08.08.2014
Często komentowane 34 Komentarze

Szefostwo Cryteka sugeruje, że pracownicy sami są winni kiepskiej sytuacji finansowej

Szefostwo Cryteka sugeruje, że pracownicy sami są winni kiepskiej sytuacji finansowej
O problemach finansowych Cryteka informowaliśmy już kilka razy. Teraz Eurogamer przeprowadził wywiad z jednym z założycieli firmy, Cevatem Yerli. Okazuje się, że co prawda Crytek rzeczywiście był w tarapatach, jednak to, że ludzie nie byli gotowi na nieotrzymywanie wypłat, jest ich własną winą. Łał.

Spójrzmy, co Cevat Yerli powiedział o wychodzeniu z trudnej sytuacji finansowej firmy:

Masz dwa wyjścia, nie? Albo opóźnisz wypłaty – po raz kolejny: opóźnisz… to nie tak, że nie otrzymali pieniędzy, otrzymali je później – opóźnisz wypłaty i uratujesz firmę. Albo wydasz pieniądze bezpośrednio pracownikom i ogłosisz upadłość. Obie opcje są bardzo złe. Więc musisz wybrać tę lepszą.

Yerli tłumaczy też, że nie chcieli nikogo zwalniać. Oczekiwali, że ludzie przeczekają trudne czasy. Niektórzy – zapewne ci, którzy pracowali w Cryteku dla pieniędzy, a nie z miłości do firmy – stwierdzili, że czekać nie mogą i głośno wyrażali swoje niezadowolenie lub odchodzili.

Niektórzy zrobili się bardzo niecierpliwi i denerwowali się nawet na najmniejsze opóźnienia. (…) Nawet rozmawialiśmy z ludźmi na temat tego, że może powinni pomyśleć o wypracowaniu rozwiązania prywatnie, z bankami [chodzi po prostu o pożyczki – dop. spikain]. Albo mogli zrezygnować i poszukać innej pracy. (…) Naszym priorytetem było nie zmniejszać firmy i nie pozwolić nikomu stracić pracy. (…) Chcieliśmy zatrzymać wszystkich razem, jako drużynę.

I tutaj przechodzimy do najlepszej części wywiadu:

Byłem zaskoczony i trochę zdenerwowany tym, że nasze intencje zatrzymania wszystkich jako drużyny zdenerwowały kilku z nich. Ale rozumiem tę sytuację. Niektórzy żyją według bardzo ciasnych planów finansowych. To ich prywatność. Mogą robić, co chcą. Kiedy ci goście znajdą się pod naciskiem, mogą wyzwolić negatywne emocje.

Pozwólcie, że wyjaśnię, co powiedział Cevat Yerli. Według niego każdy, kto pracuje dla Cryteka – pracownicy, którzy często mają swoje własne rodziny, dzieci do wykarmienia, kredyty do spłacenia i tak dalej – powinien trzymać w kieszeni rezerwę o równowartości kilku wypłat (bo, jak wiemy, wspomniane wcześniej opóźnienia nawarstwiały się), a jeśli tego nie robi, to wynika to z kiepskiego planowania finansów. Ufam, że rozumiecie, dlaczego wyżej użyłem słowa „łał”. To jedyna reakcja, jaka przychodzi mi do głowy. Wymowna jest też jego reakcja na „Wasi pracownicy widzą, że wam udało się wyjść z dołka, podczas gdy oni ucierpieli, bo nie dostali pieniędzy”. Yerli odpowiedział: „My też nie dostaliśmy pieniędzy”, by po chwili dodać, że włożyli w to też własne, prywatne rezerwy. Nie zwrócił uwagi na różnice między pieniędzmi, jakie zarabia on sam, a jakie zarabiają jego pracownicy (jeśli akurat dostają wypłatę)?

34 odpowiedzi do “Szefostwo Cryteka sugeruje, że pracownicy sami są winni kiepskiej sytuacji finansowej”

  1. Dawid „spikain” Bojarski 8 sierpnia 2014 o 14:10

    O problemach finansowych Cryteka informowaliśmy już kilka razy. Teraz Eurogamer przeprowadził wywiad z jednym z założycieli firmy, Cevatem Yerli. Okazuje się, że co prawda Crytek rzeczywiście był w tarapatach, jednak to, że ludzie nie byli gotowi na nieotrzymywanie wypłat, jest ich własną winą. Łał.

  2. w całej tej sprawie brakuje rozmowy szefa z pracownikami i po kłopocie a nie ich w huja robi pare miesięcy

  3. You either die a hero or live long enough to see yourself become the EA 😀

  4. wielki0fan0gier 8 sierpnia 2014 o 14:21

    Zamknijcie to w cholerę. Cud, że w takiej atmosferze ludzie zbudowali świetny silnik graficzny i 2 gry – benchmarki, by go zareklamować, Crysis 3 i Ryse: SoR.

