Tryb offline w SimCity coraz bliżej. Trwają ostatnie testy
Kwestia trybu offline w SimCity jest dosyć kuriozalna i trudno zrozumieć, dlaczego pojawi się on dopiero teraz. Tuż po premierze gry twórcy zarzekali się, że dodanie opcji pozwalającej bawić się bez aktywnego połączenia internetowego jest niemożliwe, ponieważ sporo obliczeń symulacyjnych dokonywanych jest na serwerach. Te niestety borykały się na początku z poważnymi problemami, które znacząco utrudniały rozgrywkę.
Minęło jednak kilka miesięcy, a okazało, że to co na początku było nie do zrealizowania, jest jednak możliwe. W październiku developerzy ujawnili, że pracują nad dodaniem trybu offline do SimCity. Od tamtej pory było jednak na ten temat cicho – do teraz. W najnowszym wpisie na blogu serii Patrick Buechner, menedżer generalny Maxisa, poinformował, że prace nad opcją dla singli dobiegają końca. Chcąc go doszlifować, twórcy przeprowadzają ostatnie testy, w których uczestniczą „najbardziej hardkorowi gracze”.
Mimo to na tryb nie przyjdzie nam raczej długo czekać. Zostanie on udostępniony (oczywiście za darmo) w kolejnej, oznaczonej numerkiem 10, aktualizacji do SimCity. Decydując się na samotną zabawę, zapisane stany rozgrywki przechowywane będą na komputerze użytkownika. Nie wpłynie to na wariant sieciowy, w którym nadal będzie można rozwijać regiony wraz ze znajomymi, tworząc w nich zróżnicowane metropolie.
Z dodania opcji offline zadowoleni powinni być także moderzy. Do tej pory instalacja modyfikacji była niemożliwa, ponieważ każdy mod zmieniający zasady rozgrywki mógł negatywnie wpłynąć na balans zabawy, która była w całości usieciowiona i źle odbić się na ekonomii gry oraz zagwarantować niektórym użytkownikom nieuczciwą przewagę. Dodanie jednak trybu dla samotników sprawia, że można aplikować nieoficjalne fanowskie dodatki, które wpływać będą tylko na wariant singlowy. Maxis opublikowało już zasady tworzenia i udostępniania modów (znajdują się one TUTAJ), a wkrótce developerzy podzielą się kilkoma samouczkami, które powinny pomóc w robieniu własnych modyfikacji.
Niestety na razie data publikacji łatki o numerze 10 nie jest jeszcze znana.

Nie można tak było od razu? Już wkrótce w SimCity pojawi się upragniony przez wielu fanów tryb offline, który pozwoli na zabawę bez konieczności posiadania aktywnego łącza internetowego. Twórcy gry zdradzili, że opcja ta znajduje się właśnie w końcowej fazie testów i zostanie niedługo udostępniona.
Odpowiedź krótka i prosta: już się nie sprzedaje, więc można popuścić drogiemu w utrzymaniu zabezpieczeniu anty-pirackiemu (bo jak zakładam to o ten aspekt systemu chodziło, mówiąc, że nie da się go zlikwidować).
Matko zajęło im to duuużo dłużej niż piratom. Żenada. Ewidentna oznaka braku szacunku dla uczciwych graczy.
No to teraz jeszcze Blizzard niech zrobi to samo dla Diablo 3 i będzie git.
Jakie testy, przecież od ponad pół roku jest crack pozwalający na grę offline.
Always-on to dalej najmniejszy problem Simcity.
Mnie tryb offline guzik obchodzi – jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żebym nie mógł zagrać. Jedyna zmiana, na jaką czekam w sprawie SimCity, to żeby wreszcie powiększyli przestrzeń pod budowę miast, bo póki co gramy w SimTown, a nie SimCity.
A mnie interesuje znaczek na screenie informujący o zdobyciu 26 nagród dla najlepszej gry na PC. Poważnie? Aż tak słaby był poprzedni rok dla PC, że tak ograniczona i niespełniająca pokładanych w niej nadziei produkcja zgarnęła tyle nagród?
http:www.youtube.com/watch?v=_cCL0T2pVP8 Sesesese XDDD
@widelec251 Witaj w branży gier nawet jak wydać totalne [beeep] to nie noc ze się sprzeda w milionach kopii to jerze si darzą nagrodę roku 🙂
Nagrody to sobie kupują bo innego wytłumaczenia nie widzę.
chwila a co z tym że offline się nie da zrobić dla simcity co z tym że to nie pasuje do ich koncepcji gry i takie tam brednie pamiętam jak się zaklinali że offline nie wchodzi w grę a tu taka zmiana 😉 nie mogli tak od razu tylko najpierw musieli w kurzyć tłum graczy a potem stwierdzili że to nie oni mają racje tylko ci w kurzeni gracze to może najpierw wkurzać ludzi powinni pomyśleć co tak naprawdę jest lepsze dla gry 🙂
Niech popracują nad większym terenem podczas budowy miasta bo te aktualne są śmieszne.
