12.05.2015
4 Komentarze

Tales of Berseria, Tales of Orfellia, Tales of Alestia

Tales of Berseria, Tales of Orfellia, Tales of Alestia
Bandai Namco zarejestrowało w Japonii trzy znaki towarowe: Tales of Berseria, Tales of Orfellia i Tales of Alestia. Tym samym rozpoczęła się po raz kolejny zabawa w „zgadnij jak nazywać się będzie kolejna gra z serii Tales”. Zagrajmy więc.

Trzy nowe znaki towarowe to wcale nie tak dużo – przed Tales of Zestiria zarejestrowano ich jedenaście (dwóch użyto do gier mobilnych). To która podoba wam się najbardziej? Ja najchętniej zagrałbym w Tales of Berseria.

Aha, jest też plotka, że 6-7 czerwca zapowiedziana zostanie wersja Tales of Zestiria na PlayStation 4. Tam pewnie też pojawi się nowa gra.

4 odpowiedzi do “Tales of Berseria, Tales of Orfellia, Tales of Alestia”

  1. Dawid „spikain” Bojarski 12 maja 2015 o 15:36

    Bandai Namco zarejestrowało w Japonii trzy znaki towarowe: Tales of Berseria, Tales of Orfellia i Tales of Alestia. Tym samym rozpoczęła się po raz kolejny zabawa w „zgadnij jak nazywać się będzie kolejna gra z serii Tales”. Zagrajmy więc.

  2. Uwielbiam Tales of Phantasia, Tales of Eternia i Tales of Abyss, ale… LITOŚĆ! Ile to już „Tales of …”!?? To już nudne! Lepiej, jak zabierają się za wymyślone bardziej oryginalne historyjki, poprawione grafiki, bogatsze interakcji z otoczeniami (tak jak Golden Age), nowe zasady gry, bardziej taktyczne walki (a nie tylko efektowne) i ciekawsze mechaniki gry.

  3. Nie mówiąc o braki zagadki. Do tej pory tylko rozmowy nastolatki, chodzenie, efektowne walki, rozmowy, chodzenie, walki, rozmowy, chodzenie, walki, rozmowy, chodzenie, walki, rozmowy, chodzenie, walki, rozmowy, chodzenie, walki i 1000 razy. TO JUŻ NUDNE! To już Final Fantasy 4-10 są bardziej oryginalne i ciekawsze.

  4. Historia to za mało. Schematyczność to jest aktualna bolączka nowe części „Tales of…”, że straciłem zainteresowanie.

Skomentuj