  5. Mówiąc szczerze nienawidzę gdy ktoś próbuje mi tłumaczyć rzeczy oczywiste. Szczególnie gdy robi to przez swój wąski punkt widzenia.

  6. Mnie zastanawia jakim cudem Cevatem Yerli jeszcze trzyma swoje stanowisko bo co jedna jego wypowiedz do brednie. Np jak mówił ze gry single player są na wymarciu lub ze Team Fortress 2 nicy model F2P.Już nie wspomnę jak mówił ze grafika w grach to 60% sukcesu.

  7. Bekowy jest ten facet, a jeszcze bardziej bekowe jest to, że ma takie stanowisko. Mieć pretensje do pracowników, że chcą pieniądze, lol. Mógł ich ostrzec, że praca w tej firmie jest charytatywna…

  8. @Pallar zgadzam się z Tobą całkowicie…

  9. No to Crytek jak widać ma już Crysisa 4 gotowego i to od jakiegoś czasu 😉 |Dobra, suchar ;)A co do szefa to idiota totalny, niestety ja też kiedyś takiego miałem więc rozumiem ból pracowników Cryteku.

  10. O to jak w polskiej firmie, to, że firma nie radzi sobie na rynku to oczywiście wina pracownika nawet jak sobie wypruwa żyły. Skąd ja to znam 😛 .

  11. @Darkmen haha mnie tam twoj dowcip rozsmieszyl hmm crysis 4 gra o pracownikach firmy Crytek,ktorzy nie dostaja pensji na czas ciekawy pomysl hehe

  12. Ilekroć czytam wypowiedzi tego pana, to zawsze łapię się za głowę…

  13. Czytam i czytam i nigdzie nie mogę znaleźć informacji jakoby Cevat powiedział że mają trzymać X zapasów gotówki na wszelki wypadek o.O

  14. Panie i panowie – mamy nowego króla skurrrrrczybyków w branży. Za takie chamstwo powinien otrzymać od każdego pracownika co najmniej po plaskaczu.

  15. ciasteczkowyp 8 sierpnia 2014 o 17:46

    podobnie jest w startupach 😉

  16. @Shael Crytek nie jest Polską firmą tylko Niemiecką.

  17. Nie rozumiem oburzenia cda |Co prawda od słów tego gościa bije dość dużą nonszalancją |No ale takie są takie sytuacje gdy można albo firmę udupić ale czasowo obciąć/zamrozić pensje (w tedy zazwyczaj według dobrych obyczajów zarząd powinien zamrozić własne pensje w pierwszej kolejność).Pracownikowi jeżeli zależy na pracy powinien na to przystać lub po prostu opuścić firmę. Pozostaje jeszcze fakt że nie można ciągnąć tej sytuacji zbyt długo a nie mamy informacji ile trwało niewypłacalnie pensji.

  18. Tu mamy przykład człowieka który uważa że wszystkie osoby którym dał pracę powinni mu być za to dozgonnie wdzięczne. Nie widzi tego że pracuje dla niego elita branży i że to on powinien być im wdzięczny że dają mu możliwość zarobku. Nie dochodzi do niego to że większość utalentowanych ludzi może mieć pracę za podobne pieniądze pięć minut po złożeniu wypowiedzenia. Wiem że to może zabrzmieć brutalnie ale gdy firma nie posiada płynności finansowej to OBOWIĄZKIEM zarządu jest ogłosić upadłość firmy.

  19. Jezus rzekł takie słowa swoim uczniom (odnosząc je co prawda do spraw wiecznych): „wart jest robotnik swojego pożywienia”. Skoro On tak mówi to śliskie wymówki p. Yerli mają się na nic, bez względu na to w jak ładne by je słowa utkał. Uczciwość przede wszystkim. Mógł sam ze swoich pieniędzy ich opłacić.

  20. Po pierwsze, wielu firmach są podobne sytuacje i jakoś nikt z tego afery nie robi, a po drugie to pamiętam wypowiedź jakiegoś prezesa z branży growej (może nawet z CDP), że zatrudniają tylko ludzi którzy będą pracować głównie z pasji, a nie dla samych pieniędzy i wtedy CDA takie podejście bardzo chwaliło że niby dzięki temu zespół jest jak rodzina i każdy będzie w stanie przeczekać trudny okres, żeby tylko firma przetrwała. No ale widać, że lepiej mówić to samo ładnymi sloganami niż brutalną prawdą…

  21. Chyba czegoś nie rozumiem, ale nie widzę związku tytułu z tym co powiedział Yerli. A to, że niektórzy odchodzą z powodów finansowych nie jest niczym dziwnym – i facet sam mówi, że rozumie tą sytuację, więc tym bardziej – nie ma się czemu dziwić. Ot, takie życie – jedni mogą przeczekać do wypłaty, inni nie. Wiadomo, że firma nie chce tracić doświadczonych pracowników, ale życie to życie – niektórzy mogą się poświęcić dla pracy i zaciskać pasa – inni nie (/nie mają z czego).

