The Sims 3: Nie z tego świata – wampiry, wilkołaki i czarownice nawiedzają Simów [WIDEO]
Dzisiaj do świata Simów w USA (w Polsce w czwartek) wkraczają dziwne, nadnaturalne istoty – m.in. czarownice, wilkołaki i wampiry. Dziś właśnie debiutuje bowiem Nie z tego świata – kolejny dodatek do The Sims 3. Fanów serii zachęcać chyba nie trzeba, ale gdyby ktoś zastanawiał się nad nabyciem rozszerzenia, to może przekona go nowy premierowy trailer.
Zwiastun premierowy The Sims 3: Nie z tego świata:

Dzisiaj do świata Simów w USA (w Polsce w czwartek) wkroczyły dziwne, nadnaturalne istoty – m.in. czarownice, wilkołaki i wampiry. Dziś właśnie debiutuje bowiem Nie z tego świata – kolejny dodatek do The Sims 3. Fanów serii zachęcać chyba nie trzeba, ale gdyby ktoś zastanawiał się nad nabyciem rozszerzenia, to może przekona go nowy premierowy trailer.
Wilkołaki pewnie nie będą mogli chodzić w nocy.
ktos w to jeszcze gra? serio?
Oczywiście, że ktoś w to gra… Jeśli znajdują się nabywcy na symulator farmy czy symulator kierowcy autobusu to czemu nikt nie miałby grać w „symulator” życia?
Ja gram w simsy! Jestem fanem od pierwszej części i grałem w każdą z każdym dodatkiem (niektóre kupione rok po premierze ale zawsze). Jest to bardzo sympatyczna zabawa gdy kompletnie nie ma co już robić.
Ja gram! I będę grał, bo uwielbiam tę serię od jej początków. Tak szczerze jedyna gra dla której naprawdę warto mieć jeszcze PC.
Cholera współczuję wam wydawać po parę stów na marne DLC, które wychodzą rok po premierze gry z wysoką ceną i małymi ulepszeniami, chociaż mogłyby być w samej grze.
Czego tutaj współczuć? Marne DLC do simsów, to są dodatki tematyczne typu „Zwariowane różowe piksele Kejti Pery” czy inne te śmieszne dodateczki po 50 złotych za nic, ale pełnoprawne dodatki praktycznie zawsze są warte swojej ceny. Jeżeli ktoś ma fanaberie i lubi sobie czasem zrobić przerwę od ratowania świata, walki z bestiami i zarządzania imperium, to Simsy są idealną grą.