Tak może wyglądać pad do PS6? Gracze mają nadzieję, że to żart

Tak może wyglądać pad do PS6? Gracze mają nadzieję, że to żart
Albo przynajmniej zaledwie alternatywa dla prawdziwego następcy DualSense'a.

Granie na smartfonach czy tabletach to oczywiście bardzo popularna rozrywka uskuteczniania regularnie przez miliony ludzi, ale chyba każdy „poważny gracz” od razu zwróci uwagę na jeden mankament, dyskwalifikujący takie platformy w kwestii większości „poważnych produkcji”. Mowa oczywiście o dotykowym sterowaniu, które jest często zawodne i po prostu zbyt mało precyzyjne, by sprawdzić się w wymagających tytułach. Nie bez powodu tak dużą popularnością cieszą się wszelkiej maści kontrolery do smartfonów, oferujące stare, dobre przyciski fizyczne.

Mieliśmy już jednak odważny eksperyment na polu dotykowego sterowania w postaci Steam Controllera (gdzie jednak stanowiło jedynie dodatek) i wygląda na to, że Sony może badać podobny grunt. Do sieci trafiły bowiem szczegóły patentu japońskiej korporacji, której najwyraźniej marzy się pad pozbawiony przycisków. Następca DualSense’a miałby według niego oferować adaptacyjne powierzchnie, których zastosowanie zmieniałoby się w zależności od aktualnych potrzeb gracza i tego, jak trzyma on kontroler.

Brzmi to wszystko z pewnością futurystycznie, ale czy tego właśnie oczekują gracze? Sądząc po opiniach pod opublikowanymi rewelacjami: niekoniecznie. Komentujący od razu zauważyli niedogodności, o których wspominałem już na początku, wiążące się z problemami w sterowaniu i jego zawodnością. Ktoś nawet zażartował, że znając Sony, i tak w takim urządzeniu wystąpiłoby z czasem dryfowanie, czyli zmora analogów obecnego DualSense’a.

Być może jednak nie jest to wcale kolejna generacja padów dla wszystkich posiadaczy PS6, a jedynie pomysł na alternatywę dla osób potrzebujących takowej. Kontroler o takich parametrach otwierałby bowiem nowe możliwości z zakresu dostępności, a nawet mógłby rozwiązać odwieczny problem związany z dopasowaniem pada do dłoni odbiorcy. Czas pokaże, czy takie urządzenie w ogóle kiedykolwiek trafi na rynek.

8 odpowiedzi do “Tak może wyglądać pad do PS6? Gracze mają nadzieję, że to żart”

  1. MisiuZbychu 2 lutego 2026 o 10:16

    PS6 jest teraz tak potrzebne jak paliwo Tesli.
    Nawet nie interesuje sie tematem, Sony niech sie za produkcje gier wkoncu wezmie, a nie wrzuca nikomu niepotrzebny hardware wlasnie bez paliwa.
    Jak nie rozkrecą obecnej generacji to dziekuje im na zawsze, a jestem z nimi od PS1, mialem nawet psp i vite. Zadna generacja nie byla tak zaniedbana jak PS5, nawet Vita dostala swojego Uncharted!

    • Też kompletnie nie widzę sensu dla następnej generacji, skoro dopiero obecna zaczyna się tak naprawdę rozkręcać. I chyba Sony jest tego świadome, ostatnie doniesienia rozmaitych analityków i innych „wyciekinierów” mówią, że PS6 może trafić na rynek dopiero koło 2030. Biorąc pod uwagę ciągłe kryzysy dostępności i cenowe szaleństwa podzespołów, wydaje się to nawet sensowne, no ale zobaczymy, jak się wszystko faktycznie potoczy.

    • Kubuś Ruchatek 2 lutego 2026 o 10:38

      Sony dogadało się z Microsoftem. Sony robi sprzęt, a Microsoft gry.

      • Cóż dotykowe ekrany wciska się już wszędzie ale to już nie moja epoka bo nie trawię grania w ten sposób. Zostanę przy rozwiązaniach retro czyli przyciski.

    • Artur Mazurek 2 lutego 2026 o 12:17

      Umówmy się: NIKT nie potrzebuje nowej generacji, bo przecież obecna nie zdążyła jeszcze pokazać pełni możliwości. Tak właściwie, to poza pojedynczymi przypadkami na czele z Horizon: Forbidden West, Death Stranding 2, czy Dark Souls Remake, wydane w ostatnich latach gry nie sprawiają wrażenia przeskoku generacyjnego w kwestiach oprawy (choć błyskawiczne czasy ładowania obecne w niektórych tytułach za każdym razem robią wielkie wrażenie). Oczywiście, wszystko jeszcze przed nami, a i nie da się ukryć, że PS5 (pójdę za przykładem Microsoftu i zignoruję Xboxy), a już szczególnie PS5 Pro to fantastyczny sprzęt wart każdej wydanej nań złotówki. Właściwie, to obecna generacja sprawiła, że kolejnego gamingowego peceta już raczej nigdy nie kupię, bo przepaść w wygodzie użytkowania jest zwyczajnie zbyt duża, by zawracać sobie głowę „blaszakami”.
      W każdym razie, dywagowanie o PS6 straciło sens w momencie, gdy zdaliśmy sobie sprawę z sytuacji na rynku pamięci. Przed nami lata sprzętowej stagnacji i naprawdę ciężko uwierzyć, że Sony podejmie próbę forsowania sprzętu, na jaki deweloperzy zwyczajnie nie będą gotowi. Co innego „przenośne PS5”, o którym krążą plotki od jakiegoś czasu.

      • pig_on_the_wing 2 lutego 2026 o 12:38

        biorąc pod uwagę, że Horizon Forbidden West wygląda identycznie na ps4 i ps5 – taki to przeskok generacyjny.

      • Kubuś Ruchatek 2 lutego 2026 o 12:40

        PS5 Pro to jest tragiczny sprzęt, a przynajmniej tragicznie wykorzystywany. Moja PRO siedzi w kartonie a gram cały czas na zwykłej wersji. Po co mam grać na PRO, gdy większość gier wygląda na PRO gorzej przez artefakty generowane przez PSSR? Silent hill 2, Silent Hill F, Metal Gear Delta, Dragons Dogma 2, Jedi Survivor, Outer Worlds 2 itd. A te co nie korzystają z PSSR to wyglądają w zasadzie tak samo jak na zwykłej, bo mają tylko trochę większą rozdzielczość. Nie ma gry, która na PRO miałaby lepsze tekstury, lepsze efekty, więcej obiektów itd.

  2. Kubuś Ruchatek napisał(a):

    PS5 Pro to jest tragiczny sprzęt, a przynajmniej tragicznie wykorzystywany. Moja PRO siedzi w kartonie a gram cały czas na zwykłej wersji. Po co mam grać na PRO, gdy większość gier wygląda na PRO gorzej przez artefakty generowane przez PSSR? Silent hill 2, Silent Hill F, Metal Gear Delta, Dragons Dogma 2, Jedi Survivor, Outer Worlds 2 itd. A te co nie korzystają z PSSR to wyglądają w zasadzie tak samo jak na zwykłej, bo mają tylko trochę większą rozdzielczość. Nie ma gry, która na PRO miałaby le…

    A skąd to wiesz, skoro siedzi w kartonie?

Skomentuj