13 minut temu

Tencent na celowniku USA. Rozważane jest ograniczenie wpływu chińskiej firmy na amerykański rynek

Tencent na celowniku USA. Rozważane jest ograniczenie wpływu chińskiej firmy na amerykański rynek
Tencent według amerykańskiej administracji może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego Stanów Zjednoczonych.

Międzynarodowe inwestycje Tencenta nie są nowością w branży gier, a chińska firma wykupuje swoje udziały w studiach różnej wielkości i z różnym pakietem udziałów, czy to mniejszym, jak w przypadku Remedy, czy większościowym, czego przykładem jest polski Techland. Rzecz jasna działania te nie ograniczają się do Europy (z której notabene spółka nieco się wycofała), ale również Stanów Zjednoczonych, co stało się ostatnio przedmiotem debat wśród rządzących krajem polityków.

Jak donoszą źródła Financial Times zaznajomione ze sprawą, Biały Dom ma rozważać, jakie przyjąć stanowisko wobec zwiększającej się roli Tencenta w rodzimej branży gier. Największe transakcje dokonywane przez Chińczyków obejmują tam choćby kupno 28% akcji Epic Games czy nabycie całego Riot Games. Spotkania podobno mają miejsce na najwyższych szczeblach administracji Donalda Trumpa, a przedmiotem analizy jest ewentualne ryzyko związane z bezpieczeństwem wewnętrznym Stanów Zjednoczonych.

Committee on Foreign Investment, nadzorujące kupno krajowych przedsiębiorstw przez zagraniczne podmioty pod względem bezpieczeństwa wewnętrznego, wyrażało swoje obawy w tym temacie jeszcze za czasów pierwszej prezydentury Donalda Trumpa. Wówczas obawiano się tego, że dane milionów Amerykanów korzystających z usług Epic Games czy zagrywających się w produkcje Riotu mogą dostać się w niepowołane ręce. Co interesujące, podobne obawy kierowano wobec inwestycji Tencenta w Supercell, fińskie studio odpowiedzialne za mobilne Clash of Clans, szczególnie popularne w Stanach Zjednoczonych. Natomiast za czasów Bidena firma została wpisana na listę podmiotów związanych z chińskimi siłami zbrojnymi tworzoną przez Pentagon.

CD-Action Switch magazyn banner

Według Financial Times pośród członków Committee on Foreign Investment nie ma jak na razie konsensusu co do tego, jak odpowiedzieć na ewentualne ryzyko ze strony Chin i Tencentu. Część osób uważała, że możliwe jest załagodzenie zagrożenia, inni zaś podkreślali ryzyko związane ze wspomnianymi danymi amerykańskich graczy. Nie wiadomo zatem, na jakie działania zdecyduje się ostatecznie administracja.

Debaty dotyczące Tencenta są częścią szerszego trendu ograniczania wpływu chińskich przedsiębiorstw technologicznych na amerykański rynek – nieco ponad 2 tygodnie temu Pentagon opowiedział się za dodaniem Alibaby i BYD na wspomnianą listę przedsiębiorstw związanych z siłami zbrojnymi Chin (via Financial Times). Znana nam jest także wojna administracji Trumpa z TikTokiem czy Huaweiem.

Skomentuj