9
22.11.2010, 19:47Lektura na 2 minuty

Tanaka: "To jeszcze nie koniec Final Fantasy XIV"

Choć Final Fantasy XIV na PC rozeszło się w nieszczegółnie imponującej liczbie niespełna 700 tysięcy egzemplarzy, Hiromichi Tanaka, który dyrygował procesem produkcyjnym, zapewnia, że gra wcale nie umiera. Przeciwnie - jeszcze się rozkręci. 


Adzior

"Rozumiemy niepocieszenie graczy i przykro nam, że nie mogliśmy sprostać oczekiwaniom", powiedział Tanaka w wywiadzie z serwisem VideoGamer

"Jednym z powodów takiego stanu rzeczy było to, że podczas testów wersji alfa i beta byliśmy zajęci naprawą wszelkich błędów. Było wiele rzeczy, które chcieliśmy zaimplementować w grze, jednak z uwagi na poprawki nie byliśmy w stanie podejmować tych dwóch czynności w jednym czasie. To jeden z powodów, dla którego gra nie wyglądała tak, jak chcieli [odbiorcy]"

"Są trzy obszary, które chcemy usprawnić. Jeden z nich to interfejs, który chcemy uczynić łatwiejszym w obsłudze. Poza tym system rynku w grze także powinien być przyjaźniejszy dla graczy. No i system walki, który mamy zamiar dostosować tak, by stał się bardziej przejrzysty, żeby gracz wiedział, co zrobić w następnej chwili", zapowiedział Tanaka.

"Wierzymy w to, że najważniejszym celem jest satysfakcja naszych graczy. To jeszcze nie koniec Final Fantasy XIV, w przyszłości (marzec 2011 - przyp. red.) mamy premierę gry na PS3 i mamy zamiar naprawić wszystkie aspekty gry, z których gracze są niezadowoleni. Nawet jeśli z jakichś powodów przestali grać, mamy nadzieję że dzięki wprowadzonym usprawnieniom zauważą, że gra się zmieniła", podsumował Tanaka.

Multiplatformowość Final Fantasy XIV faktycznie daje spore podłoże do sukcesu. Jeśli wierzyć słowom Hiromichi Tanaki, możliwości te nie zostaną zaprzepaszczone.

Redaktor
Adzior
Wpisów2881

Obserwujących0

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze