Tydzień Guild Wars 2 za darmo
Nie mieliście jeszcze okazji zagrać w Guild Wars 2, a zastanawiacie się nad zakupem? To macie teraz szansę wypróbować grę za darmo – studio Arena Net na najbliższy tydzień otworzyło serwery dla wszystkich chętnych graczy.
W Guild Wars 2 można grać za darmo od dzisiaj przez kolejne siedem dni –do 1 października do godziny 21:00 czasu polskiego.
Aby rozpocząć swoją przygodę w Tyrii, wystarczy zarejestrować się TUTAJ, a następnie pobrać klienta produkcji z TEGO miejsca. Jeśli ktoś brał udział we wcześniejszych trialach sieciówki, nie musi zakładać nowego konta.

Nie mieliście jeszcze okazji zagrać w Guild Wars 2, a zastanawiacie się nad zakupem? To macie teraz szansę wypróbować grę za darmo – studio Arena Net na najbliższy tydzień otworzyło serwery dla wszystkich chętnych graczy.
Zaraz ktoś pewnie napisze: „Ktoś w to jeszcze gra?”|Gra. Nie ma żadnego dyskomfortu spowodowanego małą ilością graczy.
Loguje się na stronie, chce pobrać klienta, a tam napis Guild Wars 2 Not Available ;/
Jak to nie, ostatnio chciałem sobie powrócić i po stworzeniu nowej postaci nie było z kim robić eventów, pograłem parę godzin, może spotkałem ze czterech ludzi. Szkoda, bo gra ma naprawdę fajny gameplay, tylko content do [beeep]. Jak ktoś jest wypasiony to już mu się nie chce grać, bo nawet jak dojdzie jakiś nowy item to niczym (prócz wyglądu) się nie różni od starego, tak było kiedy wprowadzili te legendarne bronie. Smutno się chodzi po takich wyludnionych serwerach, podczas gdy na początku były trudności…
czyżby niedługo gra przeszła na free to play
dobiegnięciem do eventa, bo było tyle ludzi że był kłopot z dopchaniem się.
Największy problem z GW2 jest taki, że gra stoi w miejscu. Poświęciłem jej strasznie dużo czasu i grałbym dalej ale po ostatnich wypowiedziach twórców, którzy jasno stwierdzili, że nie pracują nad większą aktualizacją dałem sobie spokój z GW2. Niby dają regularne aktualizacje co 2 tygodnie ale są one słabe i krótkie, dobre jak ktoś gra 2 godziny tygodniowo. Dla reszty nie ma co robić.
Kupiłem to na premierę, bo kumpel truł mi o to dupę, twierdził że gra jest świetna, piękna i w ogóle. Przez te 2 tygodnie które przesiedziałem na GW2, ani razu nie zagrałem ze znajomym, który mi ją polecał bo znudził się już w becie przed startem gry. Nigdy nie żałowałem kasy wydanej na grę tak bardzo, jak na to coś. Wciąż czekam aż mi zwrócą 190zł :/
Pamiętajcie, że od 16 września za darmo można grać w ArcheAge 🙂
@Attack2K |GW 2 jest P2P więc nie dadzą Ci go za darmo nie martw się 😉 W sumie dobrze…jest wprowadzony dobry model- płacisz raz i grasz do woli.
Nie warto AA jest nudne jak flaki z olejem!
@Alien0 hmm próbowałem sobie sprawdzić ale kolejki wybiły mi z głowy ten tytuł 🙂
@FloMeisster| Nie wprowadzaj ludzi w błąd. GW2 jest B2P|@Buranchi|Dziwne. Mieli wprowadzić ze każda lokacja jest multiserwerowa, może na tych częściach 1=15 nie byłeś co trzeba bo np nawet jak zacząłem grać ponad rok temu to u sylvari na startowym było bardzo pusto. Ogólnie poprawiło się kiedy dodali dodatkowe rarowe skrzynki dla wysokolvl postaci za głównych bosów danego tenrenu. i pamiętam ze się poprawiło bo ludzie cały czas skaczą od eventu do eventu, przez co już nawet dragonów nie robią.
Te MMO cierpi na to samo co każde nowe,a mianowicie musi obronić się przed porównaniami do WoWa i mieć coś fajnego dla graczy. GW2 ma bardzo przyjemny proces wbijania lvli, eventy, ładną oprawę ale po dobiciu do maksymalnego poziomu gra się praktycznie kończy. Tu właśnie WoW wygrywa z każdym nowym mmo, ma strasznie dużo end game’u który cały czas jest dodawany po priemierze dodatków i ludzie się tak nie nudzą.
Ograłem część pierwszą wzdłuż i wszerz. Spędziłem też dziesiątki godzin „siedząc” w „miastach” – nie tylko questując, ale po prostu rozmawiając z ludźmi i ćwicząc mój słaby jeszcze wtedy angielski – gra sprawiała mi przyjemność. GW2 kupiłem i…nudy…Gra jest przyjemna dla oka, ścieżka dźwiękowa również niczego sobie, ale, no właśnie…sam nie wiem…nudy – jakieś to takie mdłe. Brakuje mi tutaj czegoś co mnie do gry (nawet nie pozbawionej wad) przyciąga, a czego nie potrafię jeszcze dokładnie nazwać.
