Subnautica 2 jednak później? Przywróceni do pracy szefowie oskarżają Krafton o celowe ujawnienie daty premiery
Historia Subnautiki 2 pokazuje ogromną nieprzewidywalność branży. Zmiany na najwyższym szczeblu studia Unknown Worlds zarządzone przez Kraftona wydawały się ostateczne, a podjęta nieco później walka w sądzie ryzykowna i mało opłacalna. Ponad pół roku później sąd nakazał wydawcy przywrócić zwolnionych pracowników, co doprowadziło do ponownej zmiany na stanowisku szefa. Wszystko wróciło do normy? I tak i nie.
Krafton w tej sytuacji robi dobrą minę do złej gry i utrzymuje, że wszystko idzie zgodnie z planem, natomiast ich celem jest, podobnie jak Unknown Worlds, dostarczenie możliwie jak najlepszej gry. To nie oznacza, że firma nie będzie mniej lub bardziej delikatnie podkładać developerom nóg… Zdaniem Charliego Clevelanda, Maksa McGuire’a i Teda Gila, przywróconych decyzją sądu do pracy, korporacja celowo ujawniła datę premiery wczesnego dostępu Subnautiki 2, do czego nie miał uprawnień. Podobno krótko po ogłoszeniu decyzji sądu w Delaware, Steve Papoutsis, mianowany przez Kraftona szefem studia, miał celowo wysłać do developerów notatkę z informacją o oknie premiery. Następnie sam wydawca potwierdzał w mediach potencjalną datę. Problem w tym, że kiedy Papoutsis ujawniał te informacje, formalnie nie był już szefem Unknown Worlds. Tutaj sprawą zajęli się prawnicy, sporządzając list do sądu, w którym przeczytamy:
Ogłoszenie daty premiery gry to doniosły moment, któremu towarzyszą zazwyczaj działania marketingowe podejmowane w koordynacji ze społecznością, by zmaksymalizować emocje. Cały proces miał być prowadzony przez Teda Gilla, jednak wbrew opinii sądu, Krafton odebrał mu tę możliwość, jeszcze bardziej niż dotychczas szkodząc grze.
Prawnicy przywróconych do pracy developerów w liście do sądu
Krafton nie pozostał dłużny, wysyłając swój własny list:
Celem Papoutsisa było uhonorowanie wysiłków pracowników Unknown Worlds (…). W przekazywaniu wyników naszego wewnętrznego przeglądu postępów prac nie było nic niewłaściwego, podobnie jak w podziękowaniu zespołowi za ich talent oraz zaangażowanie.
Prawnicy Kraftona
Z perspektywy kogoś z zewnątrz te przepychanki wyglądają jak kłótnia dzieci w szkole podstawowej, jednak tutaj na szali mamy coś więcej: los Subnautiki 2. Żaden z listów nie zaprzeczył ani nie potwierdził majowej daty premiery wczesnego dostępu, ale można się spodziewać obsuwki – niestabilna sytuacja w firmie i chęć postawienia na swoim może doprowadzić do zmian planów. Kolejne pismo wycelowane w decyzje Kraftona to potwierdza:
Założyciele firmy stracili miliony dolarów i 9 miesięcy na odzyskanie prawa do tego jak i kiedy ich gra zostanie wydana (…). Chociaż Gill jest pewny umiejętności zespołu, od dawna pracuje on pod kierownictwem pozbawionym doświadczenia (…). Teraz Gill musi zająć się umowami wydawniczymi oraz zaplanować wiele kwestii towarzyszących premierze, mając nad głową topór rozczarowania fanów, jeśli zmieni okno premiery.
Prawnicy przywróconych do pracy developerów w liście do sądu

Nie wiem, jak robi się gry wideo podczas nieustannego konfliktu z własnym wydawcą, ale mogę się domyślać, że ostatecznie ucierpi na tym sama Subnautica 2. Jeśli przyjmiemy, że Krafton wyrzucił developerów, bo nie chciał wypłacić premii studiu, równie dobrze możemy przyjąć, że po nieprzychylnej decyzji sądu zacznie sabotować grę – w końcu za kiepskie tytuły nie przyznaje się nagród.
Kolejne tygodnie pokażą, czy ten projekt faktycznie dopłynie do brzegu bez (jeszcze) większych przeszkód.
