25.07.2015
11 Komentarze

Twórcy Castlevanii: Lords of Shadows uciekają z fantasy w sci-fi

Twórcy Castlevanii: Lords of Shadows uciekają z fantasy w sci-fi
O hiszpańskim studiu Mercury Steam nie słyszeliśmy praktycznie nic od czasu Lords of Shadows 2. Po chłodnym przyjęciu gry jakby zapadli się pod ziemię - teraz jednak wracają, obiecując nam grę science fiction przypominającą nieco matriksowe sekwencje w Syjonie.

„Eksplorowanie nowych światów, walka z dziwnymi stworzeniami, odkrywanie nowych światów. Więcej wieści wkrótce”. Na stronie Mercury Steam wita nas właśnie taki napis, a na jego widnieje mężczyzna z cygarem patrzący na zieleń odbijającą się w monitorach futurystycznego statku. Czym chcą nas zaskoczyć twórcy Lords of Shadows, Scraplandu i Clive Barker’s Jericho? Dowiemy się tego pewnie na nadchodzącym Gamescomie.

Teaser znajdujący się na oficjalnej stronie możecie zobaczyć TUTAJ.

11 odpowiedzi do “Twórcy Castlevanii: Lords of Shadows uciekają z fantasy w sci-fi”

  1. Najważniejsze pytanie brzmi, czy po trzech okropnych grach uda im się zrobić jakąś nawet nie dobrą, a chociaż średnią?

  2. „Po chłodnym przyjęciu”? Chyba wśród prasowych recenzentów, bo user score 8/10 na metacriticu i ogólnie pozytywne opinie (chociażby stosunek pozytywów do negatywów na Steamie) mówią raczej coś innego. Dwójka miała kilka problemów, głównie z fabułą i bossami (którzy mimo fajnego designu byli dość kiepscy) ale nadal była najlepszym action-adventure 2014 roku. Jedynka też była świetna, dlatego czekam na kolejną ich grę z nieukrywanym zaciekawieniem.

  3. @b3rt eeee, nie wiem czy graliśmy w tą samą grę ale bossy (przynajmniej znaczna większość) były świetne. Natomiast części skradankowe były całkiem nie na miejscu i miasto w czasach teraźniejszych było takie denne w porównaniu do zamku (już nie wspominając o śmiesznych błędach w designie typu samochody będące tak z 3x większe niż w realu). Fabuła gubiła się gdzieś w środku gry.

  4. @b3rt Chyba nie mówimy tutaj o action-adventure bo najlepsza gra tego gatunku w tamtym roku to Dark Souls 2 😉

  5. @Xelrah Właśnie ich design był fajny, ale na każdego była jedna i ta sama taktyka: walić do oporu. Zero finezji, jakiejś taktyki, czegoś co wymagałoby czegoś więcej niż klepanie i unikanie ataków. Jedynka była lepsza pod tym względem. Etapy skradankowe to IMO robienie z igieł wideł. Ile tych etapów było na całą grę, 5? Owszem, były kiepskie, ale nie było ich na tyle dużo żeby były uciążliwe.

  6. @Vergilus Jak Dark Souls 2 to action adventure, to Need for Speed był najlepszym RPG tamtego roku XD

  7. Ich dwie gry to, powiedzmy wyższe stany średnie, gdzie Jericho jest gorsze od LoS 2, ale Scrapland to w moim przekonaniu jedna z bardziej niedocenionych gier. Ja tam jestem pełen nadziei.

  8. To studio jak i jego producentów stać na dużo. Pamiętam jeszcze Sevarnace: Blade of Darkness to była gra taki ojciec dla serii Dark souls, deamon souls. Gra wyjdzie minimum dobra. Ja ciągle liczę, że zrobili by kontynuacje Sevarance lub coś w tym klimacie.

  9. @Wcogram, jeśli dobrze patrzę to ani to studio ani ich wydawca nie robił Blade of Darkness. A biorąc pod uwagę że Codemasters ostatnio siedzi w wyścigach i rozmienia się na drobne (vide najnowszy „overlord”) to nie ma większych szans na BoD 2. A szkoda.

  10. Rebel Act zostało rozwiązane a czołowi producenci założyli Mercury Steam.

  11. @Wcogram czyli rzeczywiście panowie i panie z Mercury mają spory potencjał. Tym bardziej jestem spokojny że ich najnowsze dzieło będzie przynajmniej dobre.

Skomentuj