Tak może wyglądać pad do PS6? Gracze mają nadzieję, że to żart
Granie na smartfonach czy tabletach to oczywiście bardzo popularna rozrywka uskuteczniania regularnie przez miliony ludzi, ale chyba każdy „poważny gracz” od razu zwróci uwagę na jeden mankament, dyskwalifikujący takie platformy w kwestii większości „poważnych produkcji”. Mowa oczywiście o dotykowym sterowaniu, które jest często zawodne i po prostu zbyt mało precyzyjne, by sprawdzić się w wymagających tytułach. Nie bez powodu tak dużą popularnością cieszą się wszelkiej maści kontrolery do smartfonów, oferujące stare, dobre przyciski fizyczne.
Mieliśmy już jednak odważny eksperyment na polu dotykowego sterowania w postaci Steam Controllera (gdzie jednak stanowiło jedynie dodatek) i wygląda na to, że Sony może badać podobny grunt. Do sieci trafiły bowiem szczegóły patentu japońskiej korporacji, której najwyraźniej marzy się pad pozbawiony przycisków. Następca DualSense’a miałby według niego oferować adaptacyjne powierzchnie, których zastosowanie zmieniałoby się w zależności od aktualnych potrzeb gracza i tego, jak trzyma on kontroler.
Brzmi to wszystko z pewnością futurystycznie, ale czy tego właśnie oczekują gracze? Sądząc po opiniach pod opublikowanymi rewelacjami: niekoniecznie. Komentujący od razu zauważyli niedogodności, o których wspominałem już na początku, wiążące się z problemami w sterowaniu i jego zawodnością. Ktoś nawet zażartował, że znając Sony, i tak w takim urządzeniu wystąpiłoby z czasem dryfowanie, czyli zmora analogów obecnego DualSense’a.
Być może jednak nie jest to wcale kolejna generacja padów dla wszystkich posiadaczy PS6, a jedynie pomysł na alternatywę dla osób potrzebujących takowej. Kontroler o takich parametrach otwierałby bowiem nowe możliwości z zakresu dostępności, a nawet mógłby rozwiązać odwieczny problem związany z dopasowaniem pada do dłoni odbiorcy. Czas pokaże, czy takie urządzenie w ogóle kiedykolwiek trafi na rynek.

PS6 jest teraz tak potrzebne jak paliwo Tesli.
Nawet nie interesuje sie tematem, Sony niech sie za produkcje gier wkoncu wezmie, a nie wrzuca nikomu niepotrzebny hardware wlasnie bez paliwa.
Jak nie rozkrecą obecnej generacji to dziekuje im na zawsze, a jestem z nimi od PS1, mialem nawet psp i vite. Zadna generacja nie byla tak zaniedbana jak PS5, nawet Vita dostala swojego Uncharted!
Też kompletnie nie widzę sensu dla następnej generacji, skoro dopiero obecna zaczyna się tak naprawdę rozkręcać. I chyba Sony jest tego świadome, ostatnie doniesienia rozmaitych analityków i innych „wyciekinierów” mówią, że PS6 może trafić na rynek dopiero koło 2030. Biorąc pod uwagę ciągłe kryzysy dostępności i cenowe szaleństwa podzespołów, wydaje się to nawet sensowne, no ale zobaczymy, jak się wszystko faktycznie potoczy.
Sony dogadało się z Microsoftem. Sony robi sprzęt, a Microsoft gry.