The Farm 51 złożyło wniosek o ogłoszenie upadłości. Twórcy Chernobylite próbują ratować się restrukturyzacją
Branża gier wideo już od prawie 20 lat ma łatkę niezatapialnej i odpornej na wszelkie kryzysy, chociaż po pandemii coraz więcej studiów wpada w tarapaty, kończące się nieustannymi zwolnieniami, tak jak w Crystal Dynamics. W ubiegłym roku firma niemal w każdym kwartale przeprowadzała redukcję, ale (jeszcze) funkcjonuje, pracując nad nowym Tomb Raiderem. Niektórzy, jak np. twórcy Saints Row, nie mieli tyle szczęścia.
Gdzieś pomiędzy znalazło się właśnie gliwickie The Farm 51. 2 kwietnia, w czwartek, firma złożyła wniosek do sądu o ogłoszenie upadłości. Zdaniem spółki ten ruch „ma charakter ostrożnościowy i prewencyjny”, co w praktyce oznacza, że Farmerzy mają kłopoty, ale próbują się ratować. Wspomina się o art. 9a Prawa upadłościowego, który rozpatruje dwie sytuacje: niemożność ogłoszenia upadłości w przypadku restrukturyzacji lub prowadzenia rozmów z wierzycielami i ewentualnym pójściem z nimi na układ. The Farm 51 prowadzi obecnie rozmowy z przyszłymi inwestorami. Jeśli dojdzie do zawarcia umowy, priorytetem firmy pozostaje finansowanie na potrzeby restrukturyzacji oraz bieżącej działalności, czyli dowiezienia do premiery Chernobylite 2. W skrócie: studio jeszcze nie upadło, ale mocno się chwieje i nic nie jest przesądzone.

Na tym etapie jest jeszcze za wcześnie, by jednoznacznie wskazać bardziej prawdopodobny scenariusz. Mimo tego firma już blisko 2 miesiące wcześniej rozpoczęła rozmowy mające zapewnić jej dalsze funkcjonowanie.
The Farm 51 na pecetach debiutowało wydanym w 2009 roku NecroVision. W kolejnych latach wydali m.in. NecroVisioN: Lost Company czy Deadfall Adventures, z kolei w 2017 roku na rynku pojawiło się Get Even. Nie była to najlepsza strzelanka w tamtym czasie, aczkolwiek połączenie fotogrametrii i unikatowej w skali całego gatunku broni sprawiło, że grało się w nią przyzwoicie. Następnie rozwijane we wczesnym dostępie Chernobylite urosło do rangi „polskiego Stalkera” i zgarnęło spore zainteresowanie na całym świecie. Zapowiedziane w ubiegłym roku Chernobylite 2 prezentowało ciekawy pomysł na rozwój uniwersum, jednak nie udało się powtórzyć sukcesu pierwowzoru. Po słabym starcie w early accessie studio musiało przeprowadzić redukcję etatów, a także zmienić plan dalszego rozwoju gry.
Na ten moment przyszłość Chernobylite 2 stoi pod znakiem zapytania. Zainteresowanie grą na Steamie jest dramatycznie niskie – od co najmniej pół roku nie zaglądało do niej więcej, niż około 50 osób na dobę. Developerzy zgodnie z ustalonym harmonogramem dostarczają kolejne paczki zawartości, jednak nic nie wskazuje na to, by produkcja w najbliższym czasie wyszła z dołka.
To jest bardzo smutna informacja, bo Charnobylite mimo kilku wad, było bardzo dobrą i mimo wszystko mocno niedocenioną grą. Niestety kontynuacja była kompletnym nieporozumieniem i studio samo zagoniło się w kozi róg. Miałem nadzieję, że jak już ukończą ten nieszczęsny projekt, będą mieli szansę ponownie spróbować czegoś nowego, wychodzi na to że jednak prawdopodobnie będzie to koniec historii. Szkoda, bo oryginalny Charnobylite pokazywał, iż mamy do czynienia z ciekawymi twórcami.