Jak nizej – po wbiciu 80 lvl nie ma co robic… odkryjesz 100% mapy ok.. zdobedziesz ekwipunek (moim zdaniem zbyt latwo + pomysl z takimi samymi statystykami byl dla mnie dziwny), wykraftujesz legendary i… w sumie zabawa sie konczy. Pvp nie przypadlo mi do gustu (areny), WWW po jakims czasie staje sie nudne – biegasz od punktu do punktu wielkimi grupami i tluczesz wszystkie przyciski. Oczywiscie element taktyczny jest bardzo wazny. ale to inna bajka.
@Antimasterplan|Mam identycznie, pierwsza część to moja ulubiona gra ever. Multum godzin spędzonych, pamiętam jaki miałem hype na GW2. Pograłem 2 tyg. i tyle, nuda jakaś taka mnie ogarnęła. Próbowałem wracać kilka razy, jednak bez powodzenia.|GW1 mimo, że takie „ograniczone”, instancjonowane to miało „to coś”. W dodatku teraz widzę, że jednak te instancje w GW1 to była mocna strona tego tytułu. Również sporo czasu spędzałem w maistach i gadałem z ludźmi. Z wieloma naprawdę fajnymi mam kontakt do dziś.
I tego właśnie GW2 brakuje, takiego miejsca spotkań, miasta lobby. Miasta są za duże, czat nieczytelny, ogólnie mało się dzieje. Pamiętam złote czasy Kamadanu, a wcześniej Shing Jea, Lwich Wrót, czy Askalonu, albo w GH. Gdzie spotykało się z innymi graczami, chwaliło nowymi armorkami, titlami itd. I był sens to wbijać, chociażby po to żeby pokazać – „patrz jaki jestem [beeep]”. Kwitniał handel, cieszyłem się na AH, ale teraz widzę, że w GW1 lepiej to wyglądało.
@Hitsugaya Nie wiem kiedy próbowałeś,się łączyć, ale wczoraj dołożyli 3 nowe servery EU…ja dzisiaj, wbiłem się bez problemu za pierwszym razem na server NUI…jestem f2p jakby co
Nie miasta są za duże, tylko praktycznie cały ciekawy content zorganizowany jest wokół jednego (Lion’s Arch), w wyniku czego 90% graczy siedzi właśnie tam, a w innych najczęściej spotkać można jedynie postacie na niskich poziomach.
Co do rozwijania contentu, zgadzam się, nie każdemu się Living Story podoba. Za dużo skupiania się na fabule , za mało dungów, raidów, misji gildyjnych itp. Ale gra mechaniką i klimatem i tak przewyższa Archeage, który spierdzielił sprawę z kolejkami po całości, do tego jest raczej dobrym ale standardowym MMO.
Ja znudzony trochę Realm Reborn, postanowiłem poszukać innego MMO. Padło na GW2 i… wróciłem do Realm Reborn, w którym mam już 1500h. Nie wiem czemu, ale wszystko w GW2 wydaje się nieintuicyjne, nieciekawe i jakieś takie brzydkawe. Pewnie wrócę kiedyś jeszcze, bo MMO trzeba konkretnie ograć zanim można je konkretnie ocenić, a Realm Reborn zamienił się już w niemiłosierny grind-fest.
mi sie tam GW2 podoba i często gram polecam każdemu kto jest znudzony darmowymi gdzie by grac trzeba kupować walutę gry
Kupiłam pre-order tej gry, instalowałam ją 3 razy na kompie i… Ciągle nie potrafi mnie wciągnąć. Sama nie do końca wiem czego jest to przyczyna, ale ta gra faktycznie nie przyciąga pomimo(moim zdaniem) dobrego PvP jak i całkiem znośnej mechaniki ogólnej(dziwne połączenie targetowania z unikami). Wydaje mi się, że główną winę ponosi zbyt duży nacisk na fabułę, nie wszyscy dla niej grają i woleli by np. więcej dugeonów a nie te living story. Tak czy siak zagrajcie skoro jest za free 😛
Polecam gierkę ALE NIE GRAJCIE NA BLACKTIDE( polish pride ). Ten server to dosłownie dno i tylko zniesmaczy Was dalszą grą( piszę głownie o WvW, ponieważ pve i tak jest rozłożone na wszystkie serwery[ megaservers])@NarcissusBaz|Z tym iż gw2 jest nieintuicyjne się nie zgodzę, a to dlatego że tam wszystko musisz robić zgodnie z intuicją( mam na myśli roll-e, skille[których nie ma 100500100900] itd.). Trzeba niejednokrotnie dostosowywać się do zagrywek przeciwnika i jak pisałem wiedzieć kiedy go uniknąć.
