyle, żeby postawić na tym firmę. Zależnie od kosztów licencji, nie wszystkich będzie na to stać. Być może wydawcy zarabialiby więcej, ale sam rynek streamerów by się zmniejszył, a przez to może i sam rynek gier (bo mniej reklamy).|Prawo słabo jest przystosowane do tej rzeczywistości, w której każdy może zostać „twórcą treści”.

  29. @Piewca przecieżto wszystkie sklepy tak mają a nie tylko steam. @zadymek 😀 udostępnianie w celach zarobkowych to też streming 😀 w innym wypadku stremowanie filmów wedle swojego widzimisie teżbyło by jak najbardziej ok co jak wiemy jest ostro ścigane – to że producenci gier za to nie ścigają to jest albo – duże firmy bo im się to opłaca albo małe firmy bo ich na to nie stać, to że Ty nie rozumiesz co to znaczy „udostępniać” nie oznacza że nie wchodzi to w skład stremowania 😉 bo wchodzi.

  30. @ Piewca „A streamerzy nie udostępniają gry oni ja pokazują.” To jeżeli ja Ci „tylko będę pokazywać film” za co będę miałpieniądze choćby z wyświetlanych reklam na stronie, bannerów it (co oznacza cele zarobkowe) to znaczy że to nie jest udostępnianie i prawo własności intelektualnej może mnie cmoknąć gdzieś? 😀 serio? Gry podlegają prawie takim samym prawom intelektualnym co filmy przecież. Z tym że na filmach się traci znacznie więcej co nie oznacza że gry na producenci gier na tym nie tracą.

  31. Jeżeli ktoś zarabia na danej grze powinien część zysków oddać producentowi tej gry, nikt by nie chciał podpisać umowy reklamowej z danym stremerem gdyby jego kanał – a to znaczy że gry na nim – nie byłby popularny nie? Czyli stremerzy nie zarabiają na sobie tylko na grach w które grają bo jak wcześniej wspomniałem – najlepszy stremer straci widzów (czyli zarobki) jeżeli zacznie strem choćby szczoteczek do zębów.

  32. DDrogba i sam sobie odpowiedziałeś gry są popularne bo kanał na którym są pokazywane jest popularny. A jak nie rozumiesz różnicy w konsumowaniu gry a filmu to ja już nic nie poradzę.

  33. @DDragon – I teraz zagwozdka. Gosc trolluje,czy serio móżg aż tak absurdalnie spaczony? Obstawiamy, obstawiamy. 10 cebulionów na to drugie. Kto pobije?

  34. @LordPoland za dużo się produkuje jak na trolla. Definitywnie pielęgniarka na głowę ze schodów upuściła i takie są później efekty.

  35. @Piewca|Nie ma takiego czegoś jaki kupowanie gry na własność. Nawet jak kupujesz pudełko z gra to posiadasz to pudełko i tę płytę ale nie software na niej. DDragon może dziwnie się wysławia ale ma kompletną rację jeśli chodzi o czyste fakty. Musisz pamiętać, że to nie tylko licencja steama ale całego rynku gier w ogóle. Tak jak muzycznego czy filmowego. Nie możesz zarabiać na nich i tyle. To, że w przypadku gier, kary nie są egzekwowane nie umniejsza ważności przepisów.

  36. @DDragon Niestety nie masz pojęcia jak działają prawa autorskie. Polecam przeczytać czym jest Fair Use i dlaczego można zarabiać na komentarzu, recenzji, parodii, coverze itp czyjegoś dzieła bez posiadania licencji. Stream podchodzi pod Fair Use bo jest w nim wartość dodana – np. komentarz podczas gameplayu. Dziękuję, do widzenia, możesz się cmoknąć i przestać pisać brednie.

  37. @Windcaller czy ty chociaż wygooglowałeś co napisałeś? Fair use jest na terenie USA, a Polsce to jest „Dozwolony użytek” i zgodnie z tym co jest napisane to tak można zarabiać na jakimś dziele bez zgody właściciela praw O ILE ZOSTAŁO UPUBLICZNIONE co oznacza że właściciel orzekł że upublicznia za darmo swoje dzieło i można z nim robić co się chce. KAŻDA LICENCJA ZE SKLEPÓW typu stem/origin/gog/epic itd JUŻ NA WSTĘPIE WYŁĄCZAJĄ TAKĄ MOŻLIWOŚĆ gdyżtak jak w USA (Fair USE) tak i w Ppolsce te ustawy/przepisy

  38. NIE MOGĄ NARUSZAĆ LICENCJI PRODUKTU, zanim coś napiszesz to wygooglaj i zobacz o co chodzi 🙂 Także fakt – są takie prawa choć w POLSCE TO NIE NAWET PRAWO A JEDYNIE INSTYTUCJA nie oznacza że można robić co ci się podoba z daną grą. Wystarczy że producent napisze do jednego czy drugiego właściciela usług stremujących że mają natychmiast zaprzestać stremu jego gry i wierz co? NATYCHMIAST ZAMYKAJĄ WSZYSTKIE STREMY Z TĄ GRĄ bo włąściciel ma do tego prawo a nie użytkownik czy platforma stremująca.

