Tyranny ma polskie wydanie, a nawet cztery
Przypomnijmy: Tyranny, izometryczny rolplej od ojców i matek Pillars of Eternity, zadebiutuje już 10 listopada. Jeśli macie chęć wyprawić się do rzeczywistości, w której zło zwyciężyło, wycraftować sobie kilka zaklęć i wpłynąć (ponoć w niespotykanym stopniu) swoimi decyzjami na świat gry, Cenega da Wam taką możliwość. I to w wersji zlokalizowanej (kinowo).
Na polski rynek Tyranny przybędzie w aż czterech smakach – w jednym wydaniu fizycznym i aż trzech cyfrowych.
W skład Limitowanej Edycji Specjalnej (do kupienia za 139 zł) wejdą:
Wyłożywszy 144,90 zł na cyfrową Commander Edition możemy natomiast liczyć na:
Archon Edition (ok. 190 zł) dokłada do puli…
Nadroższa Overlord Edition (255 zł) poza ww. cudownościami oferuje również…
Skusicie się? A jeśli tak, to na który z wariantów?


I przypomina, że istnieje pewna subtelna różnica pomiedzy „bogatym” a „drogim” wydaniem.
Które to edycje pudełkowe i gdzie można kupić?
Oszalałem i sobie wciągnąłem edycję specjalną. Jest jednak skromniejsza od Edycji Awanturnika Pilarsów – tam były drukowana instrukcja do gry, drukowany poradnik do gry i drukowana mapa świata gry, a tu tylko artbook z rzeczy drukowanych i cieniutka instrukcja zapewne. Za edycje cyfrowe o wiele za dużo sobie śpiewają, zwłaszcza, że te dodatki to takie pierdółki.
Może cenega doda jako niespodziankę do edycji specjalnej ten przewodnik chociaż. Zobaczymy.
@Sharp_one Jeśli dobrze czytam to edycję pudełkową masz za 139 zł, reszta to edycje cyfrowe.
Ja się jakoś nie skuszę…
wow, to jest dopiero nieogarnięty model sprzedaży… należę do osób, które lubią edycje kolekcjonerskie, więc nie rozumiem decyzji o tym, że edycje cyfrowe mają przewagę nad pudełkową. straszna kicha.
Czyli z czystym sumieniem można sobie pozwolić na najtańszą opcję 🙂
W sytuacji, gdy wielu wydawców ogranicza się do zapakowania płyt w zwykłego DVD-boxa i dołączenia doń karteczki z kodem i ostrzeżeniem o epilepsji, takie wydania jak te powyższe są zawsze miłym zaskoczeniem. Dobrze widzieć, że nie wszyscy oszczędzają dosłownie każdy grosz na końcowym odbiorcy, bo taka np. Bethesda od pewnego czasu przekracza granice dziadostwa przycinając na nośnikach (!). Całe szczęście, że EA (jeszcze) nie poszło tą drogą, bo tego Battlefielda ściągałbym pewnie do poniedziałku. 😉
Ja zdecydowanie limitowaną. Najtańsza plus lubię pudełka 🙂
Z Bethesdą bym nie przesadzał, Fallout 4 całkiem spoko wydali – pocztówki, plakat, soundtrack (o ile można tak nazwać płytę z 5 utworami) i Steelbook (przynajmniej w sklepie Cenegi). EA ma przykre zabiegi fundowania na nasz rynek gier bez angielskiej ścieżki językowej i czasem gracze zdani są na dubbing pl. Tyranny wydaje się lepszym wydaniem od Edycji Awanturnika Pillarsów – głównie ze względu na Artbook (o ile nie będzie miał formy na wzór artbooka Shadow Warrior 2).
Instrukcja i poradnik w PoE w rzeczywistości były dwujęzyczne – więc zawierały o połowę mniej zawartości niż wydawało się wizualnie. Nie wspominając już o tym, że treści były nieaktualne bo mechanika przeszła pewne przemiany do czasu premiery gry.
Cyfrowy, cyfrowy, cyfrowy… No i na co to komu? Za 255 zł spodziewałbym się ładnie wydrukowanego przewodnika i mapy, a nie zwykłego PDFa. Poza tym avatary i ikony na forum, na które większość osób nigdy nie wejdzie, a jeszcze mniej napisze tam cokolwiek. Moim zdaniem o ile wersja za 139 zł wygląda dość atrakcyjnie i oferuje więcej niż konkurencja w tej samej cenie, to jednak wszystkie od niej droższe są po prostu słabe i nieopłacalne.
Najwyższa wersja to 115 złoty więcej za: powietrze,powietrze,powietrze, awatary i ikony nie mające wpływu na nic. To jest tak absurdalne, że aż trudno uwierzyć. Jestem starej daty wielkim fanem RPG. Kolekcjonuje wydania pudełkowe i przez wersje deluxe rozumiem ścieżkę dźwiękową NA PRAWDZIWEJ PŁYCIE, REALNĄ WYDRUKOWANĄ mapę, REALNE NIETYPOWE KOLEKCJONERSKIE pudełko!! a nie coś co bez wysiłku w dobę po premierze można będzie pobrać na przystanku tramwajowym w drodze do domu. Mistrzostwo świata w głupocie.
Ewidentnie polecieli sobie w kulki. Niejedna gra w podstawowej wersji (np. Wiedźminy) oferowała więcej bajerów, niż ich Overlord Edition. Pozbawiona logiki zachłanność?
Żodyn wariant żodyn…|Kupiłem w dzień pemiery PoE i sie zawiodłem…wychowany na zapomnianych krainach nie odnalazłem sie w świecie pilraow obawiam sie ze tu też sie nie odnajdę.|Kupie w taniej kolekcji za 19.99
Wow… znaczy się że nie ma opcji kupić po prostu grę, bez żadnych zbędnych bajerów których się nie chce?