Ubisoft milczy, a przecieków coraz więcej. Remake Assassin’s Creed 4: Black Flag może nadejść lada moment
Kolejne doniesienia o remake’u Assassin’s Creed 4: Black Flag ukazują się na tyle regularnie, że aż trudno uwierzyć, iż Ubisoft oficjalnie nie potwierdził jeszcze tej produkcji. Część graczy była niemal pewna, że zobaczy pierwszy zwiastun podczas grudniowej gali The Game Awards; nic takiego jednak nie miało miejsca. Ubisoft wciąż milczy, ale w sieci pojawiły się następne poszlaki.
Po pierwsze, francuska korporacja z jakiegoś powodu zaczął ponownie publikować ścieżkę dźwiękową z Black Flaga na YouTubie, co zauważył serwis Insider Gaming. Nie tylko udostępniono już 18 utworów, ale także zamieszczono dodatkowe materiały, które później ukryto. Czyżby Ubisoft szykował się na zapowiedź Assassin’s Creed: Black Flag Resynced?
Według niedawnego raportu finansowego remake może się ukazać jeszcze w tym roku podatkowym, a Tom Henderson – ze wspomnianego już Insider Gaming – twierdzi, że istnieje szansa na to, iż marketing odświeżonego Black Flaga wystartuje jeszcze w styczniu. Dziennikarz podkreśla jednak, że część z jego dotychczasowych doniesień ostatecznie się nie potwierdziła; warto więc mieć na uwadze, że dopóki nie otrzymamy oficjalnej zapowiedzi gry, nic nie będzie pewne.
Serwis Assassin’s Creed News zauważył z kolei, że 9 grudnia firma Gandi zarejestrowała domenę assassinscreedblackflagresynced.com, co również dało do myślenia fanom. Ubisoft wcześniej korzystał z usług przedsiębiorstwa przy stronach Mirage’a i Shadows. Żeby było jeszcze śmieszniej, tego samego dnia w sieci na chwilę „mignęła” klasyfikacja PEGI właśnie dla Assassin’s Creed: Black Flag Resynced. Jakby tego było mało, crossover z Black Flag zawitał również do Raid: Shadow Legends.
Wszystko to sprawia, iż trudno nie odnieść wrażenia, że faktycznie coś jest na rzeczy. Jeśli remake Black Flaga rzeczywiście miałby ukazać się do końca marca 2026 roku, to lada moment powinniśmy otrzymać oficjalne informacje. Nie zapominajmy, że fani piratów mogą „umilić” sobie oczekiwanie na zapowiedź odnowionych przygód Edwarda Kenwaya dzięki Skull and Bones, czyli pierwszej grze AAAA w historii. Swoją drogą – pamiętacie jeszcze o tym „hicie” Ubisoftu?


Nie udało się drzwiami (Skull and Bones), wejdą oknem 🙂
Jeszcze raz zobaczę próby robienia dymów o „czarnym samuraju” w jakichś losowych newsach, to będą bany 😊. Albo pójdzie blok na cały zestaw fraz z tym związanych.
Temat newsa to remake Assassin’s Creed 4: Black Flag, a nie „ratunku firma co robi gry o fikcji historycznej zrobiła fikcje, co mi się nie podoba”. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam.
Popieram.
juz do ciebie stark jedzie uwazaj 🙂
Czarnoskóry samuraj jest postacią wzorowaną na historycznej, a zanim pojawiał się w grze Ubi, był w co najmniej dwóch grach japońskich. No ale wiem, że dla takich jak Ty, cały świat jest lewackim, albo żydowskim spiskiem…
W tle słychać już stukot kopyt jednorożca.
Ale tu nawet nie chodzi czy był prawdziwy czy nie. Robią grę o samurajach, a zamiast zrobić fajny klimat dając azjate, to wyjeżdżają z jakimś afro…
Samuraj niczym driady w „Wiedźminie” Netfliksa. Chciałbym, żeby to właśnie oni byli największymi problemami tych produkcji. Tymczasem Shadows to rozrośnięta, wtórna i nużąca wydmuszka, a serialu zwyczajnie nie da się oglądać przez słaby scenariusz, lichą scenografię i drętwe aktorstwo.
@Cezary Marczewski
Ja się w pełni zgadzam, co więcej, to co napisałeś jest przykładem merytorycznej krytyki. Niestety jak się pojawia dowolny materiał o Ubi, to zaraz znajdzie się ktoś, kto wyskakuje z jakimś cwanym samurajem, albo „potwornym” WOKE od którego mu się kurczy…
Krew mnie już zalewa od tych bzdur.
Tymczasem, tu nawet na razie nie ma co krytykować, bo oto najprawdopodobniej zobaczymy niedługo remake najwyżej ocenianej części Assasina i sam jestem ciekawy jak do tego podejdą, choć to zupełnie „nie moja” seria.