  39. @Windcaller i jak sam to napisałeś |”Dziękuję, do widzenia, możesz się cmoknąć i przestać pisać brednie.”

  40. Niektórym to już kompletnie palma odbiła. Nie dość że streamerzy robią im darmową reklamę to jeszcze chcą od nich kasę. Swoją drogą to są kolejne konsekwencje tych gówno licencji cyfrowych które kompletnie łamią wszystkie możliwe prawa konsumentów.

  41. Część osób myli tu reklamę od streamu całej gry, który wcale takiej grze nie pomaga. Jeśli mogę obejrzeć sobie w sieci full gameplay liniowej gry fabularnej, to nie czuję potem potrzeby bym ją kupować. Zwłaszcza jeśli to tzw. system seller zmuszający mnie do kupna konsoli. Traci więc nie tylko twórca gry, ale i producent konsoli. Wysokość opłat ponoszonych przez streamerów powinna być proporcjonalna do liczby widzów, tak by nie blokować kariery nowym i uzależniona od gatunku i tego jaką część gry ujawnia.

  42. Wiem, z tym gatunkiem to kontrowersyjne, ale potrafię sobie wyobrazić, ze stream meczu w Fifie, Rocket league, czy innym counter strike’u może akurat wydawcy pomóc. Potyczka sieciowa, czemu nie, ale już np rozegranie całej kampanii fabularnej w starcraft2, niekoniecznie. To trochę tak, gdy ktoś przeczyta mi całą książkę i miałbym chcieć potem ją kupić i przeczytać ponownie. Może znajdzie się kilku takich co tak zrobi, ale większość sięgnie po kolejny tytuł, bo uzna że ten już zna…

  43. DDragon. Skończ. Nie wiesz nawet o czym piszesz. Zostało upublicznione=właściciel oznajmił że ubublicznia za darmo…? Przestań bo oczy bolą od czytania czegoś tak durnego.

  44. @gbaranek jak wolisz grę obejrzeć zamiast w nią, no wiesz, GRAĆ to prawdopodobnie i tak byś jej nie kupił. Po co masz zamawiać pizzę, obejrzyj sobie na YT jak ktoś je pizzę

  45. Na bazie przepisów równego dostępu do kultury każda książka wydana w Polsce musi mieć swoje kopie w bibliotekach. I tak to działa w praktyce, wydawane jest coś nowego i świeży egzemplarz trafia do biblioteki który można wypożyczyć i przeczytać za darmo. Do tego niektóre biblioteki oferują możliwość wypożyczenia ebokó-w więc całkowicie znika problem dostępności. Kupując książkę kupujesz ją fizycznie – można więc stremować czytanie. Dlaczego więc twórcy gier mają być tu uprzywilejowani? Gracze są gorsi?

  46. @DDragon Domniemanie zgody. Takie coś funkcjonuje. Jeśli latami nie bronisz swoich praw, to de facto je oddajesz – skoro prawo nie funkcjonuje w praktyce, to again, mogą mnie cmoknać. Z drugiej strony jeśli zaczniesz pisać umowy z klazulą z pozwoleniem na steaming…może zrobić się ciekawie.Ah, i jeszcze 😀

  47. @DDragon tak, Ryan Watt jest Polakiem i sprawa dotyczy tylko Polski, wcale nie rynku amerykańskiego. prawo DMCA używane do egzekwowania praw autorskich w sprawach np. używania muzyki bez licencji na streamach czy filmach nie ma polskiego odpowiednika, a mimo to polskie filmy są demonetyzowane i zapisy z polskich streamów są wyciszane. Youtube nie podlega pod polskie prawo a własny regulamin oparty o prawo amerykańskie.

  48. Jeśli naruszysz prawa amerykańskiego twórcy (muzyka, artysty, wytwórni filmowej) to możez dostać pozew z ameryki i wg ich prawa będziesz sądzony. Jeśli naruszy prawa polskiego twórcy, to wg polskiego. A jeśli Youtube dostanie zgłoszenie że twój film narusza prawa autorskiego innego użytkownika to wg własnego regulaminu. Takie to trudne do zrozumienia?

  49. @gbaranek jeśli obejrzę stream z takiego wiedźmina to nadal będę chciał kupić i Zagrać po swojemu bo gra zwyczajnie jest dobra. A jeśli cła gra to przeczytanie kilku notatek/ wysłuchanie nagrań i nic więcej to wątpię bym chciał to oglądać a co dopiero płacić za taką rozgrywkę. Bo jeśli gra, czyli produkt interaktywny polega tylko na czytaniu/oglądaniu to cos jest z nią nie tak. nawet w visual novels masz jakieś wy bory, dodatkowe elementy rozgrywki.

  50. @DDragon i patrz jakoś żadne studio nie prosi Twitcha żeby umieścił ich grę na liście gier zakazanych do stremowania. Jakieś wnioski?

Skomentuj