@gelinorJeśli już pisać prawdę to anet uznało living story za priorytet, dungi i pve za drugorzędne elementy gry, A WvW oraz PvP które nakręciło grę za trzeciorzędne co do których usprawnienia nawet nie chcą słyszeć( unikanie odpowiedzi na pytania dotyczące tych trybów podczas gamescomu oraz PaX-a)
Living Story musi więc sie podobać większości ludzi, bo nie wydaje mi się żeby w Anet byli sami idioci. Inaczej nie soychali by na dalszy plan tak, wydawało by się, ważnych elementów jak wvw czy dungi.
Grałem w GW2. Miałem preordera. Na początku było cudownie. Wszędzie mnóstwo ludzi, wszyscy chętni do pomocy. Jakikolwiek boss, czy puzzle do zrobienia nie stanowiły żadnego problemu. Wspólne odkrywanie dróg do kolejnych view pointów, sporo zabawy z craftingiem. Było super. Niestety później gra mi zaczęła koszmarnie działać (z niewiadomych powodów). Po powrocie (dobry rok po premierze) – pustki. Gdy chciałem utłuc coś większego, to odnajdywałem co najwyżej 3 graczy Wtedy przestałem grać w gw2 liczyłem na f2p
Nie cieszy się, po prostu nie chcą wprowadzać elementów ( GvG ), które zniechęcą niektórych graczy. Wystarczy wejść na jakiekolwiek( nie polskie ) forum i poczytać posty dot. przyszłości gw2. Zresztą anet nie słucha graczy o czym wiadomo od dawna 😉
@2real4game|Teraz jest dość inaczej, ponieważ wprowadzili megaservery( łączenie graczy pve na jednej mapie). Jeśli jednak chcesz pograć WvW polecam zrobić transfer konta na gold – silver league.
Heh, tylko się potwierdza że gra im pada. Jak się nie umie dealować contentem i zmienia się normalną grę na grę dla debilów to nic dziwnego. Olali veteranów na rzecz nowych graczy ale ktoś nagle zauważył ten problem „jacy nowi gracze ?” no i mamy „reklamę” na przyciągnięcie ludu
Wszyscy wprowadzają swoje Massive Multiplayer Online Games, a Blizzard i tak zawsze wychodzi z tego zwycięsko. Ot, mistrzowie gatunku.
Ja tam Blizzardowi źle nie życzę, ale przydałyby się jakieś alternatywy dla ich WoWa bo nieważne jak bardzo jest on wypasiony – po xx latach grania w niego ma prawo się znudzić. Miałam nadzieję, że właśnie taką alternatywą będzie GW2 no ale niestety, nawet dla mnie jest zbyt casualowe. Wprawdzie samą grę kupiłam z myślą o PvP, mimo wszystko chciałabym też czasem pograć PvE, którego w sumie brak – nie licząc tych paru dungów i world/event bossów.
Ja tam jakoś „odpływu” graczy nie widzę, a na WvWvW dalej tłumy. Ale jak ktoś już się uparł, że GW2 „padło”, najlepiej na starcie, 2 lata temu (sami patrzcie – 0 subsów!) to niech sobie dalej tak biadoli. Ja, po ~700 godzinach na liczniku, dalej polecam. Tylko ten zmieniony system traits jest mocno denerwujący.
Instalacja tego to katorga, obliczyłam, że potrwa dobre 63 godziny albo i więcej… No i oczywiście nie pamiętam hasła a u ArenaNet nie ma tak, że klikasz „Forgot password” i gotowe, o nie, nie. Zawsze wyskakuje Failed i trzeba pisać do supportu w tej sprawie… I przez tyle lat od premiery nadal tego nie naprawili, bitch plis.
Wychowałem się na grach FPP (pierwotna nazwa gatunku:] ) tj. UT czy CS. Nienawidziłem tych wszystkich elfów, trolli, zakutych łbów i całego tego szajsu fantasy z fenomenem WoW’a na czele. Musiałem mieć pełny zakres ruchów, musiałem czuć, że to ja steruję postacią. System „targetowania” gdzie gracz tylko wciska klawisze odpowiedzialne za jakieś tam czary mary uważałem za zło dla niezręcznych flegmatyków bez skilla. Nagle po latach naszła mnie ochota na coś nowego wiec zrobiłem przegląd mmorpg’ów.
Wiele f2p i triali przewinęło się przez HDD. W CDA, które randomowo wziąłem z regału do poczytania na kibelku natrafiłem na reckę GW2. Akurat odbywał się taki sam free week jak teraz. Obczaiłem recki w tym Angry Joe na YT i pograłem w triala a potem kupiłem retaila. Od tamtego czasu gram w GW2 prawie codziennie. I gdyby nie ten trial tygodniowy to bym nigdy w to nie zagrał i nie spędził tylu wykutanych chwil z grą 😀 Taki content za taka cenę..bajka^^ https:www.youtube.com/watch?v=35BPhT-KI1E https:www.
2real4game Liczysz, że GW 2 będzie f2p, mimo, że to b2p? Chyba jedynym powodem takiego myślenia jest chęć napływu większej ilości graczy? Bo innego nie widzę. Gdyby zrobili GW 2 f2p to bys miał najazd gimbazy, zwiastun tego mozna często zauważyć na darmowych trialach. Kiedyś dwóch pacanów kłóciło się o farmspot na Queensdale w jaskini trolla. „Farmili” gruby…