  22. „Byłem zaskoczony i trochę zdenerwowany tym, że nasze intencje zatrzymania wszystkich jako drużyny zdenerwowały kilku z nich. Ale rozumiem tę sytuację…” Czyli był kretynem ale zmądrzał?|Niech się nie zdziwi jak niektórzy przeczekają a potem i tak zaczną powoli szukać sobie innej pracy – to to nie jest żadna rodzina, to duża firma i czysty biznes i jak możesz przejść do kogoś lepiej wypłacalnego to przechodzisz i tyle.

  23. Crysis 3 dennie się sprzedał to i firma słabo ciągnie

  24. Ludzie mają kredyty, rodziny. Co dziecku powie. Dziś będziesz jeść papier, bo tatuś nie dostał wypłaty ? Sam pracowałem w firmie, gdzie szefostwo płaciło jak chciało. Pewnego dnia się wk… powiedziałem że nie mam nic na koncie. Brak zaległej wypłaty. Auto stoi u mechanika i nie mam jak zapłacić. Dziś biorę urlop na życzenie. Było dużo pracy tego dnia. O dziwo na drugi dzień dostałem wypłatę ze wszystkimi zaległościami. Inni na to miast nie. Pomijam że w ten sam dzień złożyłem wypowiedzenie. Byłem kawalerem

  25. http:rollingout.com/wp-content/uploads/2013/06/Kanye-West-Gay-Fish.jpg

  26. EastClintwood 9 sierpnia 2014 o 13:27

    @Teknomen|Najgorsze jest to że taki pracodawca jeszcze nieraz śmie wymagać więcej niż taki który płaci normalnie usprawiedliwiając się jakimiś problemami finansowymi. Żenada.

  27. Jak robią paździerz a nie gry, to nie ma co się dziwić, że nie ma kasy. Crytek powinien robić to samo, co Futuremark – benchmarki. Bo tylko do tego się nadaje. Grałem we wszystkie Crysisy i żadnego nie ukończyłem. Mniej więcej w połowie wymiękałem ze znużenia i konieczności wybicia kolejnej armii, która niestety nie pada od jednego strzału, jak w CoD czy BF – dla mnie to wada, bo nie gram w ArmA, tylko dla relaksu w tego typu gry. A strzelanki zazwyczaj kończę.

  28. No i facet ma racje, gdyby nie placil pracownikom w ogole to firma nie miala by problemow finansowych. Tak to juz jest. Jeden nie chce placic drugi placi tyle, ze nikt u niego nie chce pracowac.

  29. O-M-G… Czy oni pracują sezonowo? To jest stała praca u pewnego pracodawcy, więc oczekuje się stałych dochodów jak w normalnej firmie! Powiedzmy taka Algida czy Koral nie opóźnia wypłat ani nie zwalnia ludzi w zimę, kiedy sprzedają o grube procenty mniej lodów niż obecnie. To nie pracownicy źle dysponują swoimi pieniędzmi [których nie mają], tylko firma źle zarządza swoim budżetem! :O

  30. Crysis 3 – Słaba sprzedaż słabej gry (nazywajmy rzeczy po imieniu)|Ryse – Słaba sprzedaż, bardzo złej gry |Więc skąd ma być forsa? Jak wiemy na drzewie nie rośnie.|Do póki nie zrobi gry na poziomie Far Cry (1), to problemy będą wracać 😉

  31. Moim zdaniem obie strony mają trochę racji. Z jednej strony zgadzam się z tym że skoro pracodawca wymaga od swoich pracowników punktualności w wykonywaniu jakiś zadań, to jego obowiązkiem jest wypłacanie wypłat w terminie. Z drugiej strony Yerli też ma trochę racji, ludzie którzy nie odkładają sobie żadnych pieniędzy na czarną godzinę są po prostu głupi. Kiedy skończyły się rezerwy Yerli miał jaja żeby zaryzykować, opóźniając pensje i oddając część swojej uratował firmę i uchronił ją od upadłości, co jest

  32. bardzo dużym osiągnięciem. Co do problemów finansowych firmy jest to wina zarówno zarządu, jak i pracowników, bo to w końcu oni odpowiadają za stworzenie produktu. Stworzyli słabe gry, to firma ma problemy, a pieniądze na drzewach przecież nie rosną…

  33. Podsumowując spikain, uważam że włożyłeś w ten tekst trochę za dużo jadu, który jak dla mnie po prostu wylewa się z monitora. Wypłacanie pensji na czas to psi obowiązek pracodawcy, ale wiesz z pustego to i Salomon nie naleje. Patrzysz tylko z punktu widzenia pracowników, a spójrz na to z punktu widzenia ludzi którzy jednak skądś musieli wynajdywać pieniądze m.in. z własnych, prywatnych zapasów finansowych. Uważam, że upadek firmy to coś znacznie gorszego niż chwilowe problemy z wypłatami, ale to moje zdanie

Skomentuj