Szef Larian Studios upomina nadgorliwych krytyków. „Ostre słowa naprawdę ranią”

Szef Larian Studios upomina nadgorliwych krytyków. „Ostre słowa naprawdę ranią”
Nie powiedział, o jaką grę chodzi, ale wszyscy się domyślamy.

Wchodząc na media społecznościowe, można odnieść wrażenie, że w gamingowej strefie nie mówi się obecnie o niczym oprócz premiery Highguarda – nowego hero shootera twórców Apex Legends i Titanfalla, skrupulatnie rozjeżdżanego przez graczy w recenzjach na Steamie. Dyskusja otaczająca tę produkcję jest w zdecydowanej większości krytyczna wobec niej, niekiedy wręcz kąśliwa. Znajdują się jednak jej obrońcy i wygląda na to, że wśród nich znajduje się szef Larian Studios. Wynika to z serii wpisów na platformie X.

Swen Vincke, bo o nim mowa, niby w odniesieniu do niczego konkretnego wyraził ubolewanie nad złośliwością krytyków. Zasugerował nawet, że powinni być oni oceniani w ramach agregatora w stylu Metacritica.

Nie lubię, kiedy ludzie wyżywają się na czymś, co ktoś stworzył. Pokazanie czegoś światu stawia cię w pozycji bezbronności i samo to zasługuje na szacunek, nawet jeśli komuś się to coś nie podoba. Łatwo jest niszczyć, o wiele trudniej jest tworzyć. Najlepsi krytycy to rozumieją. Nawet kiedy krytykują, starają się nie być przy tym  krzywdzący.

Czasami myślę sobie, że dobrym pomysłem byłoby, żeby krytycy byli oceniani jak na Metacriticu. To by zachęcało do nieco większej samokontroli. Ostre słowa naprawdę ranią. Nie powinno się musieć mieć serca z kamienia tylko dlatego, że chce się coś opublikować.

Swen Vincke

Dalej Vincke mówi o wkładzie twórców w swoje dzieła i podkreśla, że rozumie krytykę, ale trzeba umieć stawiać granice.

Jest mnóstwo gier, które mi się szczerze nie podobają, i równie wiele takich, które powstały według mojej wiedzy ze złych powodów. Jednakże bardzo rzadkie jest, by coś powstało bez kogoś, komu naprawdę na tym zależało i kto włożył w to część siebie. […]

I owszem – wiem, że jeśli ktoś pobiera za coś opłatę, to ludzie chcą wiedzieć, czy to jest dobre. Ale recenzenci mogą powiedzieć po prostu, że coś im się nie podobało, jest według nich źle zrobione albo niewarte swojej ceny. To wystarczy. Nie ma potrzeby wycieczek osobistych dla paru polubień.

Albo, w przypadku dziennikarzy, tytułów.

Swen Vincke

Temat Highguarda jest nadal głośny, a pod jego adresem pojawia się wiele komentarzy przekraczających granice dobrego smaku – ale obok nich występuje też konstruktywna, merytoryczna i sensowna krytyka. Twórcy mają ambitne plany na przyszłość tytułu, miejmy więc nadzieję, że nieagresywne uwagi graczy zostaną wzięte pod uwagę w jego dalszym rozwoju.

Jedna odpowiedź do “Szef Larian Studios upomina nadgorliwych krytyków. „Ostre słowa naprawdę ranią””

  1. Nie płacz, ziomek.

Skomentuj