A, jednak można…
To jest tak śmieszne że aż niewiarygodne 🙂 Albo i na odwrót… tyle miechów po premierze tyle czasu testować tryb… OFFLINE xD. Obawiam się ze wiekszosć developerów cofa się w rozwoju… gry z okresu 1998-2004 pokazywały jak devsi dbają o tytuł, każdy potrafił wydać grę poskładaną i posklejana jak należy (poza crappami rzecz jasna), a dziś? tutaj muszą testować tryb offline kiedy to tryb online wymagał największych testów… ło matko. Albo słynny Dark Spore… devsi nie umieli naprawić własnej gry…
… więc postanowili ogłosić ze gra z fattal errorem, który nie pozwala grać ostatecznie konczy support/is dead!. W takim razie ja sie pytam czemu gra, która nie bangla, jest sprzedawana? xD. I żeby ktoś kto zrobił grę, nie umiał jej naprawić… i temat wydawniczy. Wyjdzie sobie gra i po pół roku, koniec ze sprzedażą bo konczą się prawa do marki jak np z Deadpool. Mam wrażenie że zaraz będą sprzedawać gry z ograniczeniem czasowym albo jeszcze inne głupoty, które jeszcze mi do glowy nie wpadły xD.
@Paindemonium Nie bez powodu EA dostało 2 razy złotą kupę.
Hehe sim city ma 26 nagród, pewnie 27 dostaną za wprowadzenie trybu offline xD
@Paindemonium ja już to przyuważyłem parę miechów temu że developerzy się cofają zamiast kroczyć do przodu taka sytuacja w latach 2000-2009 była by nie do pomyślenia i zrobienia a teraz proszę pół produkt goni pół produkt mam tu na myśli COD gohst battlefield 4 no i można się jeszcze przyczepić do paru produkcji w które się nie da grać bez interwencji wydawcy 🙂 to przecież psuje rynek nie wspominając o psuciu zabawy graczom 🙂
Będzie powtórka z 1983(dla osób nie kojarzących-wielki krach rynku gier video)
@matra11|Szczerze nie lubię takich teori ale chciałbym żeby coś takiego się stało – może wreszcie ci twórcy i wydawcy by coś zrozumieli. Ale z drugiej strony – każdy by się pyta „A co się stało?” Bo 2014 to nie 1983 to już inne czasy a gry są na tym samym poziomie co filmy i muzyka.
a w 1916 to dopiero były gry…
@RealAS|Ile lat miałeś 10 lat temu? 14. To pewnie gry z tamtego okresu kojarzą Ci się tylko ze słabą grafiką a nie z dopracowaniem, długą rozgrywką, troską o użytkowników (były dema, więc nikt nie musiał w ciemno kupować, dobre wsparcie) i brakiem pierdółek za które się płaciło w DLC, wszystko było za free w patchach.
A kto jest temu winien? Gracze oczywiście i mówię to bez ironi bo jakby gracze nie informowali developerów swoimi portfelami, że tak jesteśmy niespełna rozumu i kupimy każdy krap jaki nam wciśniecie to by devi nie robili krapu:) Proste. Ja też jestem winien bo już dawno trzeba było przestać kupować COD w którego lubię grac ale mógłby być lepszy.
@Ipkis jak łatwo oceniać innych, prawda?|Niedawno skończyłem Gothica 1, niedługo zabiorę się za 2 część (dzięki CDA! 🙂 )|Morrowind nadal gości na moim dysku, a teraz zagrywam się w Faraona 🙂 |ponadto na dysku nadal disciples 2, pierwszy Moh na PC, Neverwinter Nights i co ja dalej będę wymieniał.|Wkurza mnie po prostu narzekanie „a kiedyś to było tak” SRAK! większość z narzekających odbiła by się od swoich starych gier, na które patrzą przez różowe okulary…
…nie chce jakoś szczególnie bronić współczesnych gier, ale wydaję mi się ze dopracowanie gry z 1994 było łatwiejsze niż 2014 ( nie wiem, nie jestem ekspertem) owszem wkurzają mnie DLC, owszem wkurzają mnie bugi ale proszę nie zapominać ze w starych grach też były bugi i to niektóre takie że uniemożliwiały skończenie gry, a o patcha bez neta kiedyś było jednak ciężko, wiec przestańcie narzekać. Poza tym ze ktoś miał 14 lat 10 lat temu nie znaczy ze patrzył tylko na grafe, która i tak była szpetna 😉