The Invincible: Zaprezentowano pierwsze materiały z gry na podstawie powieści Stanisława Lema
Co jak co, ale twórczość Stanisława Lema już dawno powinna doczekać się growej adaptacji. Z nie do końca jasnego powodu na pierwszą próbę musieliśmy jednak czekać aż do zeszłego roku, gdy młode Starward Industries zapowiedziało stworzenie takowej. Na warsztat wzięto „Niezwyciężonego” (co prawda potwierdzono to dopiero teraz, ale już pierwsza grafika promocyjna była wystarczającą poszlaką), a ciut więcej szczegółów poznaliśmy kilka miesięcy później.
Nareszcie możemy zobaczyć grę na pierwszych materiałach. Produkcja trafiła już na Steama, gdzie dowiedzieć się możemy:
The Invincible jest thrillerem science fiction w klimacie retrofuturystycznym, rozgrywanym z perspektywy pierwszej osoby. Wcielasz się w naukowca, który wykonuje pełną zagadek misję na wrogiej planecie. Próbując przetrwać i odszukać zaginioną załogę, odkrywasz szokujące tajemnice.
Ci, którzy czytali „Niezwyciężonego” (polecam!), wiedzą, jak to się wszystko prawdopodobnie* skończy, ale tytuł i tak warto mieć na oku.
„Retrofuturystyczny, atompunkowy świat, przywodzący na myśl okres wyścigu kosmicznego czasów zimnej wojny” stworzony w Unreal Engine 4 oglądać możemy na kilku screenshotach:
Otrzymaliśmy też próbkę muzyki:
The Invincible trafi na pecety, PS5 i Xboksa Series X/S w 2021.
* „Prawdopodobnie”, ponieważ fabuła jest jedynie inspirowana książką.
Czytaj dalej
-
New World jednak nie umrze? Twórca Rusta składa konkretną propozycję odkupienia MMO od Amazonu
-
Systemic War dostanie nowe demo, ale nie wszyscy w nie zagrają. Strategia Jacka Bartosiaka zostanie wzbogacona o uwagi graczy
-
ARC Raiders otrzyma w tym roku wiele nowych map. Twórcy chcą nieustannie odświeżać formułę rozgrywki
-
Szpile: Przepadł Anthem i przepadły nasze pieniądze








Retrofuturyzm i
No kurcze ładnie to to wygląda, moją uwagę już mają
Książka zajebista, audiobook z Czubówną i Olbrychskim również. Czekam z niecierpliwością.
Błagam, niech to będzie początek nowej, znanej i cenionej na świecie, serii gier! Kolejny polski pisarz po Sapkowskim po prostu musi zaistnieć w zbiorowej growej świadomości (bardziej niż do tej pory).
Schrzanili. Zero klimatu, grafika słodziutka jak w bajce dla małych dzieci- Te wszystkie obłości i kolorystyka… Muzyka w porządku.